Modzelewski: Iluzje naszej suwerenności (nie tylko podatkowej)

Obrazy z naszej międzywojennej przeszłości, przywoływane nie tylko oficjalnej polityce historycznej, ale również wydawałoby się obiektywnych i niezależnych pracach naukowych, przekazują nam w pełnej krasie ówczesną mitologię o naszej, zwłaszcza sanacyjnej mocarstwowości. W latach 1918-1920 najważniejszą osobą w Polsce był (jakoby) ówczesny Naczelnik Państwa (odpowiednik prezydenta), który (jakoby) prowadził w pełni samodzielną „niepodległościową” politykę wewnętrzną i zagraniczną. Przeprowadzony potem przez niego krwawy zamach był również (jakoby) jego wyłączną inicjatywą, a późniejsze – jak się okazało – katastrofalne dla naszego państwa – posunięcia nie miały jakichkolwiek […]

Wielomski: Podatkiem w kosmopolityczne media

  Sprawa opodatkowania reklam w mediach spowodowała, że firmy, które mają nim być objęte kwiknęły do czerwoności, podobnie jak i opozycja, która jest tej inicjatywie przeciwna, poczynając od Adriana Zandberga – który ujawnił nagle swoją wielką miłość do wielkiego kapitału – po Krzysztofa Bosaka. Prawdę mówiąc, to jedynym poważnym argumentem przeciwko temu podatkowi jest – w mojej ocenie – uzasadnienie jego wprowadzenia, jako daniny solidarnościowej z powodu strat związanych z Covidem. Mój sprzeciw wobec uzasadnienia wynika z faktu, że głównym powodem strat polskiej gospodarki z […]

Modzelewski: Podatki „urynkowione”, czyli słowo o liberalnej demokracji

Afera związana ze skandalicznie niską akcyzą na tzw. wyroby nowatorskie trwa dalej, mimo usilnych prób jej wyciszenia. Tu wszystkie chwyty są dozwolone, wszak jesteśmy prawdziwym Zachodem, szczycącym się najdoskonalszym w historii świata ustrojem pod nazwą liberalnej demokracji. Zastraszanie, donosy, przekupstwa są przecież najskuteczniejszym sposobem „perswazji”, bo przecież wszystko jest „urynkowione”, zwłaszcza poglądy, media i przepisy, w tym zwłaszcza podatkowe. Czekam z niecierpliwością kolejnych plugastw napisanych (oczywiście całkowicie bezinteresownie) na mój temat opublikowanych w jakimś „opiniotwórczym” medium, bo wielokrotnie ostrzegano mnie, że opisywanie luk w opodatkowaniu […]

Modzelewski: Czy podatnicy, zwłaszcza będący przedsiębiorcami, mają (choć trochę) zaufania do prawa podatkowego?

Odpowiedź na pytanie zadane w tytule dla wielu (większości?) podatników wydaje się oczywista: ani krztyny zaufania. Przepisy podatkowe są (ich zdaniem) często pisane w sposób celowo niezrozumiały, ich interpretacje przez organy administracyjne i sądowe są całkowicie nieprzewidywalne, a druga i trzecia władza ma często lekceważący stosunek (oględne określenie) nie tylko do poglądów prawnych obywateli, ale również do treści przepisów prawa, czyli władze nie szanują pierwszej władzy. Największe cięgi zbiera tzw. wsad wspólnotowy do prawa podatkowego; tu jakość legislacji jest jeszcze gorsza niż w wydaniu krajowym, […]

Piasta: Program Rząd plus

W związku z dramatyczną sytuacją finansów publicznych rząd rozważa podwyższenie podatków. Co ciekawe nie rozważa obniżenia wydatków, gdyż te są zwyczajnie niezbędne. Do najbardziej priorytetowych z nich należały w bieżącym roku program celebryta+ kosztujący nas około 400 milinów złotych, zakup wirtualnych respiratorów od handlarzy bronią za 370 milionów, czy legendarne wybory kopertowe Sasina za symboliczne 70 milionów. Takich wydatków ciąć nie wolno, lepiej znowu wyciągnąć łapska do kieszeni frajera-prywaciarza. Gdyż nasz miłosierny rząd kocha człowieka prostego, łupi jedynie wyzyskiwaczy. W związku z powyższym przypomnę klika oczywistości, […]

Modzelewski: Słowo o naszej suwerenności podatkowej

Dziś klasa polityczna często wypowiada się o naszej suwerenności: dla części jest to coś ważnego, dla innych raczej nie, bo prawdopodobnie musimy się (ich zdaniem?) szybko rozpuścić w europejskiej społeczności i wreszcie stać się „prawdziwym zachodem”. Przecież obecny kształt terytorialny naszego kraju, a zwłaszcza układ granic, jest najbardziej spektakularnym przykładem spuścizny „sowieckiej okupacji lat 1944-1989” i bezspornym dowodem trwałości tego, co oficjalnie nazywa się „komunistyczną grabieżą”, prawda? Czy w związku z tym warto bronić suwerenności tego państwa, a zwłaszcza gdy jej ograniczenia wprowadzone są przez […]

Rękas: Odwracanie uwagi od tematów zastępczych

Wszystko w Polsce jest tematem zastępczym. Aborcja odwraca uwagę od CETY. CETA – od Trybunału Konstytucyjnego. TK – od Smoleńska. Smoleńsk – od obniżania podatków. Podatki – od intronizacji Chrystusa Króla. Pan Jezus – od JOW-ów. JOW-y – od uchodźców. Uchodźcy – od aborcji. I tak wkoło Wojtek. Brzmi absurdalnie? Ale przecież tak widzą to w każdym przypadku fani wybranej kwestii! Koniki na biegunach Już zresztą samo takie wyliczenie wzbudza oczywiste oburzenie. „Jak można zestawiać mój, poważny i ważny temat z tamtym – zastępczymi!” – […]

Rękas: Śnić sen

W sieci popularny jest demot tłumaczący, jak to z pensji 2.000 zł brutto pracownik otrzymuje 1.460 zł – podczas gdy dla pracodawcy łączny koszt to AŻ 2.415 zł! – słowem wyraźnie widać jak “państwo wszystkich okrada“. Spostrzeżenie jak spostrzeżenie (wyliczenie również…), ciekawsza jest natomiast sugestia zawarta w tym przekazie. Ewidentnie chodzi w nim o wywołanie wrażenia, że “gdyby państwo nas nie okradało” to owe 2.415 zł dostałby ten biedny, wyzyskiwany przez socjalizm pracownik. Niestety, teza taka jest rażąco sprzeczna z oczywistymi wynikami obserwacji natury ludzkiej. […]