Lenin prekursorem faszyzmu? Czego zabrakło w artykule Adama Danka

Motto: „Powiatowe zjazdy Rad są taką demokratyczną instytucją, jakiej jeszcze nie widziały najlepsze z republik demokratycznych świata burżuazyjnego; za pośrednictwem tych zjazdów (których działalność partia stara się jak najbaczniej doglądać), jak również poprzez stałe kierowanie świadomych robotników na wszelkie stanowiska na wsi, urzeczywistnia się kierownicza rola proletariatu w stosunku do chłopstwa, urzeczywistnia się dyktatura proletariatu miejskiego, systematyczna walka z bogatym, burżuazyjnym, wyzyskującym i spekulującym chłopstwem itd.

Taki jest ogólny mechanizm proletariackiej władzy państwowej, zanalizowany „od góry”, z punktu widzenia praktyki urzeczywistniania dyktatury. Można mieć nadzieję, że czytelnik zrozumie, dlaczego bolszewikowi rosyjskiemu, który jest obznajomiony z tym mechanizmem i który obserwował, jak ten mechanizm wyrastał w ciągu 25 lat z drobnych, nielegalnych, podziemnych kółek, wszelkie rozprawy na temat: „z góry” czy „z dołu”, dyktatura przywódców czy dyktatura mas itp., muszą się wydać śmiesznym dziecinnym nonsensem, czymś w rodzaju sporu o to, co jest człowiekowi bardziej potrzebne: lewa noga czy prawa ręka”.

                                                                    Lenin „Dziecięca choroba lewicowości w komunizmie”

Z uwagą i zainteresowaniem zapoznałem się z artykułem Adama Danka  „Dlaczego Lenin?” opublikowanym przez xportal.pl. Tekst ten to interesująca próba wyjścia poza schemat traktowania wybitnego rewolucjonisty jako patologicznej jednostki z morderczymi skłonnościami, czy obcego agenta, realizującego interesy zachodnich mocarstw. Tego typu stereotypy zostały zastąpione tutaj przez analizę poglądów Lenina w kierunku prezentowania go jako działacza politycznego, realizującego swoją koncepcję, którą autor poddaje interpretacji. Interpretacja  ta jednak wbrew zapowiedziom zaprezentowania szerszego spectrum myśli przywódcy bolszewików ma charakter wybiórczy i jednostronny.

Lenin a treść klasowa demokracji, wyborów, humanitaryzmu

Wyraźnie eksponowanym zamierzeniem autora było przeciwstawienie się redukowaniu Lenina do roli przywódcy „pierwszego komunistycznego państwa na świecie”. Już to samo stwierdzenie wymagało by uwagi na marginesie, że autor najwidoczniej ignoruje poglądy wodza Rewolucji Październikowej na kwestię państwa, zgodnie z którymi państwo komunistyczne to jedynie oksymoron. Koncepcja ta prowadzi A. Danka do skrajnie kontrowersyjnych twierdzeń, że Lenin zanegował w całości ideowy dorobek marksizmu. Zgodnie z tą interpretacją Lenin jako klasyk marksizmu praktycznie nie istnieje, za to „choć nigdy się do tego wprost nie przyznał, zdruzgotał wszystkie kanony marksizmu: humanitaryzm, egalitaryzm, demokratyzm (Engels walczył o powszechne prawo wyborcze, Lenin przemieścił źródło władzy poza proces wyborczy i zdegradował wybory do roli pokłonu oddawanego przez lud władzy od niego niezależnej), ekonomizm”.

Jeśli Adam Danek twierdzi, że Lenin zanegował humanitaryzm, to ciekawe, jak odniósł by się do faktu, jak zaciekle Lenin walczył z np. z wezwaniami do stosowania tortur, albo, że do czasu wybuchu powstania lewicowych eserowców w sierpniu 1918 r. skutkującego rozstrzeliwaniem komunistów w 23 miastach Rosji, Lenin i Dzierżyński powstrzymywali egzekucje z przyczyn politycznych, mimo, że przeciwnicy rewolucji nie szczędzili zamachów przeciw władzy radzieckiej, mogących skończyć się nawet śmiercią samego bolszewickiego przywódcy. Zastanawiające też, że jak ujawniła Anne Applebaum jeszcze 6 lat po śmierci Lenina wpływ na los więźniów miał reaktywowany tuż po rewolucji nielegalny za rządów caratu i za rządu tymczasowego Polityczny Czerwony Krzyż. O tych kwestiach pisałem już obszerniej w moich pracach, do których autora mogę odesłać: https://www.konserwatyzm.pl/artykul/9911/zlote-cielce-i-mity-narodowej-prawicy

https://www.konserwatyzm.pl/artykul/10372/lenin-przemoc-i-egzekucja-carskiej-rodziny

W kwestiach takich, jak parlamentaryzm i demokracja, autor najwyraźniej zlekceważył zarówno obszerną analityczną publicystykę Lenina prezentujących czytelnie jego koncepcję demokracji, jego stosunek do wyborów, jak i fakty w jakich okolicznościach rozwiązano Dumę. Obstrukcja parlamentu związana z odmową rozpatrywania Deklaracji Praw Ludu Pracującego i Wyzyskiwanego, stawiającej jako podstawowy cel walkę o zwycięstwo socjalizmu potwierdziła zasadność koncepcji o wpływach innych klas w innych partiach lewicowych.

Koncepcja ustrojowo-państwowa według Lenina

„Ludzie zawsze byli i zawsze będą głupiutkimi ofiarami oszustwa i oszukiwania samych siebie w polityce, dopóki nie nauczą się pod wszelkimi moralnymi, religijnymi, politycznymi, społecznymi frazesami, oświadczeniami, obietnicami odnajdywać interesów tych lub innych klas” – te słowa Lenina z artykułu „Trzy źródła i trzy części składowe marksizmu” napisanego jeszcze w 1913 r.  stanowią tutaj dobrą ilustrację, jak postrzegał on kwestie takie jak demokracja czy wybory. Lenin nie oddzielał demokracji od jej treści klasowej. Zdawał sobie sprawę, że za jednakowo brzmiącymi treściami kryją się interesy zgoła odmiennych grup społecznych.

Jego koncepcja zarysowana w nie dokończonej pracy „Państwo a rewolucja”, do której tez wielokrotnie wracał w innych artykułach i wystąpieniach mówi o państwie klasowym, które jako takie jest oparte nie na dobrowolnej organizacji społecznej, lecz  hegemonii politycznej jednej klasy, przejawiającej się choćby w obronie panującego porządku przez wojsko i policję. Państwu burżuazyjnemu przeciwstawiał ideę półpaństwa, realizującego zasady dyktatury proletariatu (czyli traktującego jako priorytet interesy tej właśnie klasy) w okresie przejściowym prowadzącym dopiero do komunizmu.

Tak wyglądała forma organizacji społeczeństwa, która miała wyłonić się z ustroju przejściowego:

„Dopiero w społeczeństwie komunistycznym, kiedy opór kapitalistów jest już ostatecznie złamany, kiedy kapitaliści zniknęli, kiedy nie ma klas (tj. nie ma różnic pomiędzy członkami społeczeństwa pod względem ich stosunku do społecznych środków wytwarzania), dopiero wówczas  ‘państwo przestaje istnieć i można mówić o wolności’. Dopiero wtedy możliwa będzie i urzeczywistniona zostanie demokracja istotnie zupełna, istotnie bez żadnych wyłączeń. I wtedy dopiero demokracja zacznie obumierać w następstwie tej prostej okoliczności, że ludzie oswobodzeni od kapitalistycznej niewoli, od niezliczonych okropności, potworności, niedorzeczności, nikczemności wyzysku kapitalistycznego, przywykną stopniowo do przestrzegania elementarnych, od wieków znanych, w ciągu tysiącleci powtarzanych we wszystkich przepisach, reguł współżycia, przestrzegania ich bez używania przemocy, bez przymusu, bez podlegania, bez specjalnego aparatu do przymuszania, który nazywa się państwem” [1].

Wypada wyjaśnić kilka kwestii. Wbrew pozorom, mówiąc o zniknięciu kapitalistów i złamaniu ich oporu, Lenin nie miał na myśli ich wymordowania, ale proces historyczny, podobny do tego, który obalił feudalizm i zapoczątkował panowanie kapitalizmu. Miał na myśli również pokonanie zbrojnych spisków obalonej mniejszości, przy wsparciu zagranicznego kapitału i zbrojnego oporu narażającego walczący w obronie swych zdobyczy proletariat na fizyczne unicestwienie, jednak przewidywał, że stopniowe przechodzenie do komunizmu będzie kształtowało także świadomość obalonej klasy, w kierunku współodpowiedzialności za nowy ustrój. Traktował to jako obiektywny proces społeczny, warunkowany cyklicznym odwiecznym rozwojem cywilizacji, a nie rozwiązanie, które może zostać wprowadzone bez woli większości.

Większość  (masy pracujące z najbardziej świadomym proletariatem na czele) miała być podmiotem i promotorem tych przemian. Nie da się ukryć, iż w rozwoju byłego imperium carskiego nauczonego wyłącznie posłuchu wobec przełożonych była to absolutnie nowa jakość. Lenin zdawał sobie sprawę z trudności związanych z realizacją tak ambitnego planu i wielokrotnie podkreślał, że jego powodzenie wymaga jeszcze większych wysiłków dla wciągnięcia w świadome zarządzanie państwem jeszcze większej liczby robotników. Szkołą nowej demokracji miały być rady delegatów, których celem było stworzenie podstaw bezpośredniego współuczestnictwa w życiu politycznym większości społeczeństwa, z wyłączeniem obalonych kapitalistów. Jednocześnie jednak demokrację traktował także jako formę ucisku mniejszości, dlatego właśnie przewidywał jej obumieranie związane ze wzrostem uczestnictwa obywateli w świadomym życiu publicznym. 

Trzeba podkreślić, ze przywódca rewolucji  dążył do tego, by dawnych podwładnych carskich nauczyć myśleć i gospodarować samodzielnie, krytykując służalstwo, “dziecinne okrucieństwo”, jakie było spadkiem kilku wieków poddaństwa ćwiczonego przez ancien regime.

Jednocześnie Lenin nie dążył do powstania zasklepionej doktryny, oderwanej od rzeczywistości, jak zdarza się twierdzić antykomunistom. Postulował, by skutki praktyczne doraźnych działań były sprawdzane i kontrolowane na bieżąco z udziałem klasy robotniczej, po to by korygować na miejscu błędne założenia i weryfikować trafność przyjętego kierunku działań.  Zdając sobie sprawę z potrzeby istnienia aparatu urzędniczego związanego z ancien regime, mającego na celu wyszkolenie nowych kadr, postulował równocześnie praktyczne rozwiązania, w tym specjalne szkolenia mające na celu uniknięcie nadużyć biurokracji i przejęcia przezeń władzy, czego bardzo się obawiał.  Domagał się także niezależnej od aparatu państwowego pozycji związków zawodowych, akcentując potrzebę ochrony robotników przed nadużyciami tego aparatu, dopóki konieczne jest istnienie państwa.

Jak napisał trafnie Warren W. Smith: „Lenin uważał, że przymus jest klątwą dla prawdziwej demokracji socjalistycznej: Trzeba organizować spółdzielnie, by zdobyć zaufanie chłopów (…) przymus zniszczyłby całą sprawę. Nie ma nic głupszego, niż idea stosowania przymusu w stosunkach ekonomicznych ze średniorolnymi chłopami [2] .

„Nie ma nic głupszego niż sama myśl o przemocy w dziedzinie stosunków gospodarczych średniaka. (…) Uczyć się od chłopów sposobów przejścia do lepszego ustroju i nie ważyć się komenderować! (…) Przy jednoczeniu gospodarstw chłopskich niezbędne jest przestrzeganie zasady dobrowolności. Trzeba chłopa przekonywać i trzeba przekonywać praktycznie” – pouczał po zakończeniu wojny domowej Lenin.

Jednocześnie tę demokrację wciąż uważał za wprawdzie po raz pierwszy w dziejach osiągniętą w tym wymiarze, ale zarazem jedyne możliwe do osiągnięcia na tym etapie i nie pozbawione wad preludium ostatecznej formy społecznej samoorganizacji, czyli komunizmu do jakiego miała doprowadzić stopniowa transformacja ustroju.

Kładł silny nacisk na to, by wyciągać wnioski z nieuniknionych błędów, by wszyscy poczynając od niego samego uczyli się na nich. Przykładowo przemawiając na wspólnym posiedzeniu delegatów Rad, Moskiewskiej i Ogólnorosyjskiej Rady Związków Zawodowych oraz członków RKP ( b)  30 grudnia 1920 r. przeciwstawiając krytykowanym poglądom Trockiego, rezolucję pióra Jana Rudzutaka, Lenin dwukrotnie przyznał otwartym tekstem, że nawymyślał sam sobie od głupców za przeoczenie w poprzednim referacie na ten temat na V Ogólnorosyjskiej Konferencji Związków Zawodowych z początków listopada tego roku tych tez przedłożonych przez Rudzutaka [3].

Zażyczył sobie wydania książki wrogiego wobec komunistów Arkadiusza Awerczenki „Dwanaście noży w plecy rewolucji”, która atakowała przywódców bolszewickich, w tym jego samego, wydaną we Francji. Argumentował na łamach „Prawdy”, że  książka ta jest ” jawnie kontrrewolucyjna, ale zdradza wielki talent, a talenty należy popierać” [4]. To podejście kazało Leninowi finansować w tajemnicy również przed wydawcami dwa tytuły lewicowych antykomunistów za granicą motywując swoje postępowanie, że czyni to „z ciekawości, co też oni nie nawypisują”.

Lenin a religia i swoboda obyczajowa

Adam Danek przypisuje Leninowi doktrynalną wrogość wobec religii. Zaskakuje tutaj najbardziej następujące twierdzenie: „Kościół na pewno nie stawałby w obronie kapitalistycznych rozwiązań gospodarczych czy stosunków społecznych i własnościowych, a przy jego poparciu czy bodaj neutralności wprowadzanie nowego ustroju odbyłoby się zapewne w nieporównanie bardziej pokojowy sposób”.

Cała rzecz w tym, że Kościół bynajmniej nie zachował neutralności, a odpowiedź na to ze strony władz była proporcjonalna do działań wymierzonych w rewolucyjny rząd, poczynających na wrogiej propagandzie a na wspieraniu i zbrojeniu kontrrewolucji korzystającej także z obcej pomocy kończąc. Pomimo wszystko,   kiedy w styczniu 1921 roku chodzący do cerkwi przy Wojskowej Akademii Medycznej w Piotrogrodzie poprosili, by uchylić rozporządzenie o likwidacji cerkwi, kierując swoją petycję na ręce wodza rewolucji, Lenin zareagował na to zwracając się do członka Kolegium Ludowego Komisariatu Sprawiedliwości i zarazem przewodniczącego Związku Bezbożników – „Towarzyszu Krasikow! Czy właściwe jest, nawet w szczególnych warunkach, zamieniać cerkiew w klub? Czy mamy do czynienia z jakimiś szczególnymi warunkami? Czy nie lepiej uchylić to i zwrócić cerkwi?”. Czy to obrazuje doktrynalną wrogość wobec religii i wierzących? A może prawo noszenia chust dla Muzułmanek przyznane im przez bolszewików?

Także i te zagadnienia obszernie opisałem już, łącznie z analizą uwarunkowań nastawienia marksistów wobec zinstytucjonalizowanej religii: https://www.konserwatyzm.pl/artykul/10132/marksizm-i-religia-walka-z-bogiem-czy-reakcja-na-czyny-ludzi#komentarze

„Innym błędem była propaganda swobody obyczajowej, na którą Lenin przyzwalał – chyba jedyny w jego państwie ukłon w stronę liberalizmu, kompletnie nielogiczny” – pisze autor tekstu „Dlaczego Lenin?” w swoim omówieniu kwestii dziedzictwa politycznego Lenina. Jednak Lenin bynajmniej nie opowiadał się za swobodą obyczajową ani w latach działalności poprzedzających rewolucję ani po zdobyciu władzy przez bolszewików. Wszelkich wątpiących o tym można odesłać do tekstów, w których charakteryzował rozprzężenie moralne jako czynnik sprzeczny zarówno z etyką, jak i czynnik dezintegrujący walkę rewolucyjną i społeczeństwo socjalistyczne. Przeciwstawiał się koncepcji wolnej miłości zarówno w korespondencji z Inessą Armand z 1915 r [5]., jak  i w sześć lat późniejszej rozmowie z niemiecką i międzynarodową działaczką komunistyczną, Klarą Zetkin [6].

Kwestia narodowa u Lenina

Kwestia narodowa i jej związek z ruchem rewolucyjnym były jednym z najbardziej istotnych elementów politycznej koncepcji Lenina, dlatego ich brak w analizie A. Danka wydaje się dotkliwym pominięciem.  Domagając się prawa do samookreślenia uciskanych narodów, Lenin równocześnie podkreślał znaczenie międzynarodowej solidarnej walki proletariatu wszystkich krajów w walce z mającą interes w prowadzeniu grabieżczych wojen burżuazją. Rozróżniał przy tym etap wyodrębnienia się burżuazyjnych państw narodowych pomiędzy ok. 1789 a 1871 r. i następującą potem erę imperializmu kolonialnego związanego ściśle z kapitalizmem.

Warto przytoczyć następujący wymowny cytat z pracy „Zagadnienie pokoju” z 1915 r. ilustrujące jego poglądy w tej dziedzinie:

„Położenie kresu wojnom, pokój między narodami, ustanie grabieży i gwałtów — to właśnie nasz ideał, ale tylko burżuazyjni sofiści mogą zwodzić nim masy, odrywając ten ideał od natychmiastowego otwartego propagowania działań rewolucyjnych. Grunt dla takiej propagandy istnieje; ażeby prowadzić ją, należy jedynie zerwać ze sprzymierzeńcami burżuazji, oportunistami, którzy zarówno bezpośrednio (włącznie nawet z donosicielstwem) jak i pośrednio przeszkadzają działalności rewolucyjnej.

 Hasło samookreślenia narodów wysuwać należy również w związku z imperialistyczną epoką kapitalizmu. Nie jesteśmy zwolennikami status quo  ani też mieszczańskiej utopii stania na uboczu od wielkich wojen. Jesteśmy za rewolucyjną walką przeciwko imperializmowi, czyli kapitalizmowi. Imperializm polega właśnie na dążeniu narodów uciskających szereg innych narodów do rozszerzenia i utrwalenia tego ucisku, do ponownego podziału kolonij. Dlatego też sedno rzeczy w kwestii samookreślenia narodów w naszej epoce tkwi właśnie w postępowaniu socjalistów narodów uciskających. Socjalista narodu ciemiężącego (Anglii, Francji, Niemiec, Japonii, Rosji, St. Zjednoczonych itd.), który nie uznaje i nie broni praw narodów uciskanych do samookreślenia (czyli do swobodnego oddzielenia się), w rzeczywistości nie jest socjalistą, lecz szowinistą.

Tylko taki punkt widzenia prowadzi do nieobłudnej i konsekwentnej walki z imperializmem — do proletariackiego, a nie mieszczańskiego ujmowania (w naszej epoce) zagadnienia narodowego. Tylko taki punkt widzenia rozwija konsekwentnie zasadę walki z wszelkim uciskiem narodowym, usuwa nieufność pomiędzy proletariuszami uciskających i uciskanych narodów, prowadzi do solidarnej, międzynarodowej walki o rewolucję socjalistyczną (czyli o jedynie realny ustrój całkowitego równouprawnienia narodowego), a nie o mieszczańską utopię wolności wszystkich małych państw w ogóle w warunkach kapitalizmu”[7].

Jak widać Lenin opowiadał się za dojściem do powszechnego pokoju poprzez odebranie władzy burżuazji, w której interesie jest prowadzenie wojen. W wyżej wymienionym tekście demaskował obłudę socjalistycznych polityków głosujących za kredytami wojennymi i popierających prowadzenie rzekomo obronnej wojny przez ich reprezentację m.in. w Niemczech i we Francji. 

W następnej wypowiedzi Lenin przedstawia bez ogródek marksistowskie stanowisko wobec tego zagadnienia i obowiązki, jakie ma socjalista – internacjonalista wobec krajów uciskanych, w tym również kolonii:

„Właśnie takie stanowisko zajmuje nasza partia, czyli skupiający się wokół KC s.-d.-ci Rosji. Właśnie takie stanowisko zajmował Marks, który uczył proletariat, że „nie może być wolnym naród uciskający inne narody”. Marks żądał oddzielenia Irlandii od Anglii właśnie z tego punktu widzenia, z punktu widzenia interesów ruchu wyzwoleńczego angielskich (nie tylko irlandzkich) robotników. Jeżeli socjaliści Anglii nie uznają i nie bronią prawa Irlandii do oderwania się, Francuzi — prawa do oderwania się włoskiej Nicei, Niemcy — Alzacji i Lotaryngii, duńskiego Szlezwiku, Polski, Rosjanie — Polski, Finlandii, Ukrainy itd., Polacy — Ukrainy, jeżeli wszyscy socjaliści „wielkich”, czyli grabiących na wielką skalę, państw nie bronią tego samego prawa w stosunku do kolonij, to dzieje się tak właśnie dlatego i tylko dlatego, że są oni w istocie rzeczy imperialistami, a nie socjalistami. Toteż śmieszną jest rzeczą łudzić się, jakoby mogli prowadzić politykę socjalistyczną ludzie, którzy nie bronią „prawa do samookreślenia” narodów uciskanych należąc sami do narodów uciskających. Zamiast pozwalać obłudnym krasomówcom na oszukiwanie ludu frazesami i obiecankami o możliwości pokoju demokratycznego, socjaliści powinni wyjaśnić masom niemożliwość w pewnym chociażby stopniu demokratycznego pokoju bez szeregu rewolucji i bez walki rewolucyjnej w każdym kraju przeciwko własnemu rządowi”[8].

Innymi  słowy świadomy marksista powinien się poczuwać, by walczyć z uciskiem mniejszych narodów również ze strony własnego kraju, a kwestia ucisku narodowego traktowana jest tu piętrowo, co widać szczególnie w odniesieniu do kwestii kolonii.  Do kwestii tych Lenin nawiązywał wielokrotnie, a ostatni raz w swojej polemice ze Stalinem z 1922 r. W związku z zagadnieniem narodowości, czyli o „autonomizacji”[9].

Kwestia stosunku Lenina do walki narodowowyzwoleńczej w odniesieniu do spraw polskich wymaga osobnego opracowania. Warto wspomnieć jednak list do komunistów polskich  19 października 1921 r. ,w którym podkreślał potrzebę mobilizowania własnych rewolucyjnych rezerw polskich, przestrzegając równocześnie przed przedwczesnym wybuchem powstania, które w warunkach braku dojrzałej do tego sytuacji zostało by stłumione.  Akcentował również dziejową odpowiedzialność polskich działaczy, jeśli taka rewolucja by się powiodła, gdyż stanowiła by ona wówczas międzynarodowy przykład, któremu towarzyszyły by rewolucje w Niemczech i w Czechosłowacji [10].

Lenin a kapitalizm państwowy

Zgodnie z tezami poruszonymi w artykule A. Danka ideałem ustrojowym Lenina jeśli chodzi o gospodarkę był kapitalizm państwowy. Lenin to zgodnie z tym wywodem etatysta o poglądach ujmowanych podobnie do faszystów. Przy czym autor opiera się, co w jego pracy chyba jest dość konsekwentnie realizowane, nie na wypowiedziach Lenina, czy materiale źródłowym, lecz na interpretacjach jego poglądów już przez kogoś dokonanych.  Pozwolę sobie oddać głos zarówno Leninowi, jak i osobie z jego najbliższego otoczenia, jaką była Elżbieta Drabkina, która tak przedstawia nastawienie Lenina do NEP:

Nagły zwrot w polityce ekonomicznej władzy radzieckiej musiał, oczywiście, wywołać żywe komentarze za granicą. Prasa burżuazyjna i gazety socjalistyczne dawały jednobrzmiące oceny: „Nep to bankructwo komunizmu”, „System ekonomiczny bolszewizmu bankrutuje”, „Miło jest stwierdzić, że bolszewicy, którzy próbowali narzucić Rosji komunizm, obecnie narzucają jej kapitalizm”, „Lenin znajduje się w odwrocie i własnoręcznie składa podpis pod dokumentem krachu eksperymentu bolszewickiego”.

Ludzie małoduszni w takiej sytuacji woleliby nie mówić całej prawdy, powołując się na to, że słów naszych słucha wróg. Ale nie Lenin. Z gniewem atakuje on tych, co „ilekroć mówią o polityce, tylekroć mają na myśli prymitywne chwyty, dające się niekiedy sprowadzić nieomal do zwyczajnego oszustwa”. Ludzie tacy „powinni się spotkać w naszym środowisku z jak najsurowszym osądem… Nie wolno oszukiwać klasy robotniczej”.

W przemówieniach i artykułach z tego okresu Lenin ze szczególniejszym uporem domaga się, by „nazywać rzeczy po imieniu”, by „mówić prawdę bez ogródek”, by „umieć nieulękle przyznać, że zło jest złem”, by „nie zamykać oczu”, „nie chować głowy w piasek”, „nie bać się spojrzeć niebezpieczeństwu w oczy”, „nie odwrót jest straszny, ale iluzje i samooszukiwanie się, zgubna obawa przed prawdą”.

Zdecydowanie odrzuca pogląd, że krytykując własne braki i otwarcie mówiąc o własnych błędach osłabiamy, a nie umacniamy nasze pozycje.

„Nie powinniśmy ukrywać naszych błędów przed wrogiem — mówi. — Kto się tego boi, ten nie jest rewolucjonistą. Przeciwnie, jeśli otwarcie powiemy robotnikom: «Tak, popełniliśmy błędy», to będzie to znaczyło, że te błędy już się nie powtórzą… [11].

Warto tutaj zauważyć, że Lenin domagał się prawdziwej wiwisekcji popełnionych błędów, nie ukrywania błędów i porażek, lecz rozpoznania ich źródła, by zapobiec im w przyszłości.

Jak napisał, analizując zagadnienie kapitalizmu państwowego u Lenina, Krzysztof Wójcicki:

„Było to pojęcie stosowane przez Lenina, nie oznaczało ono jednak, tak jak to chce Cliff, czy jak dzisiaj się to rozumie, kapitalizm z dużym udziałem państwowej własności, lecz pewien model rozwiązań gospodarczych w przedsiębiorstwie, w którym demokratyczne zarządzanie przez załogę zastąpione było centralną państwową kontrolą. Ta forma gospodarowania istniała w porewolucyjnej Rosji równocześnie z formą patriarchalną, produkcją drobnotowarową, prywatną własnością kapitalistyczną i własnością socjalistyczną tj. taką w której decydujący głos należał do samych robotników.  Sam Lenin pisał jednak o tym „kapitalizmie państwowym” jako „kapitalizmie państwowym w państwie proletariackim” więc nie był to z pewnością kapitalizm w rozumieniu formacji społecznej pod dyktatura burżuazji, spełniającej punkty 1), 3), 4) 5), lecz pewna forma gospodarowania w konkretnych warunkach dyktatury proletariatu, która dyktaturą proletariatu pozostała [12]”.

Ta treść klasowa została jednak w publicystyce A. Danka pominięta tak samo, jak zagadnienie równoczesnego funkcjonowania różnych form gospodarowania w Rosji Radzieckiej.

Jeszcze o społeczeństwie socjalistycznym i etyce według Lenina

Jak widać choćby z powyżej zarysowanych zagadnień, Lenin stawiał jako jeden z warunków sine qua non budowy nowego społeczeństwa rozwój etyki i świadome współuczestnictwo, jednocześnie nie tracąc z oczu realistycznego postrzegania rzeczywistości zgoła od tego ideału odmiennej. Widział możliwość jego powstania jedynie w ustroju socjalistycznym. Oto co pisał na ten temat pomiędzy czerwcem a lipcem 1915 r., nawiązując do znaczenia kwestii internacjonalizmu:

W epoce imperializmu nie ma innego ratunku dla większości narodów świata oprócz rewolucyjnej akcji proletariatu narodów wielko­mocarstwowych — akcji, która wykracza poza ramy narodowości, łamie te ramy i obala burżuazję międzynarodową. Bez obalenia jej pozostaną narody wielkomocarstwowe, to znaczy pozostanie ucisk dziewięciu dziesiątych narodów całego świata. Natomiast obalenie to przyspieszy w olbrzymim stopniu upadek wszystkich najróżnorodniejszych przegród naro­dowościowych, nie zmniejszając przez to, lecz milion razy zwiększając „dyferencjację” ludzkości   w   sensie   bogactwa   i   rozmaitości

życia duchowego oraz ideowych prądów, dążeń, odcieni[13].

Dążąc w kierunku upowszechniania etycznych postaw społecznych Lenin był zdecydowany piętnować nadużycia popełniane przez proletariat, nie ukrywając ich, lecz poddając miażdżącemu publicznemu potępieniu. W aneksie do książki Johna Reeda „Dziesięć dni, które wstrząsnęły światem” znajdują się takie dokumenty, jak np. odezwy Komisariatu dla Ochrony Muzeów i Zbiorów Artystycznych przyznające fakty kradzieży w Pałacu Zimowych i domagających się zwrotu skradzionych zgodnie ze sporządzonym inwentarzem kosztowności będących mieniem społecznym, „niezaprzeczalną własnością ludu” z apelem o ich zwrot, jak też np. wyniki śledztwa Dumy Miejskiej w sprawie gwałtu nad kobietami-żołnierkami broniącymi Pałacu Zimowego. Jak napisano w tym dokumencie:

„Opowiadano, że kilka kobiet-żołnierzy wyrzucono oknem na ulicę, większość z

nich została zgwałcona, a wiele popełniło samobójstwo z powodu okropności, które przeżyły…

Duma Miejska wyznaczyła komisję dla zbadania tej sprawy, 16 (3) listopada komisja powróciła z

Lewaszowa – obozu batalionu kobiecego. M-me Tyrkowa zakomunikowała, że kobiety-żołnierze zostały z początku odstawione do koszar pułku Pawłowskiego, gdzie kilka z nich rzeczywiście źle traktowano, ale obecnie większość znajduje się w Lewaszowie bądź też rozsiana jest po mieszkaniach prywatnych w Piotrogrodzie. Inny członek komisji, dr Mandelbaum, stwierdził sucho, że ani jedna z kobiet nie została wyrzucona oknem z Pałacu Zimowego, ani jedna nie została zraniona, trzy zostały zgwałcone, a jedna popełniła samobójstwo, pozostawiając kartkę, że „zawiodła się na swoich ideałach”.

21 (8) listopada Komitet Wojskowo-Rewolucyjny rozwiązał batalion kobiecy na żądanie samych kobiet,

które powróciły do zwykłych sukien[14]”.

Jak widać powoływano komisje, których celem było wyjaśnienie zaszłych wypadków, a nie twierdzenie, że nie miały one miejsca.

Nie da się nie dostrzec, że największe obawy Lenina odnośnie zagrożeń związanych z losami dziedzictwa rewolucji spełniły się, a znienawidzony przezeń styl odgórnego komenderowania,  i doktrynerskie podejście zbliżone do parareligijnej wiary, któremu się przeciwstawiał, zastąpiły postulowane przezeń krytyczne myślenie dalekie od uległości centrali i praktyczne korygowanie polityczno-ekonomicznej praktyki. Również nie bezkrytycznie podchodzący do procesów budowy socjalizmu, w tym również we własnym kraju Fidel Castro zauważył potem, że ZSRR przekonanie, że wiara w to, że socjalizm można zbudować metodami kapitalistycznymi przyczyniła się do upadku radzieckiego projektu, co było jednym z największych błędów historycznych [15].

Przytoczone przeze mnie fakty stoją w sprzeczności z poglądami A. Danka, zgodnie z którymi poglądy Lenina wpisują się w logikę myślenia właściwą ruchom faszystowskim, bazującymi na interpretacjach jego poglądów.

Taka właśnie metodologia przesądziła o braku analizy leninowskiej koncepcji człowieka socjalizmu, o stawianiu przezeń na kształtowanie etyki i pewną transparentność władzy, sprawowanej zresztą choć początkowo przez awangardę i rady właśnie mające służyć temu celowi, jako szkołę ustroju, to stopniowo jednak przechodzące w społeczeństwo coraz bardziej kulturalne, świadome i uczestniczące.

1. Włodzimierz Lenin – Państwo a rewolucja, Książka i wiedza, Warszawa, 1949, wersja elektroniczna: http://www.marxists.org/polski/lenin/1917/par/05.htm

2. Cytat: Selden i Lippit: The Transition to Socialism in China, Nowy Jork 1982, s. 78 W:Warren W. Smith – Polityka Komunistycznej Partii Chin wobec mniejszości narodowych i socjalistyczna transformacja Tybetu, wersja elektroniczna: http://www.hfhrpol.waw.pl/Tybet/pdf/Smith-PolitykaKPCh-Mniejszosci.pdf

3. Włodzimierz Lenin – O związkach zawodowych, Wybór, Książka i Wiedza, Warszawa  1982, s.85

4. Andrzej Witkowicz- Wokół terroru białego i czerwonego 1917-1923, wydawnictwo Książka i Prasa,W-wa 2008, s.165

5. List Lenina do Inessy Armand W. I. Lenin, Dzieła wszystkie, 1989, t. 49, s. 49, wersja elektroniczna: http://www.dyktatura.info/?p=627

6. Ze wspomnień Klary Zetkin[Opinie Lenina w kwestiach obyczajowych i o kwestii kobiecej], wersja elektroniczna: http://www.dyktatura.info/?p=136

7. Lenin – Zagadnienie pokoju w:W.I. Lenin – Dzieła, t.21, Warszawa 1951,s.307, wersja elektroniczna: http://leon23.w.interia.pl/

8. Tamże

9. Wersja elektroniczna: http://www.marxists.org/polski/lenin/1922/12/autonomizacja.htm

10. Marian Leczyk – Stosunki polsko-radzieckie w okresie międzywojennym, w: Historiastosunków polsko-radzieckich w świetle polemik i kontrowersji. Materiały z konferencji historyków i nauczycieli historii Warszawa, czerwiec 1984r., Wydawnictwo Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej »Współpraca«, Warszawa 1985, wersja elektroniczna: https://www.facebook.com/notes/w%C5%82adys%C5%82aw-wies%C5%82aw-gomu%C5%82ka/pogl%C4%85dy-lenina-na-temat-w%C5%82asnych-rezerw-rewolucyjnych-polskiego-ruchu-robotnicze/370165176421680

11.Elżbieta Drabkina – Na przełomie zimy ( Tytuł oryginału Zimnij pieriewał ), przełożyli Irena Lewandowska i Witold Dąbrowski, Książka i Wiedza, Warszawa, marzec 1970, s. 104-105

12. Krzysztof Wójcicki: Państwowy kapitalizm? http://www.1917.net.pl/node/5907

13. Główna  publikacja niemieckiego oportunizmu o wojnie

w:W. I. Lenin –Dzieła, t.21, Warszawa 1951, s.284

14. John Reed – Dziesięć dni, które wstrząsnęły światem, RSW Prasa-Książka-Ruch, Warszawa 1956, s.185

15.Maciej Stasiński – Świat postawiony na głowie Castro,  Gazeta Wyborcza nr 88, wydanie z dnia 13.0.2006, s. 12, wersja elektroniczna: Fidel Castro: “Na Kubie nie ma kultu wodza” (2) [dostęp płatny] http://serwisy.gazeta.pl/swiat/l,34230,3270284.html?as=2&ias=2 

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *