Rewolucja jest jedna

Katolicki konserwatysta w zasadzie wie, że rewolucja będąca fundamentem powstania USA, w wersji europejskiej znanej zwłaszcza ze wcielania jej w życie we Francji, jak i późniejsza mutacja tej ostatniej w postaci ZSRS, to w gruncie rzeczy cały czas ta sama rewolucja. Są jednak wzruszające momenty, gdy można się o tym przekonać empirycznie.

Na stronach internetowych Sejmu opublikowano właśnie druk nr 256 – poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o przejęciu przez Państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego oraz niektórych innych ustaw. Innymi słowy, projekt ugrupowania Janusza Palikota o likwidacji Funduszu Kościelnego.

Wymowność tego przedłożenia polega na tym, że klub Janusza Palikota wprost nawiązał do PRL-owskiej ustawy z dnia 20 marca 1950 roku. To ważna data, gdyż kilka dni później 14 kwietnia zawarto porozumienie, w którym strona kościelna musiała przyjąć radykalnie niekorzystne warunki, za którymi tylko krok dalej było późniejsze non possumus. Wcześniej, w styczniu 1950 roku miało miejsce zniszczenie przez komunistyczne władze Caritas. Przywołanie, nowelizowanie tej ustawy dziś jest już samo w sobie bardzo znamienne. Jeszcze bardziej sposób, w jaki to zrobiono.

Jak tłumaczy się w preambule do ustawy z 1950 roku: „Dekret Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej zapowiedział, że o położeniu prawnym nieruchomości ziemskich, należących do Kościoła Katolickiego lub gmin wyznaniowych innych wyznań, orzeknie Sejm Ustawodawczy. W wykonaniu tej zapowiedzi, celem usunięcia pozostałości przywilejów obszarniczo-feudalnych w dobrach martwej ręki oraz celem materialnego zabezpieczenia duchowieństwa, stanowi się, co następuje”. Sens ustawy sprowadza się do tego, że: „Wszystkie nieruchomości ziemskie związków wyznaniowych przejmuje się na własność Państwa” – art. 1 ust. 1. Aby złodziejstwo nie było całkiem jawnym, dalej stanowi się, że: „Dochód z nieruchomości ziemskich, przejętych na mocy niniejszej ustawy, oraz dotacje państwowe, uchwalane przez Radę Ministrów, tworzą Fundusz Kościelny” – art. 8, a dalej: „Fundusz Kościelny świadczyć będzie na następujące cele: 1/ utrzymanie i odbudowa kościołów, 2/ udzielanie duchownym pomocy materialnej i lekarskiej oraz organizowanie dla nich domów wypoczynkowych, 3/ objęcie duchownych ubezpieczeniem chorobowym na koszt Funduszu Kościelnego w przypadkach uzasadnionych, 4/ specjalne zaopatrzenie emerytalne społecznie zasłużonych duchownych, 5/ wykonywanie działalności charytatywno-opiekuńczej” – art. 9.

Piękno obecnej ustawy klubu Janusza Palikota polega na tym, że dokonali oni po prostu mechanicznego skreślenia tych zapisów, które zawierały rozwiązania mające jakoś zamaskować komunistyczną kradzież /m. in. cytowanych art. 8 i 9/. Sześćdziesiąt lat temu państwo zabiera wszystkie nieruchomości, bo niby będzie lepiej nimi gospodarować i łaskawie przekazuje Kościołowi część środków na emerytury czy działalność charytatywną. Teraz przychodzi Janusz Palikot i po prostu odcina tę drugą część, wykazując tym samym, że obecnie ma nastąpić kolejny, dalej idący krok w działaniach, które rozpoczęły władze w poprzednim systemie. Wspaniały przykład ciągłości tradycji rewolucyjnej ponad podziałami komunizmu i demoliberalizmu.

Ludwik Skurzak

a.me.

Facebook
[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *