Ryszard Kapuściński, “Kirgiz schodzi z konia”

Ryszard Kapuściński, Kirgiz schodzi z konia, Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik”, Warszawa 2013, ss. 113

Na rynku wydawniczym ukazała się właśnie kolejna, pięknie i starannie wydana książka Ryszarda Kapuścińskiego pod tytułem „Kirgiz schodzi z konia”. Jest to zbiór reportaży powstałych w 1967, po raz pierwszy opublikowanych w 1968, lecz nieodmiennie, od lat zajmujących czytelników na całym świecie. Stanowi on owoc podróży po zachwycających zakaukaskich i azjatyckich republikach Związku Radzieckiego. Świadectwo ścierania się współczesności z tradycją, tego co wschodnie z zachodnim. Mistrz reportażu wspaniale uchwycił klimat, krajobrazy, tradycję, obyczajowość, kulturę – jednym słowem: codzienność mieszkańców Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Kirgizji, Tadżykistanu, Turkmenii, Uzbekistanu, która z każdym dniem się zmienia, pomimo że w pewnych obszarach element postępowy napotyka opór… Te właśnie zmagania, nieodmiennie toczone o codzienność bitwy, wspaniałe opisał dla nas autor, obnażając przy tym właściwości przedmiotów zaciekłych batalii.

            Z reportaży dowiemy się nie tylko o takich z pozoru błahych sprawach, jak na przykład gdzie najlepiej smakuje wino, jak rozmawiać z tubylcami, aby nie stworzyć u nich przeświadczenia, że stanowimy zagrożenie, czy od czego dobrze jest rozpocząć podróż. Przede wszystkim – co najważniejsze – poznamy właściwości mieszkańców interesującego nas terytorium. Co więcej, pojmiemy jakie są podstawy takich, a nie innych postaw, których kultywacja warunkuje ich codzienność. Dostrzeżemy miejsce jednostki w ramach społeczeństwa i te wartości, które je konstruują moralnie. Niejako mimo woli zatopimy się w ten fascynujący, lecz w wielu wymiarach obcy nam kulturowo świat. W niektórych momentach będziemy mieli wrażenie, że czytamy bardzo smutną baśń o ludziach imponujących nam siłą, ale w gruncie rzeczy każdego dnia unieszczęśliwianych przez to, co miało być dla nich darem od Zachodu.

            Właśnie odrębne żywoty jednostek, które Ryszard Kapuściński nam przedstawia stanowią o nietuzinkowości dzieła. Tworzą wszakże barwny przegląd typów charakterów ludzi Wschodu. I tak opowiada na przykład o żywocie mnicha Mesropa Msztoca („Cały ukryty jest w swoim dziele”) tworzącego ormiański alfabet, znoszącego z dumą i pokorą piętno anonimowej egzystencji w klasztorze, o kulcie nauki i kulcie uczonego. Wspomina na przykład reportażysta pewną niepokorną Azerbejdżankę, która opowiedziała mu o „Wielkim Wczoraj” z nutą zakazanego nacjonalizmu. Historie te są jednocześnie przesłanką do przybliżenia dziejów krain, wraz z całym nieurodzajem oraz wojną, które po nich bezkarnie hulały oraz wciąż hulają, przynosząc tragiczne skutki, które odbijają się w ludzkich życiorysach, niczym w lustrze.

            Nie wypada nie wspomnieć, że Ryszard Kapuściński wzniósł się w tym tomie reportaży na wyżyny tworzenia porównań, zestawień, konfrontowania – tego co rodzime z obcym, czasu przeszłego z teraźniejszym, Wschodu z Zachodem, jednostki z kolektywem. Za ich pomocą wyjaśnił wiele właściwości odwiedzonych miejsc i ludzkich charakterów. Zwłaszcza czarujące i epatujące ogromem emocji są obrazy, jakie stwarza słowem po to, aby dać nam wyobrażenie o różnorodności, wielobarwności oraz niepowtarzalności świata, którego – dosłownie – doznał. Dał pogląd na nieustannie formujące się hierarchie, których nie sposób naruszyć, z jakimi trzeba się pogodzić. Wyraził przy tym własną niemoc, powstałą na kanwie konwencji: „Miałem ochotę podejść i uścisnąć im ręce. Chciałem im jakoś wyrazić swój szacunek, ale nie umiałem tego zrobić. W tych ludziach, w ich zachowaniu, w ich mądrym spokoju było coś, co w tym momencie budziło mój spontaniczny i rzeczywisty podziw”, by ukazać miejsce Innego w tym zaskakującym krajobrazie. To interesujący i piękny zabieg.

            Reportaże zebrane w książce Ryszarda Kapuścińskiego pod tytułem „Kirgiz schodzi z konia” z pewnością spodobają się wielbicielom prozy mistrza. Zachwycą wszystkich tych, którzy potrafią docenić wprawne pióro i bystre oko. Zaciekawią zainteresowanych kulturą Wschodu. To w wielu przypadkach uniwersalne i ściskające w gardle opowieści, które warto przemyśleć. Dlatego dzieło to gorąco poleca się wszystkim czytelnikom gotowym na refleksję nad światem oraz sobą samym.

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa Czytelnik: http://czytelnik.pl/?ID=ksiazka&ID2=434

Piotr Tomaszewski

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *