List do Ojca Rydzyka

Dziś ostatni z serii listów, jakie w mienionych dniach skierowałem do różnych osób i instytucji. Był więc list, do Marszałek Kopacz i Ministra Czapli, w sprawie Raportu Macierewicza – Gitisa – Wywczasa. I był list do prowincjała jezuitów i biskupa bydgoskiego w sprawie smoleńskiego ornatu. Dziś list ostatni. List do ojca Rydzyka.

Sprawę uznaję za ostatni akord mych polemik ze Stanisławem Michalkiewiczem. Jeśli bowiem media toruńskie tak wiele czasu poświęcają badaniu wątków smoleńskiego zamachu i wpływu nań służb wszelakich, to powinny być niezwykle wyczulone na pewne biograficzne elementy swych stałych felietonistów i wykładowców WSKSiM. Ludzi, którzy w ten sposób mają nie tylko wpływ na słuchaczy, ale i na młodzież. Tymczasem w sprawie swej pracy w radzieckiej agencji prasowej Novosti w latach 70tych Stanisław Michalkiewicz konsekwentnie milczy (pisze tylko, że swoją otrzymywaną tam pensję przeznaczał na działalność opozycyjną – tłumaczenie podobne jak ostatnio Tomasza Sakiewicza ile to on – pewno wraz z teściem – dołożył do wydań wszelkich smolenscjanów). Milczenie to jest zastanawiające. Jestem jednak przekonany, że ojciec Rydzyk skłoni swego publicystę i wykładowcę, by to wyjaśnił. W duchu prawdy i przejrzystości, do której jego media tak nawołują choćby w sprawie katastrofy smoleńskiej.

W liście tym zawarłem też kwestię wyjaśnienia historii pracy dzielnego Redaktora w redakcji Zielonego Sztandaru. Tu jednak reakcji się nie spodziewam. Historia kariery Jerzego Roberta Nowaka w Radiu Maryja pokazuje, że te sprawy są dla Ojca Dyrektora wątkiem pobocznym. W tej pierwszej jednak tak. Bo tu chodzi o prawdę. O wiarygodność. A może też o razwiedkę?

Skan listu dostępny tutaj, by go obejrzeć proszę przekleić link:

https://dl.dropbox.com/u/70333690/ojciec%20rydzyk.pdf

Jan Filip Libicki

www.facebook.com/flibicki 

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “List do Ojca Rydzyka”

  1. Ci co pracowali w PGR-ach , filiach rosyjskich kołchozów, też mają się tłumaczyć, że tak zarabiali na chleb ?

  2. Z pana Senatora to takie małe ścierwo. Jeden plus z senatorskiej dzialalności to reakcja pisiaków na salonie.24. Biała gorączka jakiej dostają , te komentarze , można się pośmiać. Niejaki Sowiniec ,:filozof” ma obsesję na punkcie Senatora , wart jeden drugiego , sekciarze.

  3. Będę małostkowy. Gdym ja pisał list w swojej prywatnej sprawie, wysłałbym go na zwykłym papierze, w zwykłej kopercie, na której nakleiłbym kupiony znaczek (polizawszy go wcześniej). Po co od razu papier firmowy i oszczędzanie na opłatach pocztowych, dzięki wysyłaniu prywatnego listu w ramach poczty z biura senatorskiego? Błagam, to też są i moje podatki!!!

  4. @malok: Czy wyrzucanie gnoju z chlewika też wymagało weryfikacji przez KGB albo chociaż przez SB? Poważnie?

  5. @Piotr.Kozaczewski Weryfikacja przez KGB,SB jest czymś nagannym dla weryfikowanego? Dlaczego p.Michalkiewicz ma się tłumaczyć, że był weryfikowany i przyjęli go do pracy ?

  6. @malok: Skoro p. Michalkiewicz innym zarzuca kontakty z Bezpieka (w domysle, oczywiście, agenturalne), a sam na temat swoich kontaktów konsekwentnie milczy, to moze jednak miałby się z czego tłumaczyć?

  7. Ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego p. P. Kozaczewski, nie widzi różnicy między tym, który donosił, a tym na którego donoszono? Co to za tekst „sam na temat swoich kontaktów konsekwentnie milczy”? Jakie według Pana miał kontakty, proszę napisać wprost i dokładnie, a nie snuć aluzyjki. To tak jak gdyby ktoś napisał. „Biedroń już dawno przyznał się, że jest pederastą, a pan X. konsekwentnie milczy na temat swojej orientacji”. I tłumacz się człowieku, że nie jesteś wielbłądem. Pan S. Michalkiewicz nie milczy na temat „swoich kontaktów” z bezpieką. Jasno i wyraźnie napisał choćby tu: http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2581, że były one jednostronne. Tj. był obiektem tzw. rozpracowania operacyjnego. Archiwa IPN są otwarte, bazy danych coraz bardziej rozbudowane, można więc tam iść i zrobić kwerendę, aby zweryfikować jego słowa, jeśli ktoś nie wierzy.

  8. @Piotr.Kozaczewski To proszę czynić zarzuty p.Michalkiewiczowi, że bezpodstawnie (jeśli tak jest ) zarzuca kontakty z bezpieką innym. To, że p.Michalkiewicz pracował w Novosti, że był weryfikowany, miał propozycję współpracy , ani to, że nie reaguje na odkrycia p.Libickiego nie świadczy, że podejmował świadomą nieprzymuszoną współpracę z KGB,UB. Można to chyba sprawdzić w archiwach. Niech p.Libicki uważa, żeby nie musiał się tłumaczyć , dlaczego należał do PO po tym jak wybory wygra PiS i stanie się jego nową mateczką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.