Liczę na Rostowskiego!

Dziś, w „Jeden na jeden” u Bogdana Rymanowskiego, wicepremier Jacek Rostowski zadeklarował, że bardzo mnie lubi. Że jestem barwną postacią. To bardzo miłe i życzliwe słowa. Można się z nimi zapoznać tutaj.

Jednocześnie zadeklarował jednak, że nie lubi niczego „anty”. I w tym sensie nie bardzo wie, czym miałaby być „ustawa antyzwiązkowa”. Chętnie to premierowi Rostowskiemu wytłumaczę. Nie chcę na przykład ograniczać związkowego prawa do zrzeszania się, ale dlaczego za to prawo mają płacić pracodawcy, fundując związkowcom osobne etaty? Dlaczego pracodawca jest zmuszony – w myśl obecnych przepisów – za własne pieniądze utrzymywać w swej firmie kogoś, dla kogo sensem funkcjonowania jest rzucanie mu kłód pod nogi? Dlaczego ileś polskich firm ma się de facto zrzucać na to, aby w 2015 roku Piotr Duda zajął mandatowe miejsce na pisowskiej liście parlamentarnej? Przecież jego obecność w Sosnowcu jest najlepszą zapowiedzią, że tak właśnie będzie.

Chętnie się z wicepremierem Rostowskim spotkam. Chętnie mu mój pomysł wytłumaczę. I szczerze liczę, że mnie w jego realizacji poprze. Że szybko będę mógł nad realizacją tego pomysłu pracować.

Wreszcie na koniec. Swoje twierdzenie w całości podtrzymuje. Piotr Duda jest politycznym bandytą. Rok temu mówił on tak:” Bogaci sądzą, że nikt ich nie znajdzie za ich murami, którymi się otoczyli. Czują się bezpiecznie i nie chcą się podzielić dobrami. Ale biedni ich znajdą”(tutaj).

Co to jest, jeśli nie język politycznego bandyty? Język Józefa Cyrankiewicza, PRL-owskiego premiera wzywającego do odrąbywania rąk poznańskim robotnikom w 1956 roku. To jest najczystszy polityczny bandytyzm. A z każdą formą bandytyzmu każdy normalny rząd jest zobowiązany bezwzględnie walczyć. Najmocniej zaś walczyć muszą z nim ci, którzy sami siebie nazywają konserwatystami. Tak jak premier Rostowski. I właśnie dlatego jestem pewien jego poparcia!

Jan Filip Libicki

www.facebook.com/flibicki

aw

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Liczę na Rostowskiego!”

  1. Trzeba to stwierdzić jasno – PO nie walczy ze związkowcami z pobudek wolnorynkowych, tylko dlatego, że związkowcy (stosunkowo niedawno) zaczęli w swej masie atakować PO. Przez poprzednie lata PO nie miała nic przeciw ZZ.

  2. @Autor: “…Najmocniej zaś walczyć muszą z nim ci, którzy sami siebie nazywają konserwatystami. Tak jak premier Rostowski. …” – na czym polega konserwatyzm W. Cz. Pana Ministra Rostowskiego? Tak w ogóle: na czym polega konserwatyzm obecnych elit władzy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *