Linda Williams, “Seks na ekranie”

Linda Williams, Seks na ekranie, przeł. Miłosz Wojtyna, Wydawnictwo słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2013, ss. 428

Profesor filmoznawstwa i retoryki, zasłużenie uznana na całym świecie badaczka kina – Linda Williams za sprawą monografii pod tytułem „Seks na ekranie” zabiera czytelnika w jedyną w swym rodzaju podróż po filmowych obrazach seksu w światowej kinematografii. Pokazuje ich paradoksy, odsłania wielowymiarowość i wielopłaszczyznowość nieodmiennie fascynujących widzów ujęć. Jednocześnie uświadamia odbiorcy stopniowość procesu ewolucji świadomości społecznej oraz wiedzy na temat różnorodności form przyjemności, a także wiedzy w tym obszarze poznania zmysłowego wśród widzów różnych pokoleń. Zarysowuje kształt nieprzebytego „imperium zmysłów”, wypowiada wojnę uprzedzeniom, stereotypom, przyzwyczajeniom. Pokazuje różnice pomiędzy pornografią a filmowymi inscenizacjami seksualności, obnażając tym samym ograniczenia oraz zniewolenia poznawcze i umysłowe ludzi utożsamiających je sobą. Pyta również o granice seksualnej wrażliwości odbiorców pochodzących z różnych kręgów kulturowych, uwydatniając niuanse – wbrew pozorom skomplikowanego – procesu oglądania oraz odczuwania sztuki.

            Na początku warto, abyśmy docenili, że nie jest to synteza filmów zawierających w sobie określony motyw przewodni, jakich w literaturze przedmiotu mamy pełno. Wszakże Linda Williams w sposób przekrojowy spojrzała na światową kinematografię. Wybrała filmy znamienne dla kolejnych okresów w jej rozwoju, przełomowe dla przedstawień cielesności i psychiczności składające się na seksualność w filmie, począwszy od pocałunków przez subtelne elipsy, erotyzm hardcore’owy do artystycznych scen hardcore’wych. Równie precyzyjnie, posługując się różnymi kodami kulturowymi do odkodowania przekazów, odniosła się do przedstawień obecnych w nowych mediach, a także cyberpornografii. Ukazała je w szerokim kontekście, co pozwala czytelnikowi lepiej pojąć zależności pomiędzy oczekiwaniami odbiorców kolejnych pokoleń a inscenizacjami tworzonymi przez filmowców różnych szkół.

            Mocną stroną książki są autorskie interpretacje filmów pogłębione analitycznie. Tak na marginesie – to bez wątpienia najbardziej zachwycająca hermeneutyka „Ostatniego tanga w Paryżu”, jaka kiedykolwiek powstała. Ujawniają one bowiem wszystko to, co w nich godne uwagi – pokazane wprost lub subtelnie ukryte. Warto podkreślić, że wiele do tych rozważań wniosła mocna podbudowa teoretyczna. Autorka wyszła bowiem od założenia zaadaptowanego od Michela Foucaulta, że rodzaje seksualności są zakorzenione historycznie i kulturowo. Zainicjowała polemiki z koncepcjami Sigmunda Freuda, na przykład pokazała podstawy ku redefinicji jego normatywnych tendencji. Zastanowiła się nad momentem zwrotnym, za jaki uznała rewolucję seksualną, kiedy podstawowy cel aktów płciowych – prokreacja, został zmarginalizowany. Konsekwencją tego stało się obciążenie seksu etykietą zbioru różnorakich zachowań perwersyjnych. Widocznym efektem wspomnianych przemian okazała się także ewolucja pokazywania oraz percepcji seksu w kinie. I to badacze udało się bardzo wyraźnie uchwycić. Wartością dodaną tak ujętej problematyki jest to, iż otrzymujemy wyczerpujący przegląd różnych koncepcji seksualności stworzonych przez filozofów, psychoanalityków, psychologów, seksuologów, z których możemy owocnie korzystać intepretując sztukę współczesną.

            Znaczące i przełomowe dla refleksji naukowej o filmie jest to, Linda Williams nie koncentruje się jedynie na przekazie, ale równie wiele uwagi poświęca widzowi. W szczególności fascynujące są relacje, które autorka nakreśliła pomiędzy ciałami widzów siedzących przed ekranem a obrazami ciał, jakie obserwują na nich.  Co więcej, skoncentrowała się na typach reakcji na pokaz ucieleśniony, grę mimetyczną. Odpowiedziała na pytania o reakcje psychologiczne i emocje, jakich odczuwają widzowie oglądając seks na szklanym ekranie. Pokazała jak ciała odbiorców angażują się poprzez wzrok i słuch w proces pośredniego odbioru pozostałymi trzema zmysłami. To niebagatelne odkrycie w kontekście badań nad psychologią odbioru!

            Trzeba bardzo wyraźnie podkreślić, że człowiek zawsze pozostaje dla autorki w centrum zainteresowania. Dlatego też systematycznie pokazuje ona – omawiając kierunki i trendy w kinematografii – co jest takiego w filmie, że może przyczyniać się i faktycznie przyczynia się do zniszczenia człowieczeństwa, osłabienia moralnego, a co posiada zdumiewająco budujące właściwości. Jej monografia pełna jest wątków zaczerpniętych z antropologii kultury oraz etyki. Przenika ją nadzieja na to, że pełne zrozumienie sztuki współczesnej, refleksyjny jej odbiór mogą być wprost zbawienne dla ludzkiej moralności w dobie kryzysu.

            Linda Williams w dziele „Seks na ekranie” stworzyła imponujące rozmachem studium kreacji seksualności poprzez dyskurs. Autorka pokazała, że istnieje inny niż powszechny i płytki, naiwny w swej istocie odbiór treści i formy przekazów zawartych w filmach. Uzmysłowiła, że seks przedstawiony na ekranie, w danym momencie dziejowym i miejscu – niezależnie w jakiej formie – dostarcza wiedzy o epoce, wraz z jej uwarunkowaniami społecznymi i kulturowymi. Poszła również o krok dalej od innych filmoznawców zajmujących się tą tematyką, skupiając się na treści odbiorów, z których można wydobyć równie wiele, co z samego przekazu. Dokonała zatem niekwestionowanego przełomu w myśleniu o seksualności w dyskursie oraz o widzu. To wszystko czyni książkę tę na równi zajmującą z kinematografią światową, której przyjrzała się jej autorka.

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa słowo/obraz terytoria: http://terytoria.com.pl/ksiegarnia,tytuly,776.html

Krzysztof Wróblewski

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *