W Finlandii chcą integracji z Rosją

W ostatnim roku w debacie publicznej w Finlandii pojawiać zaczęły się głosy, że krajowi uda się uniknąć kryzysu ekonomicznego i cywilizacyjnego, jakim dotknięta została Unia Europejska, dzięki przeorientowaniu się na integrację z Rosją.

Wypowiedzi takie pojawiają się ze strony przedstawicieli prawicowo-nacjonalistycznej partii Prawdziwych Finów. Ugrupowanie, posiadające od 2011 r. w 200-osobowej Eduskencie 39 posłów i będące trzecią siłą polityczną w Finlandii, łączy w swoim programie postulaty samowystarczalności energetycznej, paternalizmu ekonomicznego, wspólnotowości, konserwatyzmu kulturowego i społecznego, wzmocnienia służb mundurowych i zaostrzenia kar za przestępstwa. Partia jest również przeciwna przystąpieniu Finlandii do NATO i krytykuje jej członkostwo w Unii Europejskiej.

Jeden z posłów ugrupowania do Eduskenty, Jucho Erola, wysunął także koncepcję zawiązania sojuszu strategicznego Helsinki-Moskwa. Zdaniem deputowanego, jest to jedyny sposób na zapewnienie bezpieczeństwa i dobrobytu Finlandii. Inny poseł z partii Prawdziwych Finów, Hemmo Koskiniemi, poszedł w swoich koncepcjach jeszcze dalej i domaga się przyłączenia Finlandii do Rosji. Jego zdaniem, „Rosja to dla nas budzący największe nadzieje partner, którego obdarzamy zaufaniem”.

Prorosyjski zwrot w poglądach niektórych fińskich polityków dokonał się w ciągu ostatniego roku. Jego powodem jest permanentny kryzys gospodarczy bloku zachodniego. „Pojawiło się utrzymujące się przekonanie, że Unia Europejska, podobnie jak NATO, nie ma przed sobą przyszłości i że rozpad obydwu tych struktur staje się coraz bardziej prawdopodobny” twierdzi fiński politolog, Johann Bekman.

Wcześniej, postawa partii Prawdziwych Finów była zupełnie inna. Jak twierdzi Johann Bekman, prawdopodobnie za sprawą infiltrujących ugrupowanie finlandzkich służb specjalnych, wielu jego polityków grało na nucie rusofobii, ostrzegając przed wykupem ziemi przez rosyjski kapitał, co miało służyć stworzeniu bazy pod działalność wywiadowczą przeciwko Finlandii. W kampanii uczestniczyli też politycy innych ugrupowań i większość środków masowego przekazu. Sytuacja zmieniła się w ostatnim roku, gdy częstotliwość publicystycznych ataków na Rosję wyraźnie się zmniejszyła.

Zbiegło się to ze śmiercią 9 marca najbardziej wpływowego finlandzkiego neokonserwatysty i atlantysty, Maksa Jakobsona. Będący Żydem z pochodzenia Jakobson, był głównym w kraju propagatorem wstąpienia Finlandii do NATO, motywując to „zagrożeniem rosyjskim” i przestrzegając, że w stosunkach Finlandii z Rosją stale trzeba spodziewać się najgorszego. Johann Bekman nazywa M. Jakobsona „szarą eminencją”, prowadzonej w imię interesów Waszyngtonu i Londynu, rusofobicznej propagandy.

Nacjonalistom w ich prorosyjskich deklaracjach wtórują też fińscy ekonomiści. Jeden z nich, Jaakko Piander, powiedział „Myślę, że fińska ekonomika coraz bardziej będzie się integrować z rejonem Sankt-Petersburga, co zapewni naszemu krajowi napływ rosyjskiego kapitału. (…) Czy nam się to podoba, czy nie, jesteśmy silnie związani z rozwojem gospodarki rosyjskiej”. Jego zdaniem, Rosja jest dziś najważniejszym partnerem handlowym Finlandii. Wtóruje mu na łamach „Suomen Kuvalehti” działacz społeczny i biznesmen, Hannu Krogerus. Uważa on, że „Finlandia powinna wykorzystać szansę i wystarać się dla siebie o taki status w stosunku do Rosji, jaki posiada Hongkong w odniesieniu do Chin”.

Zwolennicy opcji prorosyjskiej powołują się na przykład funkcjonowaniaFinlandii w unii z Rosją do roku 1917. Finlandia posiadała wówczas własne przedstawicielstwo parlamentarne, odrębną walutę, własny system celny, a w jej granicach obowiązywało także szwedzkie ustawodawstwo. Zdaniem J. Bekmana, powrót do tego stanu mogłoby rozpocząć wstąpienie Finlandii do Unii Celnej.

Ronald Lasecki

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “W Finlandii chcą integracji z Rosją”

  1. “…wstąpienie Finlandii do Unii Celnej…” – zaraz, zaraz, przecież Finlandia od 1995 roku jest w UE, a od 1999 – w strefie Euro. Czy może więc wstąpić do Unii Celnej bez opuszczania UE. A jeśli tak, to czy Polska nie mogłaby też wstąpić do Unii Celnej, pozostając w UE?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *