List otwarty do Prezesa Kongresu Nowej Prawicy

Zrezygnowałem z funkcji skarbnika KNP ponieważ większość zarządu nie chciała, abym uporządkował finanse partii:, ściąganie składek i wydawanie pieniędzy. W partii dzieje się źle nie tylko w tej dziedzinie. Próbowali to nagłośnić Panowie Tomasz Godlewski i Marcin Osadowski, ale władze partii nie przejawiają żadnej ochoty do naprawy. Za to energię swoją pożytkują na dezawuowanie mojej działalności jako skarbnika i nagonkę na wyżej wymienionych. (w sprawie pana Tomasza Godlewskiego zarząd okazał się zdumiewająco sprawny odbierając możliwość prowadzenia TV NP) Z tego powodu zwracam się do każdego członka KNP i przedstawiam stan faktyczny tzw. „afery finansowej” i totalnej niemocy organizacyjnej władz partii.

Składki członkowskie

Ustawa o partiach politycznych nakłada na KNP obowiązek prowadzenia ksiąg rachunkowych. Wynika z tego bezwzględny obowiązek ewidencjonowania każdej złotówki w przychodzie lub rozchodzie. W związku z tym są dwie możliwości zaewidencjonowania składek: na rachunku bankowym, lub w raporcie kasowym, jeśli była wpłata gotówki do kasy.

Część Waszych składek została zaewidencjonowana na koncie partii, ale część składek pobrali prominentni działacze i nigdy nie zostały one wpłacone ani na rachunek bankowy ani nie ma ich w kasie. Zostały one przeznaczone na niewiadome cele. Obawy o finanse partii i brak transparentności działań takich osób jak Mieczysław Burchert, Maciej Sierent, Stanisław Żółtek zmusiły mnie do rezygnacji z dalszego wypełniania obowiązków skarbnika.

Kolejną nieprawidłowością było wypłacanie z konta, np. kartą bankomatową, gotówki oraz jej nierozliczanie (chodzi o niebagatelne kwoty). Często nie było faktur dokumentujących wydatki. Księgi rachunkowe partii muszą być sprawdzane co roku, z mocy prawa, przez biegłego rewidenta, aby następnie przedłożyć sprawozdanie do PKW. Brak faktur uniemożliwia rzetelne rozliczenie i złożenie sprawozdania. KNP nie może działać jak prywatny folwark paru osób, którzy w nosie mają przestrzeganie obowiązującego w tym zakresie prawa. Dowodem na powyższe nieprawidłowości są wyciągi bankowe oraz raporty kasowe.

Mało tego, do czasu kiedy byłem skarbnikiem, KNP nie wiedział ilu miał członków oraz czy i komu płacą składki. W jaki sposób na konwencie w październiku 2012 r. zostanie zweryfikowane kto jest członkiem i posiada prawo głosu? W czyim interesie leży tak wielki bałagan? Czy za członka KNP będzie się uznawać osoby z fałszywymi dowodami KP, mającymi zaświadczyć opłacenie składek?

Czy członek może legitymować się wystawionym fikcyjnie dokumentem KP że ma opłacone składki ? – przykład http://youtu.be/8cxnZ4xRj_M

Bałagan organizacyjny

Prezesi partii dokonują dziwnych nominacji. Np. osoba, która po mnie przejęła funkcję skarbnika nie jest członkiem KNP. Również skarbnik okręgu małopolskiego mianowany przez Wiceprezesa Żółtka oświadczył mi w maju br. ,, informowałem Radka Franczaka o rezygnacji z członkostwa juz bardzo dawno… „. Jakim interesami kierują się prezesi dokonując tak wątpliwych nominacji?

Cotygodniowe zebrania Zarządu KNP. Twierdzę, że od wielu miesięcy marnowany jest czas i energia członków, gdyż zarząd nie wyznacza żadnych zadań lokalnym działaczom ani nie rozlicza z zadań wytyczonych. Jest to klasyczne bicie piany. Przykładem jest chociażby rozpoczęta na przełomie kwietnia i maja 2012 zbiórka podpisów pod inicjatywy ustawodawcze o dobrowolności ubezpieczeń ZUS , o nie zadłużaniu budżetu państwa, i o nie finansowaniu partii politycznych z budżetu. Akcję szumnie ogłoszono, nieliczni członkowie podpisy zebrali, ale praca wylądowała w koszu. Ja dla przykładu zebrałem około 2000 podpisów i wiele osób, które mnie wspierały, teraz pytają jaki z tego efekt i po co to właściwie było.

Obecnie nowy koordynator „akcji organizacyjnej” Pan Grzegorz Sowa informuje, że wysłał około 60 e-maili do teoretycznie lokalnych działaczy i otrzymał zaledwie JEDNĄ odpowiedź telefoniczną i pięć emaili z potwierdzeniem chęci do działania oraz wiele telefonów oburzonych działaczy bądź sympatyków. Nie mamy żadnych kadr w terenie. Jest to skutek fatalnej organizacji kierownictwa partii i kompletnej amatorszczyzny.

Kto ma w takiej sytuacji sprawnie zorganizować przyszłe wybory?

Poruszone tu sprawy prowadza do jednego wniosku: jeżeli sytuacja się nie zmieni, nie mamy żadnych szans na najmniejszy choćby sukces. Tylko radykalne zmiany wewnętrzne mogą nam dać nadzieje, że zaangażowanie nas wszystkich nie pójdzie na marne. Uważam, że o sukcesie decyduje profesjonalizm. Partia musi być zarządzana jak dobra firma: przez osoby kompetentne. Podstawą jest wiedza o obiegu dokumentów, prowadzenie ksiąg rachunkowych i obsługa prawna. Takie są wymogi skutecznego prowadzenia nowoczesnej partii.

Moim marzeniem było stworzenie takiego systemu organizacyjnego, który daje pełną wiedzę o wszystkich aspektach działalności partii. Dlatego przez niedługi okres swego uczestnictwa uruchomiłem system pozwalający na transparentne prowadzenie organizacji. Nikt mi w tym nie pomógł, wręcz przeciwnie nie otrzymałem nawet żadnego wsparcia i zrozumienia. Czy uwierzycie, że nie dostałem jakichkolwiek dokumentów? Wszystkie materiały byłem zmuszony odtwarzać od podstaw. Nie byłem zainteresowany tworzeniem wokół siebie „spółdzielni kolesiów”, lecz miałem odwagę przeciwstawić się złym praktykom oraz nieudolności.

Moją dalszą pracę na rzecz naszej organizacji uznałem za syzyfową, szczególnie z osobami, których intencje są niepewne, a postawy nie zachęcają do dalszego działania. Nie straciłem jednak nadziei, że dalsze budowanie partii jest możliwe. Ale nikt nie zrobi tego sam. Potrzebne jest Wasze zaangażowanie i oddolny nacisk na władze partii, by przeprowadzić podstawowe zmiany.

Andrzej Bakun

a.me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “List otwarty do Prezesa Kongresu Nowej Prawicy”

  1. Strasznie smutne, że kol. Żołtek wydaje się Panu nietransparentny. To naprawdę swój chłop. Inna rzecz w, że w tym wielopartyjnym bagienku (od lewicy aż po „skrajną” prawicę) skarbnicy mają dużo niemiłej pracy. Panie Andrzeju, w ewentualnej dalszej pracy dla demokracji partyjnej musiałby Pan zapewne przyjąć logikę, która na razie wydaje się panu obca. Ale czegóż to ludzie się nie nauczyli ? 😉

  2. Akcja dezawuowania Kongresu Nowej Prawicy zdecydowanie się nasila. Prawdopodobnie sondaże wskazują rosnące poparcie dla tej partii. Zachowanie p. Bakuna to mały pikuś, ale zastanawiające jest zachowanie portalu konserwatyzm.pl, który w tej nagonce zgadza się robić za solidne pudło rezonansowe. A swoją drogą ciekawe ilu w tym Kongresie Nowej Prawicy jest ludzi, bo może szeregi lawinowo rosną i zaczyna się organizować jakieś przeciwdziałanie.

  3. Jezeli wplaty byly dokonywane na konto to juz jest to forma ewidencji. Tak samo wyplaty z takiego konta. Przeciez nie mozna sobie wyplacic ot tak i nagle organ kontrolny nawet nie zapyta na co to bylo wydane. Natomiast, jezeli jakiekolwiek wplaty byly dokonywane w realnej gotowce i szly do przyslowiowego pudelka po butach, to jest to jedyne zrodlo „nieudokumentowanych” potencjalnych wyplat. Tak przy okazji, to pan Bakun, skoro juz poluzowal jezyk, moglby ujawnic ile tych wplat bylo– przeciez to nie tajemnica, oraz od ilu czlonkow pobierano skladki!! Poza tym, skoro skarbnik zaobserwowal nieprawidlowosci to powinien zglosic sprawe do prokuratury niejako z urzedu…. TYM BARDZIEJ ZE WSZELKIE NIEPRAWIDLOWOSCI OBCIAZAJA W PIERWSZEJ KOLEJNOSCI WLASNIE JEGO!!!!!!! jako glownego nadzorce, niejako z urzedu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.