Świat do góry nogami !

Czesław Niemen śpiewał „dziwny jest Świat”. Dziś żyjemy w czasach, że jest to naprawdę dziwny Świat. Tzw. konserwatyści w Wielkiej Brytanii nie tylko popierają małżeństwa homoseksualne, ale także zmieniają prawo i legalizują takie związki. David Cameron zamiast sceptycznie podchodzić do socjalizmu Unii Europejskiej, nie tylko popiera socjalizm UE, ale także musi odpierać ataki UKIP i argumentować pozytywne strony socjalizmu. Margaret Thatcher w grobie się przewraca, jestem przekonany ze dziś „żelazna dama” była by częścią UKIP. Jeśli nie jej szefową. 

Żyjemy w czasach gdzie kłamstwo stało się prawdą, czasami siedzę tak w moim biurze i myślę, co się z tym Światem stało, wszystko jest do góry nogami, USA i Europa zachodnia, rozdziela teki ministrów w rządzie Ukrainy, ustala kto kim będzie, argumentując że to demokracja … wszystko to w dniach kiedy dokonano zamachu stanu, i obalono demokratycznie wybranego prezydenta. 10 godziny, po przewrocie w Kijowie prawie wszystkie kraje EU i USA uznały nowy „demokratyczny” rząd Jaceniuka… to chyba jest swoisty rekord Świata. Mam już 47 lat i widziałem już wiele przewrotów w różnych krajach, niektóre bardziej brutalne a niektóre mniej, jednak zawsze każdy przewrót spotkał się z jakimś tam potępieniem ze strony „cywilizowanego” Świata, na Ukrainie jednak było odwrotnie, słowo „demokracja” było powtarzane tak często ze spikerzy w TV się nim prawie udławili. 

Naprawdę nie jest łatwo pisać o tym wszystkim, bo człowiek nie wiem komu się narazi, niby każdy chce prawdy, ale większość powtarza kłamstwa!

Co ciekawe w tym wszystkim jest, że kilku takich jak ja, którzy wcale się spieszą do pociągu „progresu i bogactwa” Świata postępowego, natychmiast zostaliśmy uznani za agentów KGB, i sługusów moskiewskich. Trudno mi argumentować, że ja wcale nie lubię Putina, on nigdy nie był w moim typie, na nic moje tłumaczenia, kto nie jest za „progresem i demokracją” ten jest przeciwko. Historia lubi się powtarzać… , a może po prostu czasy się nie zmieniły, my ciągle żyjemy w tej samej komunie. Tylko symbole i nalepki się zmieniły, a system jest ten sam. 

Wczoraj Putin zadzwonił do Obamy, rozmawiali godzinę… także już prawie 15 godzin wszystkie TV stonowały z porównywaniem Putina do Hitlera, jest trochę spokojniej. Ławrow ma się spotkać z Johnem Kerry, i miejmy nadzieje że się dogadają, Bo znając Putina, to jedyny polityk który nie boi się CNN czy BBC, i on po prostu wjedzie na białym koniu do Charkowa, i wtedy Jarosław Kaczyński chyba wybuchnie ze złości, i zrobi z naszej Polski 52 stan USA, a sam ogłosi się gubernatorem oczywiście w demokratyczny sposób. No bo przecież nie ma innego wyjścia, trzeba bronic Częstochowy przed tymi barbarzyńcami ze wschodu. 

Ciekawa jest reakcja Kanady, pan Harper dość energicznie i głośno popiera „nową” demokracje na Ukrainie, o co chodzi? w Kanadzie jest jednomandatowy system wyborczy, konserwatyści dość systematycznie wykazują poparcie w granicach 35 -40%. Tories ostatnie wybory wygrali z poparciem 39.5% wszystkich glosujących, i uzyskali większość w parlamencie (12 posłów), dlaczego jest to ważne? ponieważ w Kanadzie mieszka bardzo wielu Ukraińców, okola 1 milion osób ma swoje korzenie na Ukrainie, oczywiście 98% nie ma nic wspólnego w dzisiejszą Ukrainą, jednak oni prawie wszyscy głosują. Wiele okręgów wyborczych często jest wygrywana, nawet kilkoma glosami … dla Stephen Harpera kryzys na Ukrainie to wspaniały prezent, tym bardziej że jego główny przeciwnik Justin Trudeau (syn Pierre E.Trudeau) i jak ja go nazywam Justin „Bieber”- Trudeau, bardzo się ostatnio wygłupił, w programie telewizyjnym na żywo, żartował sobie z konfliktu na Ukrainie, porównując ten konflikt do gry w Hokeja, to dość ostro zaniżyło jego znaczny wzrost w rankingach, gdzie „Liberal” dość poważnie zagrażali partii konserwatywnej. Harper oczywiście takie potknięcia szybko wykorzystuje, i dlatego takie olbrzymie poparcie dla „demokracji” na Ukrainie. Bardzo podobnie Harper postąpił z Izraelem, olbrzymie bezkompromisowe poparcie dla Izraela, co wielu Żydów w Kanadzie przyjęło z entuzjazmem, a oni tez głosują głownie na Liberałów, i jest ich dość dużo, szczególnie w miastach, gdzie Harper ma duże problemy się przebić. Także jest to wszystko polityka, dość sprytna przyznam, nie mająca jednak nic wspólnego z realnością na ziemi ukraińskiej. Jest oczywiste, że większość mieszkańców Kanady, nie ma zielonego pojęcia o co chodzi, nie wie co to jest Krym, myli im się kremem, czy Ługańsk, którego nazwy nikt nie potrafi wymówić, ale trzeba powiedzieć że kryzys na Ukrainie, moim zdaniem wygrał Harperowi następne wybory w Kanadzie, które odbędą się w 2015. Dlatego taką „demokracje” na Ukrainie to nawet pan premier Stephen Harper poprze, i będzie walczył z Putinem, żeby ludność Kanady czuła się bezpiecznie.

Artur S. Kalbarczyk

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.