Masny: Wystąpić z Unii. Odpowiedź Wielomskiemu

Żyjemy w tak ciekawych czasach, że tygodnik (nawet tak szybki jak dziennik) nigdy nie nadąży za postępem postępu. Miejmy nadzieję, że niebawem nawet dziennik nie nadąży za postępem kontrrewolucji, bo trend historii zmienia właśnie zwrot. System się wali, a – co ważniejsze – widzą to już nawet najmniej zorientowani. Liderzy rewolucji chcą teraz stanąć na czele kontrrewolucji, żeby pozornie się wycofać, a następnie z jeszcze większą mocą zaatakować. Dlatego kontrrewolucja potrzebuje elit rozumiejących, o co idzie gra. W Polsce uzależnienie od mainstreamowych mediów jest bardzo duże, więc moje wezwanie do debaty nad wystąpieniem z Unii Europejskiej budzi protesty nawet wśród potencjalnych uczestników takiej kampanii. „Głosowałem na NIE w referendum akcesyjnym i swojego zdania nie zmieniłem” – pisze Adam Wielomski, ale wcale to nie znaczy, że nie zgłasza pretensji do mojego pomysłu.

Ja nawet jeździłem po Polsce i jako członek ówczenych władz UPR agitowałem, żeby do Unii nie wstępować. Jesteśmy zatem z Wielomskim po tej samej stronie barykady. Wielomski pisze: „Z tym niemieckim landem to Masny mocno przesadza, choć oczywiście zgadzam się, że z eurokołchozu należy pośpiesznie uciekać”. Też sądzę, że z niemieckim landem przesadziłem. Poryw poetyckiemj wyobraźni. Moje porywy nie zrealizują się. Będzie inaczej. Za rok premier Tusk, premier Schetyna, premier Kaczyński, albo premier Iksiński dostanie rozkaz ze swojej kwatery głównej, że Polska odpuszcza sobie Unię Europejską. Teraz Polska będzie na przykład czołowym mocarstwem regionalnym Mitteleuropy, bo Unia niestety zbankrutowała. I premier Iksiński wykona rozkaz. Mitteleuropa może być bardziej niemiecka, albo bardziej rosyjska. Ale tego na razie jeszcze nie wiemy.

I właśnie dlatego Wielomski ma rację. Z Unii należy czym prędzej uciekać. Już. Teraz. Bo po bankructwie sytuacja Polaków będzie trudniejsza. Będziemy tylko klockiem w komplecie zwanym „Mitteleuropa”.

Ale tu Wielomski zaczyna drwić z mojej wiary w Polaków. „Polskość stoi na antypodach wszelkiej organizacji” – pisze. Czuję, jak gdybym słuchał niemieckiego albo rosyjskiego ambasadora z czasów króla Stasia. Okropność. Może jednak nie masz racji Adamie? Może Polacy nie są z natury i kultury idiotami? Może jest jakakolwoiek szansa przed Polską? A jeśli Polacy są idiotami, to musisz koniecznie wobec świadków napisać, kto skutecznie zaprowadzi nad Wisłą porządek. Waszyngton? Pekin? Moskwa?

Adam Wielomski nie ukrywa, że uważa własny naród za „naród idiotów”. Z łatwością znajduje argument: „Wystarczy zresztą porównać organizację państwa Angeli Merkel i rozgardiasz panujący za Donalda Tuska”. Argument Twój, Adamie, jest obosieczny. Zważywszy tzw. uwarunkowania premiera Tuska nie możemy się dziwić, że organizacja kolonii jest mniej doskonała od organizacji metropolii. Ale przecież Tusk nie jest wieczy. Merkel też nie jest wieczna, a jej młode lata wciąż kryją niespodzianki.

Wielomski ma rację pytacjąc, czy „po opuszczeniu tonącej UE Polacy zorganizują lepszą formę wspólnoty politycznej”. Może nie, a może tak. Szkoda by była wielka nie skorzystać z szansy. Zwłaszcza, że cała obecna parlamentarna czwórca partyjna jest mocno prounijna. Aspiranci do sejmu – PJN i Ruch Palikota – sa prounijni nawet bardziej niż mocno… Pewne wyłomy znajdujemy wśród polityków PiS-u, ale niepodległościowa opcja nie może liczyć na życzliwość zdecydowanie prounijnego lidera tej partii, który wykonuje testament swego prounijnego brata, a przecież to właśnie on –pokonując opór zbuntowanego pióra – podpisał traktat lizboński.

Mimo, że Wielomski ze mnie drwi, muszę podtrzymać prawomocność jego pytania: „Czy po opuszczeniu UE polskie elity polityczne będą zdolne zaproponować alternatywny, wobec unijnego socjalizmu, model gospodarczy?” Chciałbym, żeby tak było. Wielomski uważa zapewne, że to mrzonka. Kto zna przyszłość? Ani ja, ani on. Nawet szatan nie ma tego przywileju.

Marcin Masny

[aw]

Jest to polemika z tekstem Adama Wielomskiego

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Masny: Wystąpić z Unii. Odpowiedź Wielomskiemu”

  1. No niestety, jako chroniczny „nie-patriota” mam o swoich rodakach fatalne zdanie. Jestem tu w dobrym towarzystwie: Wielopolski, Stańczycy, Dmowski. To tradycja sarmacko-romantyczno-sanacyjno-pisowska promuje mit polskiego geniuszu.

  2. Jeśli Polacy mieliby się usamodzielnić to musieliby przyjąć Judaizm, który zakończy sarmacko-romantyczno-sanacyjne-pisowskie-posoborowokatolickie bajki.

  3. panie Masny: Nawet największa życzliwość wobec Polaków nie może przesłonić obietywnej oceny, a ta jak wiadomo jest taka sobie. Polacy zawsze np. wyborach są nie za, tylko przeciw czemuś. Taka natura – autodestrukcyjna. Odrzucając obcy mi element romantyzmu politycznego, a bliski realizmu trzeba po prostu robić to co w danej sytuacji jest możliwe, a więc jesteśmy w UE to: pisać dobre projekty, aby z tego socjalistycznego molocha wyciągnąć trochę kasy, optować za względnie tradycyjnymi wartościami itd. Trzeba przyjąć do wiadomości, że Polska nie ma żadnego wielkiego znaczenia politycznego w Europie. Jest mnóstwo powodów dlaczego tak jest. Są jednak pewne szanse, aby swoją pozycję lekko umocnić: praca nad sobą, dobra ogranizacja państwa, brak ściemy, więc porządna praca, brak pierniczenia głupot,że się nic nie da i wszystko bez sensu. A więc tylko opcja odśrodkowa wchodzi realnie w grę

  4. SŁOWIANIN potrzebuje wreszcie schłodzenia swojego rozpalonego łba w jakimś głębokim kuble. Jest żywym potwierdzeniem tezy, że Polacy to naród idiotów.

  5. Idiotyzm należał kilkadziesiąt lat temu do dziedziny intelektu – inteligencji w psychologii (pojęcie to jednak dawno wyszło z użycia). Opisany „polski rozgardiasz” może być skutkiem niedoboru osobowościowej cechy sumienności (to także trzeba by udowodnić). Wyniki międzynarodowych testów inteligencji przeczą tezie o narodzie idiotów do tego stopnia, że tylko idiota może ją publicznie lansować. Bałaganiarstwo administracji występuje też np. we Włoszech, które wydały tak wielu znanych ludzi oraz przytłaczającą liczbę papieży i dostojników Kościoła. Czy w tym kontekście Kościół katolicki jest Kościołem idiotów, a dobrze zorganizowana Szwecja ma być naszym wzorem, który urzeczywistni Pani Anna Rękas razem z Polską Partią Pracy? To się zaczyna układać w całość.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.