Tom Clancy, “Stan zagrożenia”

Tom Clancy, Stan zagrożenia, tłum. Zbigniew Kański, Fabryka Sensacji, Warszawa 2013, ss. 720

Znawcom i wielbicielom dobrych książek sensacyjnych nie trzeba przedstawiać Toma Clancy’ego. Jednakże uwagę czytelnika chcącego dopiero rozpocząć przygodę z tym gatunkiem warto zwrócić w kierunku właśnie tego autora – mistrza w swojej klasie, a jednocześnie polecić, aby rozpoczął poznawanie gatunku właśnie od jego dzieł. na pewno się nie zawiedzie, nie zrazi oraz nie znudzi. A nadarza się ku temu wspaniała sposobność, albowiem na polskim rynku wydawniczym ukazała się nowa powieść – a już światowy bestseller – pod tytułem „Stan zagrożenia”.

            Znajdzie odbiorca na jej stronicach wszystko to, z czego słynie autor – świetne, wiarygodne postacie o bardzo dobrze zarysowanych profilach osobowościowych oraz wyjaśnionych motywacjach, rewelacyjną, wartką akcję z wieloma punktami zwrotnymi, trzymającą w nieustającym napięciu, wciągającą fabułę. Należy przy tym dostrzec, że publikacja ta jest bardzo starannie i solidnie wydana, ma estetyczną, solidną oprawę. Może stanowić więc trafiony oraz porządny prezent świąteczny. Niewielu bowiem jest w stanie oprzeć się światowi przedstawionemu Toma Clancy’ego. 720 stron upływa w mgnieniu oka – a czytelnik zdaje się chcieć więcej…

            Rzecz dzieje się tym razem w Kolumbii. Mamy klimatyczne, przez wielu wspominane z faktyczną nostalgią oraz rozrzewnieniem lata osiemdziesiąte dwudziestego wieku. Są kartele narkotykowe, gangi, wielka polityka i świetnie zarysowany kontekst: społeczno-ekonomiczno-kulturowo-polityczny. Czyni to książkę bardzo dobrze umiejscowioną w ówczesnych realiach, realistyczną i przekonującą – niczym najbardziej efektowny film akcji z masą efektów specjalnych.

            Historia jest wciągająca i angażująca emocjonalnie odbiorcę. Kolumbijski kartel narkotykowy posunął się mianowicie tym razem za daleko. Ale czy tylko on? Zadarł mianowicie z niewłaściwym człowiekiem – prezydentem Stanów Zjednoczonych, mordując mu bliskiego przyjaciela. Czy był on niewinny? Za co? Wykorzystując jednostki, którymi może dysponować w tej sferze postanawia sam wymierzyć sprawiedliwość. Okazują się te jednostki jednak bezradne w obliczu budowanej latami potęgi przestępców narkotykowych. Przynosi to niemniej o wiele bardziej istotne konsekwencje, aniżeli straty w ludziach. Jakie? O tym świetnie oraz obrazowo opowie Państwu Tom Clancy.

            Na tym jednakże historia się nie kończy. Byłoby to zbyt proste, jak na opowieść mistrza pióra. Otóż na pomoc jednostkom, które poniosły klęskę wyrusza pewna specjalna grupa ludzi mająca określoną misję. Kim była ta grupa? Jaka to misja? Jak się skończy? Jakie mroczne, skrywane od lat sekrety wyjdą na jaw? Tego warto opowiedzieć się z tej zapierającej dech w piersiach opowieści.

            Co ciekawe, uważny czytelnik dostrzeże pomiędzy treścią fikcji, czy może po prostu powieści sensacyjnej a rzeczywistością społeczno-polityczną Stanów Zjednoczonych wiele analogii, punktów wspólnych i motywów inspirujących do ponownego przemyślenia wielokrotnie nagłośnionych przez media wydarzeń, które jednak w jakiś sposób, mimochodem, niesłusznie zdołały nam umknąć. Ale nie tylko nam, bo i oczom świata – opinii publicznej także. A Tom Clancy doskonale nam uzmysławia, że wiele rzeczy czy faktów medialnych wcale nie jest takimi, jakimi nam się wydają. Wielu ludziom zależy na ich przeinaczeniu, załagodzeniu czy zaostrzeniu, albowiem od tego zależą ich żywotne interesy, za którymi idą prawdziwe pieniądze, dla których z kolei warto podejmować ryzyko i wchodzić do wielkiej – światowej – gry.

            Wartością dodaną książki jest ukazanie relacji pomiędzy różnymi sferami, na przykład: polityką a biznesem, polityką a mediami, służbami a mediami, służbami a polityką, przestępczością a polityką i wieloma innymi. Ciekawe są na przykład wnioski na temat wykorzystywania – nieraz refleksyjnie lub instrumentalnie, innym razem z przymrużeniem oka – gazet przez CIA.

            Najnowsza książka Toma Clancy’ego pod tytułem „Stan zagrożenia” na pewno czytelnika nie znudzi. Duża dawka akcji, sensacji, mocnych i wymownych scen zawarta na tych 720 stronach jest gwarantem dobrej rozrywki. Wzbogacenie jej o obszerny kontekst jest wartością dodaną, której brak innym publikacjom poświęconym zarówno tym zagadnieniom, jak i w ogóle – powieściom sensacyjnym. Poleca się ją odbiorcom spragnionym mocnych wrażeń i nielubiącym nudy.

Piotr Tomaszewski

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa Fabryka Sensacji: http://www.fabrykasensacji.pl/showpage.php?pageID=122&idgtxe39=390

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *