Kolonia karna Libickiego, metamorfoza Mączkowskiego…

Nie chciałem mu odpowiadać, uważając sprawę za nieistotną. Skoro jednak wpisem Mączkowskiego zajął się poznański dodatek Gazety Wyborczej (tutaj) – szczerze uznaję – musiałem się pomylić. Rzecz widocznie warta jest odpowiedzi. No to odpowiadam:

Kolega Mączkowski dziwi się, cóż takiego ja robię w Platformie Obywatelskiej? Rzeczywiście. Moje poglądy nie są w PO przekonaniami większościowymi – to prawda. Na tym jednak polega każda duża partia centrowa, że ma skrzydła, a ja jestem na tej partii skrzydle prawym. Krzysztof Mączkowski może tego nie rozumieć – trudno. Ważniejsze jest jednak dla mnie to, że rozumie to premier Donald Tusk, który – gdy Platforma zatwierdzała mnie na kandydata do Senatu – mówił: „Platforma jest wtedy Platformą, gdy sięgamy od Gowina do Arłukowicza, od Libickiego do Sierakowskiej” (tutaj). Tak, to jest moja Konstytucja, mój fundament bycia w PO. Zresztą nie tylko mój. Także Jarosława Gowina, który o sprawie Pussy Riot mówi tak:

„Czym innym jest wyrok, uważam, że bardzo drastyczny. A czym innym jest postępowanie tych, chyba w cudzysłowie, artystek. Moim zdaniem one przekraczają granicę dobrego smaku. Nie robiłbym z nich bohaterek. Na pewno nie są postaciami z mojej bajki. Ale osobną sprawą jest pytanie, czy naruszenie dobrego smaku i w przypadku ich występu w cerkwi, także uczuć religijnych wyznawców prawosławia, uzasadnia tak drastyczny wyrok. Moim zdaniem nie. Na szczęście nie jestem ministrem sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej, więc wyroki tamtejszych sądów wolno mi komentować.” (link dostępny jest tutaj).

Gdyby wypowiedź ministra sprawiedliwości, członka PO, mój adwersarz czytał ze zrozumieniem, to brzmi ona bardzo podobnie do mojej.

Ale właśnie. Czytanie ze zrozumieniem. Tej umiejętności chyba niestety – co mnie, ciut zdziwiło – kolega Mączkowski nie posiadł. Bo esencja mojej wypowiedzi brzmiała tak:

„Dzięki Migalskiemu mamy jednak wgląd w całość występu „artystek”. Wgląd, który pewnie miał i moskiewski sąd. I choć kara, jaką im wymierzył, jest absolutnie zbyt drakońska (2 lata kolonii karnej), to jednak sam fakt ukarania takiego czynu musi budzić uznanie. To autentyczny paradoks, że w tej sprawie rosyjski wymiar sprawiedliwości – mimo wszystko – może być wzorem dla Trybunałów zachodniej Europy… ”.

Umiejętność więc rozumienia tego co się czyta (dostępna zwykle przed ukończeniem szkoły podstawowej) pozwoliła by memu sympatycznemu koledze dojść do oczywistego wniosku, że popieram sam fakt tego, że sąd uznał, iż Pussy Riot zasługują na karę, a nie sam – powtórzę to raz jeszcze – drakońsko wysoki wyrok, jaki im wymierzył. Gdzie tu moje uznanie dla 2 lat kolonii karnej – naprawdę nie wiem.

Co do zdobywania przez kolegę Mączkowskiego kolejnych umiejętności, jestem jednak spokojny. Skoro powrócił do blogowania, to niebawem – wiem to po sobie – nabierze wprawy w pisaniu. Czytanie ze zrozumieniem – jako umiejętność nieodłącznie z tym związana – pewnie przyjdzie z czasem…

Pisze mój miły polemista, że często zmieniałem partie polityczne. To prawda. Nie wypieram się tego. Nie zmieniłem jednak, ani na jotę światopoglądu. Bo i dziś – tak jak kiedyś z Krzysztofem Mączkowskim – podpisałbym się pod zakazem marszu równości. I pod prośbą o prokuratorskie ściganie każdej obrazy uczuć religijnych. Przy tożsamych czynach, byłaby pewnie nieco inna retoryka. Nieco mniej emocji.

A Krzysztof Mączkowski? Chyba nie jest tu niezmienny. Chyba zmienił zdanie. Tylko jakoś tak dziwnie. Bo, gdy ktoś z błędu, w którym tkwił zmienia zdanie dochodząc do prawdy, to – niezależnie co za ową prawdę uważa – jest radosny. A tekst Mączkowskiego aż kipi. Od negatywnych emocji. Dlaczego? Bo przeszedł w ostatnich latach całkowitą metamorfozę. Negatywną metamorfozę. Zmianę, po której całkowicie się pogubił. I która musi go emocjonalnie bardzo wiele kosztować. To widać w tym tekście. A jej symbolem jest wspólny z profesorem Tomaszem Polakiem marsz w obronie poznańskiego Rozbratu. To jest kwintesencja tego zagubienia. Taka przysłowiowa wisienka na torcie…

Jan Filip Libicki

www.facebook.com/flibicki

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *