Naddniestrze w Federacji Rosyjskiej?

Prezydent Jewgienij Szewczuk w wywiadzie dla RBC TMR odniósł się przede wszystkim do obecności rosyjskich sił pokojowych na terenie pokojowych, nazywając ich misję „najbardziej udaną operacją tego typu na świecie”. Opowiedział się też zdecydowanie za przedłużeniem aktywności wojsk Federacji na obszarze styczności z coraz bardziej pro-zachodnią Mołdawią. – Hipotetyczne wycofanie sił pokojowych Rosji będzie oznaczać, że Naddniestrze pozostanie sam w warunkach konfliktu z Mołdawią. Jeśli pamiętamy, że w 1992 po stronie Mołdawii w tym sporze nie tylko w słowach wystąpiło państwo rumuńskie, to gdyby doszło do kolejnego etapu konfrontacji, konsekwencje mogą być trudne do wyobrażenia – podkreślił Szewczuk.

Zdaniem prezydenta przerwanie obecnej rosyjskiej misji pokojowej, czy tylko wzywanie do jej zakończenia i zastąpienia „sytuacją politycznie niezdefiniowaną” – to wprost zaproszenie do wybuchu kolejnej wojny w regionie. – W niektórych agresywnych kołach w Mołdawii wciąż pokutuje pragnienie, aby szybko rozwiązać, jak to nazywają, „problem Naddniestrza” – przypomniał przywódca republiki naddniestrzańskiej. Jak podkreślił, rosyjskojęzyczni obywatele mieszkający w Naddniestrzu i ogólnie Naddniestrzanie m.in. z tego powodu sprzyjają nadal obecności nad brzegami Dniestru Rosyjskiej Grupy Wojsk. – Jeżeli wobec pojawiających się sporów i niejasności ktoś zamierza wycofać wojska rosyjskie z Naddniestrza, wówczas możemy być zmuszeni podjąć takie działania w strefie bezpieczeństwa między Naddniestrzem i Mołdawią, aby zabezpieczyć interesy naszego państwa – zaakcentował Szewczuk.

Prezydent zaproponował rozwiązanie pozornie radykalne, w istocie jednak zabezpieczające interesy tak mieszkańców Naddniestrza, jak i rozwiązujące dyplomatyczne problemy Moskwy z utrzymywanie sił pokojowych na tym terenie. – Naddniestrzanie są zainteresowani zjednoczeniem z Federacją Rosyjską i/lub uczestnictwem w szerszych procesach integracyjnych z udziałem Rosji, z którą związana czuje się większość mieszkańców Republiki – oświadczył Szewczuk. – Trzeba zadać pytanie, jak wyglądać ma przyszłość obywateli Naddniestrza, w tym Rosjan, którzy nie widzą się ani w ramach Mołdawii, ani tym bardziej zjednoczenia z Rumunią? Wszystkie poważne ośrodki Naddniestrza chciałyby wreszcie usłyszeń w tej kwestii głos przywódców rosyjskich – zaapelował prezydent. Jeszcze w grudniu 2012 r. naddniestrzański parlament wystąpił do Dumy z propozycją włączenia Republiki do eurazjatyckich projektów integracyjnych.

Wg różnych szacunków – za zjednoczeniem z Federacją opowiada się co najmniej 60-70 proc. mieszkańców Naddniestrza. Dla Rosji była to jednak dotąd sprawa kłopotliwa, mniej zresztą ze względu na opór Mołdawii i Rumunii, bardziej zaś przez wzgląd na Kijów, mocno przewrażliwiony w kwestii „okrążania”. Sytuacja geopolityczna w regionie jest jednak dynamiczna – tak ze względu na europejskie tendencje Mołdawii (mocno niepokojące Naddniestrzan), jak i tendencje odśrodkowe wśród Ukraińców. W tej sytuacji uczynienie z Tyraspola kolejnego miasta Federacji – wydaje się mniej nieprawdopodobnym, niż było to dekadę temu.

Konrad Rękas

Zapraszam też na Geopolityka.org

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *