PiS zmienny jest

Zobaczmy:

7 maja 2012 r.: „Rzecznik PiS Adam Hofman ocenił, że propozycje senatorów ws. zmiany w prawie prasowym mają „zabić wolność prasy” i jego klub będzie im przeciwny. (…) Hofman w poniedziałkowej rozmowie z dziennikarzami ocenił, że „nie Senat, ale PO zabija wolność prasy”. „Senatorowie i posłowie z PiS będą sprzeciwiać się złym dla polskiej prasy rozwiązaniom” – dodał.” (http://www.polskatimes.pl/artykul/569543,hofman-o-pracach-nad-prawem-prasowym-to-przypomina-sprawe,id,t.html)

Tymczasem:

17 grudnia 2007 r.: „Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało złożenie projektu nowelizacji ustawy Prawo Prasowe. Chodzi między innymi o likwidację instytucji sprostowania i zmianę, bądź wyeliminowanie artykułu 212. PiS chce, by osoby pomówione w mediach miały prawo do szybkiej odpowiedzi na materiał naruszający dobra osobiste. Zamiast sprostowania, które Prawo i Sprawiedliwość chce zlikwidować, osoba poszkodowana będzie mogła wystąpić do redakcji o możliwość odpowiedzi na materiał”.

(http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/pis;chce;zmienic;prawo;prasowe,132,0,307588.html)

5 lat temu PiS zgłaszał niemal taki sam projekt, jak dziś Senat. Czy wtedy to „nie zabijało wolności prasy”? Przypomina to nieco znane pomysły dłubania w ustawie o zgromadzeniach i wprowadzania sankcji wobec kibiców – najpierw zgłaszał je PiS w imię zamordyzmu, by potem potępić (gdy zgłosiła je PO) w imię anarchii, przekory i PO-PiS-owego ustawiania sceny politycznej. Nie dajmy się wciągnąć w te zagrywki obliczone na krótką pamięć wyborców – i dziennikarzy. Projekt senacki faktyczny jest zły i zamiast iść we wskazanym przez Trybunał Konstytucyjny kierunku doprecyzowania Prawa prasowego – dodatkowo je komplikuje i psuje. Nadal jednak nie jest to powód, żeby polubić kombinatorów z Prawa i Sprawiedliwości.

Konrad Rękas

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.