U. Schmid: „Estetyka dyskursu nacjonalistycznego w Polsce 1926-1939”

Praca zatytułowana „Estetyka dyskursu nacjonalistycznego w Polsce 1926-1939” jest zbiorem artykułów autorstwa badaczy z Polski, Niemiec i Szwajcarii. Poszczególne artykuły składają się na kolejne rozdziały, poświęcone m.in.: recepcji faszyzmu i narodowego socjalizmu w II RP, „kwestii żydowskiej”, twórczości kobiet, instytucjom kulturalnym, koncepcjom wspólnoty narodowej, relacjom prawicy z Kościołem katolickim.

Osobny rozdział poświęcony został architekturze, malarstwu i rzeźbiarstwu tworzonym w obrębie przedwojennych środowisk nacjonalistycznych (opisane zostały m.in. Bractwo św. Łukasza oraz twórczość Stanisława Szukalskiego). Praca, pomimo podejmowania opisywanych już niejednokrotnie w literaturze przedmiotu zagadnień, prezentuje ich nowe ujęcie. Niestety, nierzadko jest ono dość dyskusyjne. Czytelnik nieznający szerzej poruszanej w książce problematyki może po jej lekturze odnieść wrażenie, że w przedwojennej Polsce nacjonalistyczne było niemal wszystko, poza obozem narodowym także sanacja, Kościół katolicki, chrześcijanie i niechrześcijanie oraz świat kultury i sztuki.

Czytając już samą przedmowę trudno nie odnieść wrażenia, że praca ma udowodnić pewne z góry przyjęte tezy. Dość wymowny jest już fakt powołania się na opinie formułowane na temat przedwrześniowej Polski przez Czesława Miłosza. W tekście pojawiają się ponadto liczne odniesienia do czasów współczesnych: „Do dziś brakuje obszernej kulturoznawczej monografii II Rzeczypospolitej. Luka ta wynika w zasadzie z dwóch powodów. Po pierwsze historiografia okresu PRL-u określała sanację mianem reżimu faszystowskiego (…) Tego rodzaju oceny, służące niewątpliwie propagandzie i pragmatycznej legitymizacji rządów komunistycznych, są oczywiście jednostronne i fałszują obraz wydarzeń. Po drugie nacjonalistyczny charakter II Rzeczypospolitej do dziś budzi wiele kontrowersji. Ostatnie debaty na temat antysemickich akcji Armii Krajowej (Włodzimierz Borodziej) oraz mordu ludności żydowskiej w Jedwabnem (Jan Tomasz Gross) pokazały z całą wyrazistością, że w Polsce nadal bardzo rozpowszechniony jest romantyczny i wyidealizowany obraz własnej historii. Scalającą i antagonizującą siłę narodowych symboli uzmysłowiły również ostatnie wydarzenia po tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego w kwietniu 2010 r. (spór o pochówek w katedrze wawelskiej oraz konflikt wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim). Konfrontacja różnych koncepcji wspólnoty, jaka miała miejsce nie tylko po śmierci Kaczyńskiego, lecz także we wcześniejszym dyskursie politycznym, ukazuje potęgę narodowych modeli, które częściowo nadal są głęboko zakorzenione w okresie międzywojennym”.
Autorowi przedmowy należałoby zadać pytanie, co ma wspólnego z nacjonalizmem podlana religijnym sosem histeria, towarzysząca wydarzeniom na Krakowskim Przedmieściu sprzed czterech lat, co mają z nim wspólnego irracjonalne teorie o zamachu formułowane przez wyznawców kultu Lecha Kaczyńskiego? Zabieg polegający na wrzucaniu wszystkiego (poza ukraińskimi szowinistami) do jednego worka z napisem nacjonalizm, faszyzm, antysemityzm stosują nieprzerwanie od wielu już lat liczne media i środowiska z „Gazetą Wyborczą” na czele. Nie służy to jednak wyjaśnieniu omawianych zjawisk, zwiększając jedynie istniejący już chaos pojęciowy. Podobne uogólnienia, które w większym stopniu komplikują niż wyjaśniają poruszane zagadnienia, dotyczą rzekomych podobieństw polskiego nacjonalizmu do faszyzmu i nazizmu.

W dalszej części przedmowy czytamy m.in.: „W Polsce z kolei cieszono się wprawdzie z odzyskania niepodległości po 123 latach obcego panowania, ale nie akceptowano nowych granic (…) Nacjonalistyczne podboje, takie jak zainscenizowany bunt Lucjana Żeligowskiego zakończony zajęciem Wilna czy awanturnicza wyprawa Józefa Piłsudskiego na Kijów, spotkały się z powszechną akceptacją polskiej opinii publicznej. W Polsce – podobnie jak we Włoszech i w Niemczech – nacjonalistycznemu konsensusowi sprzyjało poczucie krzywdy”. W podobnym duchu piszą też autorzy poszczególnych artykułów. Ulrich Schmid w tekście „Estetyczne przejawy nacjonalistycznej rządomyślności”, pisze m.in. o podobieństwach łączących sanację z endecją: „Jakkolwiek sanacja i endecja, która wraz z grupkami faszystowskimi zajmowała prawą stronę sceny politycznej, tworzyły dwa wrogie obozy, ich koncepcje rządu i opozycji miały ze sobą wiele wspólnego. Zarówno sanacja, jak i endecja opowiadały się za silnym państwem, ekspansją terytorialną i zdyscyplinowanym społeczeństwem”.

W tekstach pojawiają się także liczne błędy i omyłki, informujące na przykład jakoby Jan Mosdorf był członkiem RNR „Falanga” (na s. 31) lub o historiozoficznych pracach Zygmunta Konecznego (s. 134). Dyskusyjne wydają się także niektóre formułowane przez autorów wnioski w odniesieniu do koncepcji wysuwanych przez poszczególne formacje polityczne, w tym na przykład pogląd mówiący o rzekomym czerpaniu przez „Falangę” z dorobku francuskiego filozofa chrześcijańskiego Jacquesa Maritaina. Maritain z całą pewnością był jednym z patronów przedwojennego środowiska „Odrodzenie”, narodowcy odnosili się jednak do niego dość sceptycznie.

Pomimo powyższych mankamentów praca przytacza także szereg interesujących faktów i wiadomości. Nieco też wbrew przytoczonej na okładce książki opinii, wyrażonej przez Adama Michnika (będącej wyraźnym cofnięciem się chociażby w stosunku do ocen formułowanych w eseju „Rozmowy w cytadeli”), jakoby nacjonalizm odrzucał wszelką różnorodność, zamykał się w getcie własnej kultury narodowej, poszczególne artykuły ukazują bogactwo intelektualne przedwojennej prawicy narodowej. Na kartach książki pojawiają się nazwiska takich twórców, pisarzy i polityków jak na przykład: Wojciech Bąk, Jan Dobraczyński, Konstanty Dobrzyński, Konstanty Ildefons Gałczyński, Władysław Jan Grabski, Józef Kisielewski, Alfred Łaszowski, Adolf Nowaczyński, Stanisław Piasecki, Stanisław Pieńkowski, Jerzy Pietrkiewicz, Włodzimierz Pietrzak, Henry Rossman, Karol Hubert Rostworowski, Jerzy Rutkowski, Wilhelm Szewczyk, Zygmunt Wasilewski i Józef Weyssenhoff.

Szczególnie interesujące są ustępy pracy opisujące związki literatury z ideą narodową. W rozdziale zatytułowanym „Między misją dziejową a nadziejami na przyszłość: mityczne koncepcje czasu” autorzy w ciekawy sposób rozwijają współzależność literatury z ideą wszechpolską u jej zarania: „Najważniejszym mitem założycielskim, do którego odwoływała się większość publicystów i autorów obozu narodowego, była opowieść o czasach Piastów. Epoka piastowska spełniała kilka kryteriów charakterystycznych dla mitu. Była zatem czasem obrośniętej legendą wspólnoty pierwotnej, która dała początek narodowi (…) Mit piastowski miał nie tylko wymiar historyczno-polityczny, lecz także kulturowy. Pod względem politycznym uchodził za wzór ekspansywnej polityki mocarstwowej, coraz intensywniej propagowanej w latach trzydziestych przez część obozu narodowego i kręgów rządowych (…) Tradycja piastowska funkcjonowała jednak również jako symbol autentycznej kultury polskiej, która jako przejaw duszy narodu miała się wywodzić bezpośrednio z mas chłopskich. W analizie recepcji twórczości Jana Kasprowicza (1860-1926) Jan Józef Lipski przekonująco opisuje, jak kształtująca się pod koniec XIX w. ideologia polityczna Narodowej Demokracji odcisnęła piętno na literackiej koncepcji rodzimości kultury. Po rozpadzie dawnego społeczeństwa stanowego w okresie zaborów rozpoczął się nieunikniony proces formowania się nowoczesnej wspólnoty narodowej. Według endecji jej fundamentem miało być właśnie chłopstwo. Podwaliny wspomnianego mitu rodzimości stworzył prawicowo-konserwatywny (sam Popławski zapewne w podobny sposób nie określiłby swoich ówczesnych poglądów – przyp. M.M.) Jan Ludwik Popławski (1854-1908) w recenzjach pierwszych tomików poetyckich Jana Kasprowicza, a rozwinął go inny czołowy prawicowy krytyk Zygmunt Wasilewski (1865-1948), który w 1923 r. opublikował monografię poświęconą Kasprowiczowi i uchodził za jednego z jego głównych interpretatorów”.

Dla ilustracji tendencji nacjonalistycznych obecnych w przedwojennej literaturze polskiej autorzy przywołują utwory powstające w kręgu obozu narodowego. Licznie reprezentowane są m.in. powieści, na czele z „Dziedzictwem” i „W połowie drogi” R. Dmowskiego, „Zamachem” J. Giertycha i „Związkiem Białej Tarczy” S. Piaseckiego. Pojawiają się jednak także utwory mniej znane w rodzaju „Na krawędzi” Władysława Jana Grabskiego, o którym czytamy: „związany z ONR Władysław Jan Grabski (…) W powieści Na krawędzi podejmuje polemikę z Czarodziejską górą Tomasza Manna, którą zresztą bezpośrednio przywołuje w tekście. Młody bohater utworu Grabskiego, Jacek Nowicki, wyjeżdża do sanatorium w Austrii leczyć się z gruźlicy. Czyta tam Czarodziejską górę, lecz rozmowy Hansa Castorpa z «włoskim masonem» Settembrinim wydają mu się nudne. W sanatorium spotyka również cierpiącą na chorobę płuc Żydówkę Lili Kirszbaum, z którą dyskutuje o paleniu książek przez nazistów i żydowskiej tożsamości Chrystusa. Zachwyca się wydaną w 1924 r. książką Ludwiga Bernharda System Mussoliniego. Jej lektura staje się dla niego faszystowskim przeżyciem inicjacyjnym: «Jacek czytał książkę o faszyzmie. Opis zaczątków organizacji i jej pierwszych walk napawał go podziwem i lękiem. Nasuwały się na myśl porównania ze stosunkami w Polsce. Faszyści mieli wodzów: d’Annunzio i Mussoliniego, mieli możnych protektorów i gnuśnych przeciwników. Któżby wspomagał w Polsce narodowców?»”.
Cennym uzupełnieniem pracy są zamieszczone na jej końcu biogramy twórców, pisarzy i polityków, których nazwiska występują w książce. Dodatkowym atutem pracy jest także bogata ikonografia śródtekstowa, na którą składają się liczne zdjęcia, reprodukcje grafik, obrazów, czasopism oraz wydawnictw. Błędy, których nie ustrzegli się autorzy pracy w dużej mierze wynikają z faktu, iż większość tekstów opracowali badacze zagraniczni, nierzadko opierający swoje sądy na obiegowych opiniach i schematycznym ujęciu prezentowanego tematu. Dużo wyższy poziom prezentują teksty badaczy polskich, wśród których znaleźli się m.in.: Monika Bednarczuk, autorka pracy „Kobiety w kręgu prawicy międzywojennej: idee, sylwetki, strategie pisarskie” (Wrocław 2012, książkę omawialiśmy w „MP” nr 21-22/2013) oraz Maciej Urbanowski, autor pracy „Nacjonalistyczna krytyka literacka. Próba rekonstrukcji i opisu nurtu w II Rzeczypospolitej” (Kraków 1997).

Maciej Motas
„Estetyka dyskursu nacjonalistycznego w Polsce 1926-1939”, red. U. Schmid, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2014, ss. 507.
Myśl Polska, nr 13-14 (30.03-6.04.2014)

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *