Sytuacja opozycji w Burundi

            Jak podaje BBC, powołując się na raport organizacji Amnesty International AI, rządząca formacja polityczna w Burundi prowadzi kampanię zastraszania przed wyborami prezydenckimi, które zostały zaplanowane w 2015 r.

            Najwięcej krytyki dotknęło tak zwane młodzieżowe skrzydło rządzącej partii, którą oskarża się nawet o polityczne zabójstwa. Po wojnie domowej z lat 1993 – 2005, która oprócz charakteru politycznego miała również podłoże etniczne oparte na konflikcie Hutu-Tutsi, prezydentem kraju wybranym przez parlament został Pierre Nkurunziza z ludu Hutu. Po wyborach powszechnych z 2010 r. rozpoczął drugą kadencję – był jedynym kandydatem po bojkocie konkurentów w związku z podejrzeniem możliwości sfałszowania wyników, aktów etnicznej przemocy, zastraszania, etc. Według BBC, spekuluje się, że Nkurunziza może w przyszłorocznych wyborach prezydenckich wystartować na trzecią kadencję pomimo konstytucyjnego ograniczenia do dwóch, każda po pięć lat (art. 96 ustawy zasadniczej).

            Sporo krytyki AI dotyczy działań młodzieżowego skrzydła rządzącej partii Conseil National pour la Défense de la Démocratie-Forces pour la Défense de la Démocratie CNDD-FDD (National Council for the Defense of Democracy–Forces for the Defense of Democracy), która reprezentuje interesy Hutu. Nazwa tej młodzieżowej formacji brzmi Imbonerakure. Ma ona mieć powiązania z organami bezpieczeństwa, łamać bezkarnie prawa człowieka oraz przeprowadzać ataki na członków opozycji (BBC).

            W Burundi, którego powierzchnia wynosi 27 830 kilometrów kwadratowych, liczba ludności w 2008 r. wynosiła 8 053 574. Przyjmuje się, że w Burundi 85% obywateli to Hutu a 14% to Tutsi. Poza tym w kraju można spotkać Pigmejów (Twa) – około 1%. Zgodnie z ustawą zasadniczą z 2005 r., dla utrzymania pokoju Tutsi mają zagwarantowane nie więcej niż 40% stanowisk w państwowych instytucjach a Hutu nie więcej niż 60%. Z tego względu wszelkie próby zmiany ustroju nie mogą się odbyć bez zgody drugiego co do wielkości ludu w Burundi. Uważa się, że może to być powód otwarcia ponownego etnicznego konfliktu. Poza tym, co najmniej 30% kobiet powinno objąć stanowiska ministrów i wiceministrów (art. 129 ustawy zasadniczej).

            Parlament Burundi jest bikameralny i składa się z Senatu (Le Sénat du Burundi) oraz Zgromadzenia Narodowego (Assemblée Nationale du Burundi). Zgodnie z informacją podaną na stronie niższej izby, w Zgromadzeniu Narodowym obecnie działają trzy grupy parlamentarne: wspomniana rządząca CNDD-FDD przewodzona przez Pascala Nyabenda, Union for National Progress (Union pour le Progress Nationale UPRONA) a na jej czele Charles Nditije oraz Sahwanya-Frodebu Nyakuri Iragi rya Ndadaye, której przewodzi Juvénal Gahungu. Parlamentarzyści z ludu Batwa/Twa tworzą niezależną grupę. Według informacji ministerstwa spraw wewnętrznych Burundi z 2009 r. zarejestrowane były wtedy 43 partie polityczne a w 2010 r. już 44 organizacje tego typu. Bojkot opozycji wyborów z 2010 r. oraz pogarszająca się polityczna atmosfera w Burundi powoduje, że trudno ocenić jak wygląda obecna sytuacja partyjna. CNDD-FDD od 2012 r. kierowana jest przez Nyabendę i uważana jest za polityczne zaplecze prezydenta Nkurunzizy. UPRONA reprezentuje interesy Tutsi i jest uważana za główną opozycję. Natomiast partia Gahungu stoi bardzo blisko prezydenta i CNDD-FDD. Pozostałe partie nie mają większego znaczenia, lecz na uwagę zasługuje jedna pozaparlamentarna formacja opozycyjna: Movement for Solidarity and Democracy (Mouvement pour la solidarité et la démocratie MSD), której członkowie są coraz częściej atakowani.

            Jak podaje AI, młodzieżowe skrzydło CNDD-FDD, które nazywa się Imbonerakure odpowiada za łamanie praw człowieka, zabójstwa polityczne oraz zakłócenia politycznych spotkań innych partii w latach 2012 – 2014. Imbonerakure na język angielski tłumaczy się jako: those that see far. W skład wchodzą głównie mężczyźni w wieku 18-35 lat i przeważnie są to byli żołnierze. Formacja działa przeważnie na prowincji oraz współpracuje z policją i administracją rządową. Podaje się, że liczba członków Imbonerakure jest większa niż policji. To młodzieżowe skrzydło znane jest ze swoich nocnych patroli w trakcie których działają jak policja: zatrzymują, przesłuchują, stosują przemoc, etc.

 dr Krystian Chołaszczyński

/ame/

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *