Uwaga na Turcję!

Dziś wpis krótki. Narasta konflikt francusko – turecki. Poszło o coś, co roboczo można by nazwać kłamstwem ormiańskim. Francuski parlament przyjął bowiem ustawę przewidującą stosowne kary za negowanie tureckiej rzezi Ormian, dokonanej przez spadkobierców imperium otomańskiego, u początku ubiegłego wieku (http://wiadomosci.onet.pl/swiat/turcja-grozi-francji-to-jest-dopiero-poczatek,1,4981376,wiadomosc.html).

Gest ten jest rzecz jasna typową wyborczą kiełbasą. Gdy zestawimy ze sobą dwa gołe fakty: liczną francuską diasporę ormiańską i nadchodzące wybory prezydencki, intencje władz nad Sekwaną wydają się być całkiem oczywiste. Ciekawe jest jednak tu zupełnie co innego, a mianowicie fakt odwołania przez Ankarę swego paryskiego ambasadora oraz cała seria kroków polityczno – dyplomatycznych, zapowiedziana przez turecki rząd. W kontekście światowego kryzysu finansowego, kłopotów Unii Europejskich i tureckiego blisko 2 cyfrowego wzrostu gospodarczego zupełnie zrozumiały jest coraz mniej słyszalny głos synów Attaturka, wyrażający ich europejskie aspiracje.

Wydaje się, że jest wręcz przeciwnie. Francuski incydent potwierdza tylko opinie światowej prasy, że państwo nad Bosforem jest coraz bardziej świadome swej siły i znaczenia. Ciekawa jest zresztą polityka turecka wobec postsowieckich państw muzułmańskich. Weźmy choćby przykład Kirgizji. W kraju tym coraz wyraźniej widać systematyczną politykę tureckiego rządu na rzecz świadomego turkizowania kirgiskich elit. Jeśli chcesz skończyć dobre szkoły i uniwersytety możesz to zrobić, ale będą to niemal wyłącznie uczelnie tureckie, z tureckim jako językiem wykładowym. Trudno nie skojarzyć tego ze znaną z kart sienkiewiczowskiej Trylogii instytucją janczarów.

Problem jest jednak poważniejszy, bo turecki sukces gospodarczy, połączony z osłabieniem europejskich aspiracji bosforskiego giganta może być zwiastunem nowego, geopolitycznego układu na kontynencie. I chyba właśnie to widzimy. Nie tylko w najnowszym francuskim konflikcie. Także w komplikującej się sytuacji tureckich chrześcijan. A więc Panie i Panowie! Europejscy dyplomaci! Uwaga na Turcję…

www.facebook.com/flibicki

Jan Filip Libicki

-asd

Facebook
[Głosów:0    Średnia:0/5]

0 thoughts on “Uwaga na Turcję!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *