Moskwa straszy

Podczas swego objazdu po kraju, wicepremier ds. wojska i obronności odwiedził m.in. Nowosybirsk, gdzie wezwał do intensyfikacji produkcji zbrojeniowej na potrzeby nowoczesnego pola wojny. – W dzisiejszych czasach konflikty międzynarodowe cechuje skłonność do nagłej eskalacji, dlatego powinniśmy być przygotowani na wszystko! – zaznaczył Rogozin. Jego zdaniem „generałowie często przygotowują się do wojen, które już przegrali. Dlatego zadania tak dla armii, jak i dla całego kompleksu wojenno-przemysłowego winno wyznaczać państwo, w oparciu o wiedzę, że współczesne wojny nie trwają już latami”.

Lider Kongresu Wspólnot Rosyjskich OJCZYZNA i Frontu Narodowego na rzecz Armii przyznał też, że Rosja nie może po prostu kontynuować rozwoju swego kompleksu wojskowo-przemysłowego wg wzorców sowieckich, bowiem w minionym okresie kraj „utracił kontrolę nad produkcją różnych rodzajów uzbrojenia i techniki wojskowej”. – Ministerstwo Obrony zamawiało najróżniejszy sprzęt czasami nie wiedząc nawet gdzie go podziać. Teraz to jest to najwyżej czysty metalowy złom: ani go wykorzystywać, ani sprzedać – krytykował Rogozin. – Rosja potrzebuje jako gwarancji swego bezpieczeństwo armii, floty i strategicznych sił jądrowych zwartych, mobilnych, uzbrojonych po zęby i bardzo strasznych dla wrogów! – podkreślił rosyjski wicepremier. – Liczę na waszą pomoc… Trzeba by stworzyć nowe zasady współpracy m.in., ze środowiskami naukowymi i akademickimi tak, by Akademia Nauk nie była „odległą galaktyką”, na którą patrzymy przez teleskop, z zachwytem obserwując naszych uczonych akademików, a jednocześnie nie rozumiejąc, jak praktycznie zastosować to, co wymyślili dla zaspokojenia konkretnych potrzeb naszego przemysłu zbrojeniowego – mówił z kolei Rogozin na spotkaniu z nowosybirskim oddziałem Rosyjskiej Akademii Nauk

26 lutego w Moskwie odbędzie się pierwszy krajowy kongres Ochotniczego Ruchu Front Narodowy na rzecz Armii, Floty i Przemysłu Zbrojeniowego, stanowiącego tyleż zaplecze Rogozina (a w domyśle samego Władymira Putina), co jednocześnie formułę budzenia w Rosji ducha militarystycznego, jasno ukierunkowanego na odparcie politycznego nacisku Stanów Zjednoczonych i przeciwdziałanie dalszemu rozszerzaniu militarnych interwencji Waszyngtonu na świecie.

(karo)

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Moskwa straszy”

  1. Jaka Rosja jest zacofana. Pewnie ta armia nie jest nawet przyjazna gejom. Jej wzorem powinna być armia holenderska, która ucieka, jak jest jakieś niebezpieczeństwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *