Witold Kieżun, “Patologia transformacji. Wydanie uzupełnione”

Witold Kieżun, Patologia transformacji. Wydanie uzupełnione, Wydawnictwo Poltext, Warszawa 2013, ss. 434

Pierwsze wydanie „Patologii transformacji” spotkało się ze strony czytelników z ogromnym zainteresowaniem i błyskawicznie zniknęło z półek księgarni. Nie ma się czemu dziwić, bo jest to książka napisana za pomocą mocnych słów, bez owijania w bawełnę, o tym, co wymaga naszej uwagi, a co politycy starają się wmieść pod dywan. Wzbudziła ona z tego i innych powodów (poznają je czytelnicy w trakcie pasjonującej lektury) wiele kontrowersji. Zwłaszcza szeroko dyskutowane okazały się kwestie z obszaru patologicznej formy kapitalizmu, z jaką mamy obecnie do czynienia w Polce, a także zjawiska towarzyszące erze neoliberalizmu. I bardzo dobrze, bo są tego warte. Część rozważań autora – z przyczyn godnych analizy politologicznej – przemilczano w dyskursie publicznym. Wszystko to wywołało sporo emocji i nasunęło pytania odnoszące się do konsekwencji transformacji, które warunkują naszą rzeczywistość. Trzeba przyznać, że doskonałą odpowiedzią na zaistniałą sytuację jest drugie wydanie tego interesującego dzieła autorstwa Witolda Kieżuna. Poza nową i ładną szatą graficzną, znajdziemy w niej wywiad przeprowadzony przez działacza opozycji demokratycznej Czesława Bieleckiego z autorem na temat zawartości książki oraz kontrowersji, pytań, wątpliwości, jakie jej ukazanie wzbudziło. To cenny dodatek.

            W monografii tej zachwyca szczerość i rzetelność z jaką autor przyjrzał się naszym mitom narodowym. Przedarł się przez nadawaną przez polityków rzeczom, ludziom, miejscom, wydarzeniom, otoczkę „sacrum” i „profanum” po to, aby dostrzec ich istotę oraz właściwy kształt. Dzięki temu zdołał wyłuskać elementy teorii patologii organizacji, czyli – jak definiuje profesor – względnie trwałej niesprawności, która powoduje marnotrawstwo, w sensie ekonomicznym i (lub) moralnym przekraczającym granice społecznej tolerancji. Do przeprowadzenia analiz wykorzystał znane koncepcje teoretyczne, na przykład struktury skutków działania. Umożliwiły one autorowi wyłonienie niuansów towarzyszących decyzjom politycznym, które zwykle nie są widoczne gołym okiem. Bardzo interesujące, a jednocześnie niepokojące – i to dobrze, bo takich wstrząsów i obaw właśnie dzisiaj, w czasie kryzysu potrzebujemy – są bezwzględne oceny różnych form patologii, na przykład powszechnych zmian celu głównego na uboczny lub inny cel główny czy manipulowania typami środków działania. Zainteresują one bez wątpienia specjalistów zajmujących się marketingiem politycznym – teorią i praktyką.

            Witold Kieżun przyjrzał się bacznie także dziedzictwu i treści ludowej demokracji. Nazwał umykające historykom aspekty tego okresu, na przykład syndrom wroga, paralaksę w odniesieniu do procesów społeczno-ekonomicznych, metodę „naukowej krytyki” i szeroko je scharakteryzował. Ustalił typy grup motywacyjnych, jakie wówczas istniały, torując kolejnym pokoleniom badaczy drogę do analizowania społecznych typów osobowości. To pierwsze tak pogłębione analitycznie spojrzenie na zjawisko komunikowania politycznego w czasie PRL. Jej wartością dodaną jest to, że przynosi szereg nowych rozwiązań teoretycznych i metodologicznych, które z pewnością okażą się użyteczne w łonie prężnie rozwijających się w Polsce nauk o bezpieczeństwie, politologii oraz socjologii.

            Docenić musimy również to, że autor badając na przykład motywacje osób wstępujących do partii, identyfikując rekwizyty władzy i społecznej działalności czy oceniając stosunek do osób nadużywających alkoholu w różnych momentach historycznych wykorzystał dorobek współczesnej psychologii polityki. Demaskatorskie są w szczególności studia mające za przedmiot dekadę Gierka oraz wyidealizowany etos Solidarności. Witold Kieżun przytoczył najnowsze i najważniejsze koncepcje, co pozwoliło mu na sformułowanie wniosków, których próżno szukać w innych opracowaniach poświęconych transformacji. Rzucają one zupełnie nowe światło na człowieka – Polaka tego okresu.

            Szczegółowe, skrupulatne i starannie opracowane są wątki dotyczące dekolonizacji i neokolonizacji w odniesieniu do Polski, a zwłaszcza doskonałe studia media relations doby PRL. W ogóle trzeba przyznać, że autor wykazał się świetnymi kompetencjami w obszarze badań komparatystycznych. Podjął się wszakże trudnego i wymagającego doskonałej znajomości tak historii jak i metodologii nauk społecznych, wyzwania określenia różnic w sferze stabilizacji ekonomicznej, komponentów polityki społecznej i kulturowej – na przestrzeni lat. Wydobył na światło dzienne suche fakty oraz konkretne liczby. Zyskał dzięki temu niezbite i w swym brzmieniu przekonujące dowody doskonale obrazujące sformułowane we wstępie tezy.

            Książkę Witolda Kieżuna pod tytułem „Patologia transformacji. Wydanie uzupełnione” gorąco poleca się wszystkim czytelnikom, których zdołały znudzić poprawne politycznie, schematyczne i do bólu przewidywalne opracowania historyczne, politologiczne czy nawet socjologiczne poświęcone czasowi transformacji w Polsce. To unikalne studium tego okresu, w którym jego autor świetnie wyeksponował to, co współczesne elity starają się ukrywać, przemilczać i stopniowo eliminować z pamięci zbiorowej. Dzięki tego typu dziełom mamy szansę na poznanie oraz zrozumienie minionych pokoleń, które ufundowały naszą codzienność. Dlatego warto skorzystać z tej szansy i sięgnąć po tę wciągającą, a jednocześnie wartościową lekturę o Polsce.

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa Poltext: http://www.poltext.pl/b1431-Patologia-transformacji-wydanie-uzupelnione.htm

Krzysztof Wróblewski

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *