Marsz bez celu?

W ostatnim czasie nieustannie pojawiają się w internecie kolejne organizacje o przeróżnych marszach organizowanych przez środowiska narodowe (a może lepsze byłoby określenie „patriotyczne”?). Niemalże każde bardziej wyraziste wydarzenie historyczne zyskuje swój własny marsz. Coraz częściej odnoszę wrażenie, że te wszystkie pochody są celem samym w sobie i nie wynika z tego nic istotnego.

Skupianie się na upamiętnianiu wydarzeń z przeszłości czyni ze środowiska MW i ONR, często zwanego na tym portalu prawicą maszerującą, kółka miłośników historii. Odciąga tym samym od poważnych problemów teraźniejszości i przyszłości. Trzymanie się jednej formuły działania, która sprawdziła się 11 listopada, nie tylko blokuje możliwość działalności politycznej, ale wręcz ma pod tym względem charakter destrukcyjny.

Organizowanie podobnych manifestacji jest pomysłem świetnym i tego typu akcje narodowców w ogólnym rozrachunku powinny zostać utrzymanie. Martwi mnie jednak ich częstotliwość oraz liczba w stosunku do innych przedsięwzięć. Mimo potknięć Marsz Niepodległości był ogromnym sukcesem pod względem liczby przybyłych osób. Demonstracja stała się więc okazją do stworzenia nowej siły politycznej, która mogłaby powalczyć o odciągnięcie części elektoratu Prawa i Sprawiedliwości oraz objąć pozycję lidera na politycznej scenie polskiej prawicy (choć akurat to nie byłoby zbyt wielkim wyzwaniem).

Sądzę, że ówczesne dywagacje Wyborczej nad możliwością stworzenia partii narodowej należało potraktować poważnie i rzeczywiście przystąpić do budowy takich struktur. Na fali entuzjazmu polistopadowego była szansa na zbudowanie zrębów nowej partii, która miałaby szanse rozwój. Tymczasem postanowiono nie tylko zdementować plotki tęczowej lewicy, ale po prostu pozostać w miejscu.

Wiedząc, że do obu organizacji (ONR i MW) przybywają nowi członkowie należało zmienić cel działania z propagandowego (za jaki można organizowane manifestacje uznać) na ideowy, formacyjny. Skoro akcja rekrutacyjna w postaci Marszu Niepodległości się powiodła (innego istotnego skutku organizatorzy nie odnieśli), należało zadbać o przygotowanie programu politycznego głoszonego przez maszerującą prawicę. Tymczasem ideologia przejawia się jedynie w kilku elementach, mianowicie na sprzeciwie wobec PO oraz UE, patriotyzmie i szeroko pojętym antykomunizmie. Można powiedzieć, że każdy znajdzie coś dla siebie. Brakuje jednak konkretów.

Obecna sytuacja tego środowiska z pewnością jest siła napędową zaangażowanych organizacji, natomiast nie przekłada się na realne szanse przemian politycznych w kraju. MW i ONR, choć rozwijają się dynamicznie, stanowią czołówkę polskich organizacji pozarządowych działających na polu politycznym, to jednak przy obecnej postawie nie można liczyć na nic więcej. Wszakże każdy kto chce coś zmienić, powinien jasno zadeklarować obiekt tych zmian i ich końcowy cel. Tymczasem, jak wspomniałem, z działalności tegoż środowiska wyłania się obraz ludzi dążących do wykluczenia z życia politycznego postkomunistów, podtrzymywanie przez państwo pamięci i Żołnierzach Wyklętych czy powstaniu warszawskim oraz utrzymanie przy życiu cywilizacji chrześcijańskiej. Jasne polityczne postulaty są dwa – odsunąć PO od władzy oraz wyjść z UE. Brakuje jednak odpowiedzi na pytanie – co dalej? Przemarsz kilkunastu tysięcy ludzi przez stolicę państwa wizualnie z pewnością robi wrażenie. Politycznie natomiast nie istnieje. Na tym polu jakiekolwiek znaczenie taki pochód być może by osiągnął, gdyby ci ludzi szli z bronią w ręku na parlament. Chociaż i w tym przypadku pewności nie mam.

W mojej opinii tzw. prawicy maszerującej brakuje poważnego zaplecza ideowego oraz konkretnej wizji Polski do której dążą. Sądzę więc, że najwyższy czas na pewien okres odpocząć od kolejnych marszów. Szkoda butów.

Sebastian Bachmura

Autor zdjęcia: Adam Kliczek / Wikipedia, licencja: CC BY-SA 3.0

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Marsz bez celu?”

  1. A ja uważam ten teks za miałki i ogólnikowy. Autor pisząc o tych formacjach nie ma o nich chyba pojęcia.

  2. Polska „prawica maszerujaca” i francuska „prawica jedzaca” powinny zalozyc ,w imie przyjazni polsko-francuskiej ( ktorej nigdy nie bylo) Polsko-Francuska Izbe Marszowo-Trawienna. ( Polish-French Chamber of Marching and Digestion).

  3. @Jacek L. Nie działam w żadnym z tych stowarzyszeń, być może potajemnie prowadzą zupełnie inną działalność. Piszę o tym co widzę, a widzę, że obie organizację na tą chwilę zmarnowały potencjał jaki dał im sukces Marszu. Zamiast zbudować poważny ruch polityczny stojąc przed szansą, jaką niewielu na prawicy ostatnio dostaje, zdecydowali się na kontynuowanie dotychczasowej działalności – skupiając się głównie na manifestacjach i upamiętnianiu przeszłości. W ten sposób kraju nie zmienią. Polityczne manifestacje mają na celu przekonać ludzi do wsparcia jakiegoś stronnictwa. Więc ja pytam – jakiego? Kiedy NOP organizuje demonstrację, to wiem, że mają nadzieję na zyskanie zwolenników. Kiedy organizuje ją MW czy ONR – nie mam pojęcia jaki to ma cel. Oczywiście, mówię tu o typowo politycznych akcjach, różne działania „uświadamiające” to inna sprawa.

  4. Autor zapomniał napisać, że lewacka policja zaatakowała uczestników marszu i trzech niewinnych patriotów wysłała do wiezienia. Prawicowcy powinni dać sobie spokój z mrzonkami obrony cywilizacji chrześcijańskiej. Sam Papież też ma to gdzieś. Dziś dla Watykanu liczą się tylko pieniądze. Wg. mnie prawica powinna realizować swoje cele tylko pod sztandarami czystego Islamu. Lewacka policja zawsze bała się Jihadu.

  5. @Sebastian Bachmura Marsz Niepodległości to jest manifestacja skierowana dla wszystkich grup społecznych. Można na tym częściowo budować poparcie ale do tego potrzebne są struktury w terenie no i pieniądze. Ja nie jestem członkiem MW ani ONR, ale wiem z własnych źródłem iż toczone są rozmowy nad czymś większym i nie będzie to żadna przybudówka PIS-u. bo takie brednie są głoszone min. na tym portalu. Jednak co tego wyjdzie, czas pokaże. Proszę też mieć na uwadze to, że w Polsce środowiska nacjonalistyczne są często ze sobą w niezgodzie.

  6. Ja uważam, że operacje te mają sens: oni chcą stać się nowym Jobbikiem przy nowym Orbanie = dostać się na listy wyborcze PiS. Ot, taki maleńki sensik.

  7. @adamwielomski Tylko, że z Jobbiku nikt nie startował z list Fideszu.To są dwie różne organizacje politycznie.

  8. @SŁOWIANIN: Od Islamu lepsi są prawosławni. Zwłaszcza nawróceni na prawosławie specnazowcy i kagiebisci. A wśród katolików – leferbryści będący weteranami Legii Cudzoziemskiej (przynajmniej jeden taki żyje w Polsce, 🙂 ).

  9. @Jacek L. Podziały to choroba dotykająca cała prawicę, ale ten sojusz ONR i MW daje wystarczającą siłę. Wydaje mi się jednak, że za długo zwlekali z tworzeniem partii, zamiast wtedy ruszyć na fali dyskusji o Marszu. Zapowiedź utworzenia partii na jednej z konferencji prasowych, które były pokazywane w mediach, w mojej opinii byłaby odpowiednim krokiem. Teraz sprawa już dawno przycichła i przeciętny człowiek nie ma pojęcia co się wśród narodowców dzieje. Moim zdaniem jest już nieco za późno. Można liczyć, że kolejny Marsz również zyska pewien rozgłos i wtedy się próbować „przebijać” z tworzeniem stronnictwa politycznego. Jednak nigdy nie wiadomo jak długo Marsz będzie w listopadzie popularnym tematem dyskusji. I dodam, że piszę to z pozycji osoby, która z niemałym entuzjazmem liczyła, że coś się w tej kwestii ruszy. Teraz jednak dochodzę do wniosku, że nie tylko została zaprzepaszczona pewna szansa (choć może się powtórzyć), ale również ideologicznie to środowisko wędruje w stronę „prawicy” pisowskiej. A przynajmniej ich poglądy wydają się coraz bardziej odległe od moich.

  10. @AW Tak, zgadza sie, oczywiscie, ale jezeli chca byc Jobbikiem przy Orbanie, to dlatego, ze sadza iz tedy wlasnie droga.Sadza tak, gdyz mysla, ze – jak sami mowia – „polski patriotyzm jest taki sam dzis jak w XVII w” – i nie zauwazaja, ze od czerwca 1989 roku poczawszy nie ma juz suwerennego panstwa w Polsce ( nie mowie, ze nie ma juz Polski).Konsekwentnie stosuja taktyke tozsamosciowa w sytuacji, gdy jest to tozsamosc nieistniejacego juz porzadku rzeczy.Stad ich marsze i walka przeciwko ZSRS.Dla tych samych powodow prawica francuska je, bo mysli ze istota francuskosci lezy w jedzeniu i piciu. Inna sprawa, ze MW+ ONR nie maja innego wyjscia, bo zeby trafic do rowiesnikow, musza zagrac w te wlasnie tony.Czego innego nikt nie zrozumie, a to jest winna SS i RM, ktore pchnely polska prawice w samobojczym kierunku.

  11. Odnosi się wrażenie, że ci ludzie w sumie nie wiedzą czego chcą więc maszerują. Widać za to fascynację organizacjami narodowymi np. na Węgrzech, ale w sumie nie ma chyba zapału by próbować tak jak one budować swoja popularność w kraju. Pojawiają się za to pomysły jakiegoś internacjonalistycznego nacjonalizmu(robienie międzynarodówek nacjonalistycznych). Moim zdaniem, środowiska te medialnie są skończone(który przeciętniak odważy publicznie przyznać się do „zaściankowości”) i politycznie niczego nie wskórają. Najwyżej mogą skończyć jako PiSowska przybudówka…

  12. @ Sebastian Bachmura – „należało zadbać o przygotowanie programu politycznego głoszonego przez maszerującą prawicę. Tymczasem ideologia przejawia się jedynie w kilku elementach, mianowicie na sprzeciwie wobec PO oraz UE, patriotyzmie i szeroko pojętym antykomunizmie. Można powiedzieć, że każdy znajdzie coś dla siebie. Brakuje jednak konkretów.(…) W mojej opinii tzw. prawicy maszerującej brakuje poważnego zaplecza ideowego oraz konkretnej wizji Polski do której dążą.” A widział Pan jakiś program u środowiska związanego z niniejszym portalem? Było coś tu pisane o wizji organizacji konserwatywnego państwa w XXI wieku? Jakieś sposoby redukcji napięć w takim państwie? Elita zamknięta czy otwarta? Co z ludem mającym dostęp do Internetu? Oczywiście warto by organizacje narodowe zadbały o to, o czym Pan pisze, ale w obecnej sytuacji wolę narodowców naparzających się z tęczowymi antifiarzami niż tutejszych konserwatystów naparzających się z własnym sosem – Frondą, UPR/KNP i proamerykańską partią, z której listy Profesor kiedyś kandydował 😉

  13. @Alek Nikt sie z nikim nie naparza.Naszym obowiazkiem jest mowic pewne rzeczy.Podkreslam, to jest obowiazek. Chce Pan prawicy bez dyskusji i bez sporow ideowych?

  14. @Alek: Z tym „własnym sosem” bym nie przesadzał. Ja od dawna twierdzę, że jeżeli prawica ma w tym demokratycznym cyrku mieć jakiekolwiek szanse na sukces, to może to nastąpić dopiero w wyniku zjednoczenia. Jednak dla mnie nad wyraz oczywiste są różnice w myśleniu i wynikającym z tego działaniu w poszczególnych prawicowych środowiskach, co stanowi poważną barierę. Mam pełne prawo wytykać to co mi się w „sąsiednim” obozie politycznym nie podoba, tak jak pan ma prawo robić to pod adresem KZM. Istotne jest to, żeby z tej krytyki wyszedł impuls do zmian na lepsze. Ja z chęcią przeczytam krytykę pod adresem konserwatyzm.pl, byle nie odnosiła się do pracy dla rosyjskiego vel sowieckiego wywiadu i innych podobnych bredni, a do konkretnej działalności i zawierała konkretną argumentację.

  15. @ Antoine Ratnik – Nie o spory ideowe mi chodziło. Przecież wie Pan jak wygląda tu dyskusja: jednemu się jedzie po synu, drugiemu po pieniądzach, trzeciemu po „sobowtórze”, czwartą się straszy donosami do niemieckiego pracodawcy… Takie jazdy we własnym sosie miałem na myśli. Zresztą gra w etykietki typu „SS” też raczej nie jest częścią ideowego sporu. Ja bym chciał tu się spierać o wizję społeczeństwa, państwa, ale najpierw tutejsze środowisko musiałoby ją przedstawić. Kiedyś swoje autorskie przemyślenia w tej kwestii opublikowałem na forum, ale niedawno ktoś tam skrytykował nowego naczelnego i forum zniknęło. @ Sebastian Bachmura – A może Pan ostatnio czytał tu jakiś programowy tekst zdradzający posiadanie konserwatywnej wizji państwa na XXI wiek?

  16. @Alek: Niestety, nie czytałem. Choć ze swojej strony mam nadzieję, że z czasem uda mi się coś napisać w tym kierunku, tym bardziej, że wkrótce chcę jeden tekst mniej więcej na ten temat napisać. Tylko nie bardzo rozumiem – czy w związku z brakiem takich tekstów na portalu nie wolno mi było napisać powyższego artykułu? Narodowcy tworzą coraz silniejsze środowisko, gdyby działali w ramach partii politycznej sądzę, że mogliby rzucić rękawicę Nowej Prawicy i powalczyć o hegemonię wśród polskiej prawicy. Moim zdaniem fakt, że tego do tej pory nie zrobili jest poważnym błędem. Tylko dalej nie rozumiem jaki to ma związek z tematyką artykułów publikowanych na portalu konserwatyzm.pl, chętnie bym ten związek poznał.

  17. @ Sebastian Bachmura – „Tylko nie bardzo rozumiem – czy w związku z brakiem takich tekstów na portalu nie wolno mi było napisać powyższego artykułu?” Oczywiście nie ma przeciwwskazań by nieposiadający konkretnej wizji (programu), krytykowali za to samo innych. Mogą nawet mieć w tej krytyce sporo racji, ale i tak pierwszym, co czytelnikowi przychodzi na myśl jest powiedzenie o kotle i garnku. PS. Na obronę „prawicy maszerującej” można dodać, że marsz listopadowy skupiał konglomerat środowisk (narodowcy, korwiniści, pisowcy, kibice, wolne elektrony przyciągnięte na chwilę) i próba zorganizowania z tego jednej konkretnej wizji byłaby trudna. Sprzeciw łatwiej jednoczy. Na pewno nie cały marsz jest bazą. „Do wzięcia” są owe „wolne elektrony”, które nie czują się na razie związane z żadnym jądrem. W zasadzie wypadałby je socjologicznie zbadać przy okazji następnego marszu by móc powiedzieć coś więcej.

  18. @Alek: Jednak, jak sam pan zauważył, narodowcy mają znaczną siłę ludzką, na której mogą bazować, mimo, że sam Marsz łączył wiele różnych środowisk. Mają więc na czym budować polityczną siłę, a tego do tej pory nie zaczęli. Nasze środowisko z kolei nie jest tak silne jak ich, więc choćby z tego powodu o wiele trudniej coś zbudować od podstaw. Ponadto jest jeszcze taka różnica, że KZM raczej nie angażuje się bezpośrednio w działalność polityczną co robią MW i ONR, więc nie do końca porównanie jest adekwatne. Natomiast zapewniam, że ze swojej strony nie mam najmniejszego zamiaru ograniczać się do krytyki innych organizacji, z pewnością będę również poszukiwać koncepcji działania środowiska konserwatywnego. Jeśli chodzi o to, jak inni taką krytykę odbierają – wierzę, że jeśli argumenty są słuszne to i problemu z odbiorem nie będzie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.