Nowe ustalenia w sprawie Sławomira Opali znanego z serialu kryminalnego „PitBull” jako Despero.

Media obiegła informacja o skazaniu byłego policjanta Sławomira O., pierwowzoru bohatera filmu „Pitbull”, na 2, 5 roku więzienia przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Dziennikarze szybko podchwycili hasło „udziału policjanta w grupie przestępczej”. Tymczasem portal Fronda.pl dotarł do szokujących informacji na temat świadka koronnego, którego zeznania obciążyły narratora „Prawdziwych psów” – pisze Aleksander Majewski. (…)

Gangster pisze do dziennikarza Frondy

 

„Skruszony gangster” znalazł adres również do mnie. Na mojej skrzynce na serwerze Frondy znalazłem wiadomość o następującej treści:

 

„Witam! Czytałem z uwagą Pana tekst i mam jedno pytanie. Jaki redaktor i w jakiej publikacji powołuje się na przyjacielskie relacje z bandytą, który pomawia Sławomira Opale?Pozdrawiam serdecznie .Krzysztof Malesza” 

 

Gdy odpisałem nadawcy wiadomości z mojego prywatnego konta, 6 marca uzyskałem kolejną wiadomość  podpisaną przez „Krzysztofa Maleszę”: „………..dziękuje…………a jednak winny.i skazany pierwszym prawomocnym wyrokiem ,może warto o tym napisać !!? pozdrawiam”

 

Natychmiast przypomniałem sobie, że osoba podpisująca się tym samym nazwiskiem pisała negatywne komentarze na stronie „Pomagamy Sławkowi Opali”, zdradzając szczegóły sprawy  jeszcze przed oficjalnymi informacjami na ten temat. Natychmiast skontaktowałem się z mec. Maciejem Morawcem, który potwierdził moje przypuszczenia. Tajemniczy nadawca, to nie kto inny, a warszawski gangster Piotr K., pseudonim „Broda”, wysyłający wiadomości pod nazwiskami „Krzysztof Malesza” i „Marek Marski”. Nie pozostało mi nic innego, jak podpuścić b. członka gangu pruszkowskiego, aby przyznał się do swoich personaliów. Nie było to zbyt trudne. Po prostu zwróciłem się do tajemniczego nadawcy po imieniu z zapytaniem, dlaczego używa wcześniej wspomnianych nazwisk. Szybko uzyskałem odpowiedź (7 marca br.): „Dlatego,że nie używam już starego nazwiska i przezwiska ,którym mnie nazywano Miłego dnia i polecam Newsweek i artykuł Pitbull na spalonym …………….. może i Pan powinien napisać prawde ,aby być wiarygodny i obiektywny!!! Pozdrawiam.”

„Kapusta”, przez nieuwagę, przyznał się do swojej tożsamości również w korespondencji z bliskimi Sławomira O. Wiedziałem, że nie mogę przepuścić takiej szansy. Była to jedyna, niepowtarzalna okazja, aby wysłuchać również drugiej strony. „Broda” nie udzielił mi jednak odpowiedzi na pytanie dotyczące jego roli „świadka koronnego”, ale wciąż polecał artykuł z „Newsweeka”: „Jak do tej pory jest to najbardziej obiektywny tekst w tej sprawie i dalej czekam na Pański !  nie moge odpowiedzieć na pytanie Życze miłego dnia!”. Postanowiłem nie odpuszczać. Zapytałem jakiego artykułu oczekiwałby „Broda”, skoro nie chce opowiedzieć o swojej roli „świadka koronnego”. Cierpliwość gangstera wyczerpała się: „Prawdziwego Panie Aleksandrze .a ja nie udzielam odpowiedzi na pytania i to takie glupie.ale prosze nie brać tego do śiebie! Ja nie udzielam wywiadów ja tylko walcze o prawde Pisał Pan bzdury na temat Brody więc pora napisać sprostowanie ………………winny ,przyznał się Broda mówił prawde a Morawieć jest kłamcą Pozdrawiam i nasza dalsza pisanina traci sens Żegnam .”.

 

Mój kolejny mail pozostał bez odpowiedzi. Byłem zszokowany, że facet o mentalności uzależnionego od Internetu nastolatka z dysleksją, może rozdawać karty w ważnych sprawach, jako świadek koronny. – Przyznam, że zachowanie takie wcale mnie nie dziwi, materiał ludzki, a zwłaszcza w tym konkretnym przypadku, jest na poziomie śmietnika. Przykre, że tacy ludzie zyskują pełne zaufanie sędziów i organów ścigania. Pęd do kariery najważniejszy, a cudze zniszczone dobre imię to taki mało istotny dodatek. Nie zdaliśmy jako kraj tego egzaminu z demokracji – mówi portalowi Fronda.pl Kazimierz Turaliński, specjalista ds. bezpieczeństwa, autor książki „Przestępczość zorganizowana w III RP”. – Instytucja świadka koronnego jest potrzebna, ale sposób jej praktykowania dowodzi zwykle słabości państwa. Bandyta powinien zapłacić za swoje grzechy i nagradzanie ich może skutkować  ograniczeniem kary, ale nie pociąganiem na dno ludzi w imię karier i wiarygodności „medialnej” męta z rynsztoku. W Polsce i we Włoszech niestety oblaliśmy egzamin z tej instytucji – tłumaczy Turaliński.

 

Mój rozmówca stwierdził, że warto podjąć kroki prawne przeciwko „Brodzie”, bowiem jego czyny mogą nosić znamiona stalkingu i bezprawnej próby wstrzymania publikacji prasowej. – Na pewno warto pomóc rodzinie Opali. Znaleźli się w tragicznej sytuacji, a zaszczucie będzie się pewnie pogłębiać – mówi Kazimierz Turaliński.  Autor „Przestępczości zorganizowanej w III RP” przekonuje, że bezkarność „Brody” nie jest odosobnionym przypadkiem.  – Świadek koronny to – dla mnie – żaden świadek, vide sprawa „Masy” i Piotra Wróbla. Na Śląsku działał jeden, który będąc koronnym prowadził gang, jego syn bodajże dokonał największej serii napadów na banki, a jeden z żołnierzy gangu zastrzelił młodego policjanta Grzegorza Załogę. Tyle o koronnych – wyjaśnia Turaliński.

 

Maciej Morawiec dochodzi do podobnych wniosków.  Według adwokata w naszym państwie „krucho” z prawem obywatela do obrony, a w sprawach z udziałem koronnego, ten niestety zawsze ma rację. Obrońca Sławomira O. podkreśla, że prokuratura zrobi wszystko, aby potwierdzić wersję swojego świadka. Skutki mogą być często opłakane, czego najlepszym dowodem jest sprawa Sławomira O. czy Piotra Wróbla, pomówionego przez wcześniej wspomnianego „Masę”.

 

Wiele osób podobnie postrzega rzeczywistość. Chociaż nagłówki prasowe straszyły skazaniem legendarnego gliny, internauci nie przestali wyrażać swojego wsparcia dla b. policjanta. Zapamiętali słowa swojego ulubieńca, który zawsze podkreślał, że „operacyjniak” musi balansować na granicy , brać na siebie całe ryzyko, a jeżeli podwinie mu się odwaga, zapłacić wysoką cenę. Tak jak bohater „Prawdziwych psów”…

 

Tymczasem „skruszony gangster”, który kawał swojego życia spędził „poza granicą”, nie poniesie żadnej odpowiedzialności, ale rozpocznie swój żywot na garnuszku podatników. Wszystko  w majestacie prawa.

 

Aleksander Majewski

Cały artykuł śledczy b. red. nacz. konserwatyzm.pl jest dostępny na: http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/skruszony_gangster_bezkarny_19770

a.me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.