Lewicki: Przypadek Jussie Smollett. Zamawianie udawanych przestępstw z nienawiści coraz droższe

W Ameryce aktor Jussie Smollett został oskarżony o sfingowanie ataku na samego siebie przy pomocy wynajętych ludzi. Chodziło mu o podbicie własnej popularności, którą mógłby z kolei zamienić na profity w branży. Za 3,5 tys. dol. miał on wynająć dwóch ludzi, którzy owinęli mu sznur wokół szyi, wylali na niego jakaś substancję i wykrzykiwali rasistowskie i homofoniczne hasła.

Tenże aktor ma mieć korzenie afroamerykańsko-żydowskie, to nie wiadomo czy chodziło o zwykły rasizm, czy też i o antysemityzm.

Zapewne wynajęci panowie działali zgodnie z zamówieniem, jednak sprawa ostatecznie się wydała i zamiast zaplanowanego wzrostu popularności aktor stanie przed sadem i będzie miał postawione aż 16 zarzutów, bo w Ameryce takie przypadki rozbija się na czynniki pierwsze i zaczyna od oskarżenia o złożenie fałszywego zgłoszenia na policję, poprzez składanie fałszywych zeznań do fałszywych oskarżeń. i to wobec każdej osoby. Po zsumowaniu wychodzi, że gdyby uznano go winnym wszystkich zarzutów to grozi mu aż 64 lata więzienia.

Takie to mamy ciężkie czasy, że już o bezinteresownego antysemitę, rasistę i homofoba coraz trudniej i trzeba za takie usługi płacić, i to coraz więcej, ryzykując także mocno samemu.

Stosuje się to także do naszego kraju, gdzie, jak pisano, ci co zorganizowali ten słynny leśny Geburstag dla Adolfa Hitlera mieli za to wziąć 20 tys. złotych od nieznanego zleceniodawcy. 20 tys. złotych, to jest, według obecnego kursu, ponad 5 tys. dolarów. Znaczy, za podobne usługi, w Polsce wychodziłoby nawet drożej niż w Ameryce. No skandal!

Stanisław Lewicki

[Głosów:10    Średnia:4.9/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *