Nowy impuls białoruskiej nauki?

– Społeczność naukowa nieustannie narzeka na brak środków finansowych. I faktycznie, udział sfery badawczej w naszym PKB jest wielokrotnie niższy, niż w krajach zaawansowanych technologicznie. Jednak problem jest także zbyt slabie ukierunkowanie na praktyczne zastosowanie efektów pracy naukowców. Państwo będzie więc łożyć więcej na odkrycia w obszarach strategicznego znaczenia, ale konieczne jest silniejsze powiązanie działań naukowych z ich wdrażaniem w sektorze przemysłu, handlu, czy usług – tłumaczył prezydent Łukaszenka. – Naukowcy, jako ludzie inteligentni, mogą wszak zarabiać tak dla siebie, jak i dla państwa – dodał białoruski prezydent.

Baćka zapowiedział także skupienie się na białoruskich „inteligentnych specjalizacjach”, wymieniając wśród nich m.in optykę, fizykę laserową i cieplną, chemię bioorganiczną i inżynierię materiałową, jako „fundament rozwoju badań stosowanych i szkolnictwa wyższego”. Prezydent zaznaczył, że nie ma nic przeciwko współpracy międzynarodowej w nauce – „negocjujcie porozumienia z Chinami, Rosją czy Ameryką, z kimkolwiek chcecie. Jeśli tylko pozwoli to uzyskać fundusze i sprzedać ulepszony produkt – droga wolna – zapewnił Łukaszenka. Jako pozytywne przykłady zaangażowania białoruski naukowców prezydenta wymienił m.in. ich udział w dużych międzynarodowych projektach, jak badania kosmosu, czy Wielki Zderzacz Hadronów. – Chodzi nie tylko o zaspokajanie naukowych ambicji, ale i o impuls dla rozwoju nowoczesnych przedsiębiorstw na Białorusi. Ważne jednak, byśmy zawsze planowali i działali w oparciu o poczucie pragmatyzmu! – podkreśli białoruski przywódca.

Konrad Rękas

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Nowy impuls białoruskiej nauki?”

  1. Dla ewentualnych szyderców: Ciekawie prezentują się białoruskie motocykle “Mińsk”. Najbardziej klasyczną jest 125-ka, z silnikiem mającym podobne korzenie jak nasza WSK125, czyli pochodzącym od “hitlerowskiej” DKW125. Obecny silnik “Mińska” to w zasadzie silnik MZ125, z mocno poprawioną elektryką. Wersja terenowa posiada potężna podwójną ramą rurową, bardzo sztywną a lekką. Taka maszyna można dojechać bez problemów z Mińska do Władywostoku i z powrotem. Proste jak konstrukcja cepa, naprawić toto można za pomocą srubokreta. Zachodni turysci, jeżdżący po Syberii, Mongolii czy Wietnamie bardzo często przesiadają się zodmawiajacych współpracy BMW czy “japońców” właśnie na “Miński”, b. zreszta popularne w tzw. “III świecie”. Nom, moze poza Indiami, gdzie króluje Royal Enfield. Co do nowoczesnej techniki, Białorusini opracowali niezłe 250-tki 4-suwowe chłodzone płynem, stosowane w motocyklach sportowych, crossowych i enduro. Ich terenówki (te 250-tki) tym sie różnia od zachodnich i japońskich, ze po wizycie na torze nie wymagaja wizyty w serwisie, a nie sa to zabawki, które na torze sobie nie poradzą – w sumie, podobne sa no portugalskich AJP – najmniejszych maszyn, które ukończyły Paryż-Dakar. O białoruskich specjalistach od symulacji numerycznych i przetwarzania sygnałów moż ekiedys napisze osobno …

  2. Żydomasońska agentura & libertariańskie głuptactwo – jak zwykle czujne. ORMO czuwa! (gdy milicja auta kradnie…).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *