Realizm bez alibi

Kto tu jest „zaprzeczny”?

Autorzy pracy zbiorowej „Między realizmem a apostazją narodową” zrobili wiele, by nie wpaść w pułapki pozostawione przez poprzedników, choć już sam banalny tytuł książki poświęconej „Koncepcjom prorosyjskim w polskiej myśli politycznej” oznacza powtarzanie tez znanych już choćby z anachronicznych opracowań Marcina Króla i Wojciecha Karpińskiego, a potem właśnie A. Nowaka, że oto w pewnym momencie wybitni myśliciele, a także niektórzy praktycy polityki polskiej XIX stulecia przekroczyli jakąś magiczną granicę, za którą nagle przestawali mieć rację, myśleć przytomnie i przedstawiać realistyczną ocenę położenia ojczyzny i narodu wraz z wnioskami na przyszłość – a stawali się „apostatami”, reprezentantami „myśli zaprzecznej”, czy wręcz „renegatami”. Słowem, w stosunku do wielkich duchów przeszłości używa się w poważnej (podobno…) historiografii tych samych zaklęć, którymi dziś egzorcyzmuje się choćby część publicystyki Konserwatyzm.pl i „Myśli Polskiej” lub całe niektóre środowiska polityczne: „no w sumie mają trochę racji, lubię poczytać, ale generalnie to jednak przesadzają!”. Po czym nijak nie można się dowiedzieć w czym też ten A. Wielomski, J. Engelgard, A. Raźny, M. Motas, A. Śmiech, M. Piskorski czy niżej podpisany konkretnie „przesadzają”.

Zestawiając tak sprytnie własne nazwisko z bohaterami książki – w jej lekturze szukałem odpowiedzi który z nich choćby zbliżył się do tytułowej „narodowej apostazji”. Otóż okazuje się, że nikt w poświęconym sobie rozdziale, choć już w tych poświęconym następcom czy poprzednikom – mógł posłużyć za negatywny punkt odniesienia. Tłumacząc prościej – zwłaszcza badania poświęcone bezpośrednio najbardziej osła-, a raczej zniesławionym: Henrykowi Rzewuskiemu, Michałowi Grabowskiemu i Adamowi Gurowskiemu w oczywisty sposób oczyszczają ich z powtarzanych bezmyślnie zarzutów rzuconych niegdyś przez A. Nowaka i innych. Po prostu, wystarczy przeczytać co rzeczywiście wymieni pisali, sięgając do źródeł, nie zaś opracowań międlących wciąż te same cytaty i poświęcone im wyroki. Jednocześnie jednak, kiedy dyżurne apostatyczne czarne ludy wiążą się tylko z pobocznymi wątkami biografii mniej obciążonych pisarzy i działaczy – wówczas opinie w rodzaju „…no ale nie posunął się tak daleko jak Rzewuski/Gurowski” powtarzane są znów bezkrytycznie.

Kwestia wyboru

Błąd, którego trudno ustrzec się w pracy zbiorowej – jest jednak bodaj jedynym, jakiego można dopatrzeć się w „Między realizmem a apostazją narodową”, którą to książka stanowi świeże, potrzebne spojrzenie na polską myśl polityczną, w dodatku (dzięki kolejnemu „katechonicznemu” artykułowi A. Wielomskiego) mocno usadzoną w kontekście bieżącym i perspektywicznym. Oczywiście – znowu, jak to w zbiorówce – można by ubolewać nad brakiem kilku postaci, a co za tym idzie i poglądów ważnych (jak Kazimierz Krzywicki) albo nad ograniczeniem opracowania właściwie tylko do konserwatyzmu i jednego przedstawiciela obozu narodowego (R. Dmowskiego), co i tak jednak wartości pracy nie umniejsza. Fakt, że pozostawia poczucie pewnego niedosytu jest przecież zdrowszy, niż gdyby miała nużyć i męczyć. Nie jest to też i być nie może ostatnie słowo w badaniach, o dopowiedzenie czy inne nieco spojrzenie aż proszą się kontynuowane na szczęście badania H. Głębockiego nad A. Gurowskim (a cieszyć tylko może zapowiedź opisania arcyciekawego amerykańskiego okresu działalności „Asmodeusza”, czego zwiastunem jest już zawarty w książce artykuł).

Trochę obok głównego nurtu rozważań pozostaje skądinąd ciekawa wycieczka Rafała Lisa w stronę myśli politycznej opozycji repulikanckiej i hetmańskiej doby Sejmu Czteroletniego, „ideologia” Targowicy zasługuje wciąż na szersze i osobne potraktowane. Bardzo rzetelne są opracowania Tomasza Matlęgiewicza o słowianofilstwie S. Staszica i Marka Kornata o A. Wielopolskim. Natomiast bardzo wartościowym poza tym artykułom Iwony Węgrzyn o H. Rzewuskim i Macieja Zakrzewskiego o M. Grabowskim – można zarzucić pewne asekuranctwo, obawę przed postawieniem wszystkich kropek, słowem szukanie konserwatywno-patriotycznego alibi nie tyle dla bohaterów (których znakomicie bronią własne prace), co do samych autorów nie umiejących przynajmniej w sferze opisów i przymiotników oderwać się od listów które mogły być tylko „feralne” i planów zaledwie „minimum”, czyli słów, które mają się nijak do opisywanej działalności naszych konserwatystów petersburskich (co w sferze faktograficznej badacze sami po cichu przyznają), a jest znowu spadkiem po przeideologizowanej historiografii tropiącej rzekomą „narodową apostazję”.

Interesujący jest dwugłos Zbigniewa Markwarta i Krzysztofa Kawalca rzucający światło na spór konserwatywno-endecki na początku XX wieku – w swoim czasie bardzo opacznie prezentowany przez schyłkową już współczesną neo-endecję. Że nie jest to jednak zagadnienie wyłącznie historyczne – świadczy stanowiący polemikę ze stanowiskiem A. Wielomskiego i A. Raźny (a szerzej z poglądami całej dzisiejszej opcji nazywanej bezpodstawnie pro-rosyjską) kończący pracę artykuł Pawła Rojka, powracający do dobrze znanych z „Arcanów” i przyległości usypiających Polaków mrzonek o budowaniu jakieś własnej rzeczywistości konserwatywnej abstrahującej od realiów geopolitycznych. Wahających się komu przyznać rację w tym oczywistym przecież i łatwym do rozstrzygnięcia sporze – warto odesłać do zawartych w tym samym tomie rzeczy: wspomnianego już tekstuM. Kornata o Margrabim – a zwłaszcza Lecha Mażewskiego o klasie politycznej Królestwa Polskiego. Jasne, prof. Mażewski opisał kolejne aspekty i skutki ulegania powstańczemu szantażowi przez elitę narodu, podczas gdy wspomniany, a obecny też w książce spór odbywa się – przyznajmy – na marginesie współczesnej polskiej polityki. Zasada jest jednak ta sama – żaden strach przez okrzyczeniem „apostatą narodowym”, żadne ideowe, naukowe, czy środowiskowe alibi poszukiwane dla jedynie możliwych poglądów i propozycji – nie mogą stanąć na drodze ich głoszenia i popularyzacji. Tak tych z przeszłości, jak – zwłaszcza – tych na przyszłość. Tego wymaga od naukowca rzetelność, od polityka odpowiedzialność, a od Polaka – przyzwoitość.

Konrad Rękas

Między realizmem a apostazją narodową. Koncepcje prorosyjskie w polskiej myśli politycznej, red. Maciej Zakrzewski, Kraków 2015 r., s. 399

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *