Nie chcą konsula – banderowca

– To naplucie w twarz Polakom. To jedna z wielu zniewag, jakie od miesięcy, a nawet lat znosimy z rąk władz w Kijowie, przy całkowitej bierności, a nawet akceptacji kolejnych rządów III RP. Powtórzone niedawno honory dla Bandery i Szuchewycza; cześć oddana przez Wierchowną Radę Ukrainy Diaczence, katowi Warszawy; nazistowskie emblematy banderowskich batalionów, walczących w wojnie domowej, których członkowie odzyskują siły w polskich szpitalach; potraktowanie jak pętaka prezydenta Komorowskiego (który sam się o to prosił) i ogłoszenie OUN/UPA narodowym dziedzictwem współczesnej Ukrainy, a teraz przysłanie Pawluka, to pasmo hańby i dowód, że w takich warunkach o prawdziwym pojednaniu i wzajemnym szacunku mowy być nie może – mówił Konrad Rękas, organizator pikiety. Z kolei dr Mateusz Piskorski, lider partii ZMIANA podkreślił, że nominację Pawluka można zestawić z przysłaniem przez Berlin w charakterze dyplomaty czynnego neonazisty. – Wierzę, że także lubelscy samorządowcy, którzy przecież mogą pozwolić sobie na chociaż odrobinę komfortu niezależności od jednostronnej narracji warszawskiej po prostu zbojkotują nowokreowanego konsula, nie zapraszając go na żadne wydarzenia poza konsulatem. Niech Pawluk poczuje, że jest persona non grata w Lublinie, na Lubelszczyźnie, w Polsce – uważa Piskorski.

Niestety, nadzieje te wydają się płonne. Ze zdecydowaną krytyką zastrzeżeń Kresowian wystąpił przewodniczący Rady Miasta Lublin, Piotr Kowalczyk, zadeklarowany zwolennik wspierania ukraińskich nacjonalistów. To jego „zasługą” jest blokowanie inicjatyw zmierzających do upamiętnienia w Lublinie ofiar Rzezi Wołyńskiej, to on – dla swoich towarzysko-biznesowych kontaktów z ukraińskimi nacjonalistami gotów jest wystąpić przeciw pamięci pomordowanych na Kresach. Od decyzji Kowalczyka zależy wprowadzenie pod obrady Rady Miasta uchwały o budowie w Lublinie Pomnika Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez banderowców – i na razie zgody na spełnienie oczekiwań Kresowian, wspartych blisko 2.000 podpisów zebranych pod obywatelskim projektem, ze strony władz miasta nie ma.

– Pawluk jest następcą i czcicielem bandytów, którzy nożami i siekierami zarzynali Polaków. Czynnie sprzeciwiał się oddawaniu świątyń katolikom, uniemożliwiał powstanie Domu Polskiego we Lwowie. Jeśli naprawdę chce pojednania, niech wyjedzie z Lublina, zrzeknie się nominacji, pojedzie na groby polskie na Wołyniu i tam w imieniu swych „herosów” poprosi o rozgrzeszenie Boga, historię i te prochy leżące tam bez krzyży – podsumował Rękas.

A niebo nad Lublinem było coraz ciemniejsze…

(karo)

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *