Strategia Kongresu Nowej Prawicy – przypadek?

Polityka pełna jest raczej nie spisków, co chaosu, gry przypadku. Przynajmniej patrząc od ludzkiej strony. Tak czy inaczej zastanawiające jest, że J. Korwin-Mikke pod byle pretekstem zrywa rozmowy o powstaniu jednej prawicowej anty-PiS-owskiej listy. Ten sam J. Korwin-Mikke, który w drugiej turze wyborów prezydenckich dziwnie skwapliwie poparł J. Kaczyńskiego. Działacze Nowej Prawicy angazują się natomiast w propagowanie spotkań ze St. Michalkiewiczem, będącego od dłuższego czasu częścią PiS-owskiej aparatury propagandowej, co widać choćby po jego publikacjach w Naszym Dzienniku.

Wszystko to może wynikać oczywiście z tego, że umiejętności polityczne obecnego KNP są takie, a nie inne. Spoglądając wstecz na dzieje UPR, nie jest to wizja bezpodstawna. Z drugiej strony, czy można uwierzyć, że inteligentni ludzie od lat nie są w stanie przewidywać skutków swych działań praktycznych?

Ludwik Skurzak

[aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Strategia Kongresu Nowej Prawicy – przypadek?”

  1. Irracjonalność jest cechą natury ludzkiej i objawia się także w polityce. Motywacje JKM są ultrairracjonalne. Jemu nie chodzi o zwycięstwo polityczne ale o goszczenie w mediach i skupianie na sobie uwagi. Dlatego każdy start w koalicji jest – z jego punktu widzenia – błędem, bo staje się on wtedy „jednym z wielu”, a nie „jedynym”. Błędem jest patrzenie na UPR czy NP jako na partię polityczną. To jest fun klub JKM dający mu możliwość brylowania w mediach. W 2 turze JKM poparł Kaczyńskiego, bo ten obiecał mu częstsze występy w TVP. Tu nie ma motywacji politycznych, ale przypadek narcyza.

  2. „Działacze Nowej Prawicy angazują się natomiast w propagowanie spotkań ze St. Michalkiewiczem, będącego od dłuższego czasu częścią PiS-owskiej aparatury propagandowej, co widać choćby po jego publikacjach w Naszym Dzienniku.” Nieuczciwe stwierdzenie.. Przestaje mnie dziwić niemożność prawicy do zdobycia rządów 😐

  3. @Adam Wielomski -Niestety, nie wiesz za bardzo o czym mówisz. Nie ma żadnej niechęci JKM do koalicji (najlepszy dowód na to jest taki, że w 2007 to własnie on namówił władze partii do koalicji z LPR-em). Stwierdzenie, że „JKM w 2 turze poparł Kaczyńskiego, bo ten obiecał mu częstsze występy w TVP” jest jakimś kosmicznym absurdem. A jak niby Kaczyński miałby mu to zapewnić ??????

  4. @Ludwik Skurzak – „zastanawiające jest, że J. Korwin-Mikke pod byle pretekstem zrywa rozmowy o powstaniu jednej prawicowej anty-PiS-owskiej listy” – to zdanie jest zwyczajnie przerażające. Z jednej strony zawiera nieprawdę (jakim „byle pretekstem”???? – Jurek otwarcie powiedział, że nas nie lubi, to co zmusimy go ??? A PJN zwyczajnie nie jest skłonny do podjęcia jakiejkolwiek decyzji). Poza tym, masz jakąś obsesję na temat PiS-u. Dlaczego lista miałaby być „anty-PiS-owska”???? Jeżeli celem nadrzędnym ma być dowalenie PiS-owi, to sorry, ja się nie piszę, moja partia też nie. To zwyczajnie głupie i bezproduktywne.

  5. @ Dalecki – 1/ napisałem moją opinię o JKM. Obydwaj dobrze go znamy osobiście i takie jest moje zdanie. W mojej opinii jemu chodzi wyłącznie o brylowanie w mediach, a do tego potrzebuje własnej listy wyborczej. Jak byłem członkiem UPR, to pamiętam taki zjazd na którym ogłosił pomysł na kampanię wyborczę: na wszystkich plakatach JKM, w ilu okręgach się da ktoś z nazwiskiem Korwin-Mikke, w TV tylko JKM. Wtedy zrozumiałem, że to narcyz. 2/ Co do informacji dlaczego poparł Kaczyńskiego w 2 turze, to pochodzi od jednego z prominentnych działaczy ówczesnej UPR, który powiedział mi to, bo był załamany naiwnością JKM. 3/ Zarzutu, że nie dogadał się z Markiem Jurkiem nie podnoszę. Marek to kompletny wariat i z nim polityki uprawiać się po prostu nie da. Pisałem już o tym wcześniej, że Marek rozłoży projekt wspólnej listy prawicy i – z tego co wiem – oczywiście swój wariant zrealizował. Z tego co wiem, to on odpowiada bezpośrednio za upadek projektu, choć sądzę, że JKM po cichu był z tego zadowolony.

  6. „na wszystkich plakatach JKM, w ilu okręgach się da ktoś z nazwiskiem Korwin-Mikke,” Nie mogę się zgodzić. Rozpoznawalne nazwisko, podawane wytłuszczoną czcionką/ wielkimi literami, to przepustka do dobrego wyniku. Przykład, 2007 rok, Kraków- Stanisław ZIOBRO (nr. 1 Polska Partia Pracy) zdobył więcej głosów niż ś.p.Zbigniew Wasserman (przeszło 8 tysięcy, o ile dobrze pamiętam)

  7. Zawsze wiedziałem, że JKM to cwaniak a nie polityk czy mąż stanu. Urobił UPRaczy tak łatwo, że dali się zrobić jak małe dzieci. Zawsze wiedziałem, że UPR to amatorszczyzna partyjna a nie poważna organizacja polityczna.

  8. @ Jago „Tu chodzi o tę satysfakcję, że nie wybiera się mniejszego zła”. To stwierdzenie warte zapamiętania. Ale jak ktoś chce zamanifestować tylko tyle, a nie interesuje go wpływ na realne życie polityczne, to znacznie prościej po prostu nie iść do wyborów.

  9. @ Tomasz Dalecki Anty-PiS-owska, to taki skrót myślowy. Anty-PiS-owska czyli pokazująca, że PiS nie jest wiarygodnym reprezentantem wyborcy prawicowego w Polsce. Co do obsesji, to Wy macie obsesję M. Jurka. Na M. Jurku świat się nie kończy. No ale właśnie – to był mało wiarygodny pretekst…

  10. @Ludwik Skurzak – mógłbyś proszę rozwinąć myśl ? Na czym miałaby polegac „obsesja na punkcie M.Jurka”? Czy poza M.Jurkiem i PJN widzisz jeszcze jakichkolwiek innych kandydatów do ew. współpracy poza Jurkiem i PJN? A jeśli stanowczą odmowę Jurka uważasz z „mało wiarygodny pretekst” to ja juz nic nie rozumiem…Spytam raz jeszcze, całkiem poważnie – to mieliśmy ich zbić i zmusić ???

  11. @ T. Dalecki Wiesz, to są sprawy jeszcze w toku, więc publicznie nie będziemy tego rozwlekać. Mam jednak wrażenie, że udajesz, iż nie wiesz o co chodzi.

  12. @SŁOWIANIN – pańskie wypowiedzi przedstawiają całkiem zgrabną deklarację polityczno – programową, byłby Pan łaskaw zastąpić, tego wstrętnego JKM i poprowadzić szeroko pojętą prawice do zwycięstwa? Pozwoli Pan że nie przyłącze się?

  13. Takiego steku insynuacji po zacnym mecenasie absolutnie się nie spodziewałem. W którym to tekście na łamach „Naszego Dziennika” pan Stanisław Michalkiewicz uprawia proPiSowską propagandę? W którym tekście na tych łamach pan Stanisław przeczy zasadom konserwatywnej prawicy? Czy nie może Pan znieść tego, że pan Stanisław stara się tłumaczyć katolicki porządek rzeczy ludziom, którzy chcą być właśnie dobrze ukształtowanymi katolikami? A komu ma tłumaczyć? Panu? Po co? Przecież Panu konserwatywnej doktryny tłumaczyć nie trzeba. Komu więc ma tłumaczyć? Czytelnikom „Faktów i mitów”? Panie mecenasie! Czyżby chodziło Panu o to, żeby w „Naszym Dzienniku” tylko lewactwo propagowało swoje – pożal się Boże – poglądy? Czy może zależy Panu na tym, żeby pan Stanisław ograniczył się wyłącznie do przekonywania przekonanych? Że też spod pióra zacnego mecenasa może wyjść tak perfidna insynuacja…

  14. Czcigodny Panie Mecenasie! Twierdzenie, że „J. Korwin-Mikke pod byle pretekstem zrywa rozmowy o powstaniu jednej prawicowej anty-PiS-owskiej listy” to z Pańskiej strony dwa w jednym: kłamstwo i potwarz. To z Januszem Korwin-Mike zrywane są rozmowy pod byle pretekstem. Niech Pan przeczyta „Deklarację Ideową” Kongresu Nowej Prawicy, a może zrozumie Pan dlaczego. Banda Czworga po prostu życzy sobie tylko takich „prawic” jak PO czy PiS. A Korwin jest inny. Sam jeden robi to wszyscy Panowie robić powinniście: walczy o Zasady. A Wy Go jeszcze śmiecie poniewierać kłamstwami, insynuacjami i pomówieniami… Dlaczego prawica nie może się przebić do znaczenia? Bo jak się tylko gdzieś pojawi to zaczynacie ni nią pluć! Wstyd i hańba! Na szczęście poza Wami są jeszcze ludzie, którzy prawicę wspierają. Niech Bóg im sprzyja. Dla Zasad warto sporo poświęcić. Nie dlatego, że to jest intratne, ale mimo tego, że to intratne nie jest. Mam nadzieję, że prawica w Polsce kiedyś wygra MIMO WASZYCH KALUMNI!

  15. Niestety ale już jest jeden co zjednoczył szeroko pojętą prawicę i jest nim (SIC) Jarosław Kaczyński. Kaczor całą prawicę wziął za mordę i dał do wyboru: Albo się podporządkować, albo polityczny śmietnik historii. Przykład Marka Jurka i Artura Zawiszy dobitnie o tym świadczy.

  16. Ludwiku, zwróć jednak uwagę na drobiazg: po każdych chyba wyborach JKM wyrozumiale tłumaczy, że od początku wiedział, iż jego lista weźmie jakiś tam nędzny wynik, ale przecież chyba było oczywiste, że musi opowiadać o 9, czy 10 proc., więc nie można mu zarzucać błędnych prognoz, a co najwyżej cynizm no i (rzekomy) spryt. Oczywiście wydawać by się mogło, że wyborcy i sympatycy w końcu się połapią w całym tym mechanizmie. Jakoś jednak do tej pory się nie zorientowali… Oczywiście w końcu może się udać, ale…

  17. JKM pełni rolę sprzątaczki po PIS, który nagle przepoczwarzył się w nacjonalistycznego wojownika zgarniając twardy propolski elektorat przy wsparciu wszystkich uczonych w piśmie, którzy dostają drgawek na ewentualność zjednoczenia polskich środowisk narodowych (Smolar, Kik itp). Stąd JKM zbiera wszystkich tych zwłaszcza młodych ludzi, którym nie smakuje kiełbasa podana przez jarkacza.

  18. @ Konrad To pod tym względem JKM jest jak K. Marx – on też za każdym razem gdy rewolucja się nie udała pisał jakiś świetny kawałek, który tłumaczył sytuację.

  19. JKM to czlowiek bezideowy i poprze kazdego kto mu da jakas korzysc materialna. Media glownego scieku zaczely go reklamowac przed wyborami do EP wiec ktos zaplacil, aby dla kogos pracowal. Wnioski dotyczace Michalkiewicza – przyjaciela jkm nasuwaja sie same. On drukuje w ND ale jego wypowiedzi sa anty-pisowskie a nie pro- Radze uwazniej czytac. Trudno o bardziej antypolskiego polityka niz jkm. Jego obecnosc w ambasadzie rosyjskiej z okazji swieta wypedzenia polakow z Kremla byla ponizej pasa…Tak jak i wszystkie jego dotychczasowe wypowiedzi w PE – TOTALNA ZENADA!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.