Wywiad konserwatyzm.pl z Janem Peterem – niemieckim muzykiem (byłym członkiem zespołu Sleipnir), aktywistą, przyjacielem Słowian

Prezentujemy wywiad, naszego redaktora Tomasza Kosińskiego, z Janem Peterem – niemieckim muzykiem, były członkiem zespołu Slepnir (reprezentującego nurt muzyki Rock Against Communism). Grupa ta przez federalne władze niemieckie został uznana za „szkodliwa dla młodzieży”. Rozmowa ta ma otworzyć cykl wywiadów z przedstawicielami europejskich ruchów nacjonalistycznych (i nie tylko) na tematy związane z Europą, nacjonalizmem, aktywizmem i postrzeganiem przez nich pewnych aspektów działalności politycznej. Jednocześnie zaznaczamy, że zaprezentowane w wywiadzie poglądy Jana Petera są jego prywatnymi opiniami, z którymi redakcja portalu konserwatyzm.pl w pełni się nie utożsamia. Przedruk całości lub fragmentu wywiadu wyłącznie po uzyskaniu wcześniejszej zgody redakcji portalu konserwatyzm.pl.

Arkadiusz Meller

red. nacz. konserwatyzm.pl

Cześć! W Polsce jesteś znany z coverów Konkwisty 88 i Honoru. Jednak mamy Czytelników z różnych środowisk, powiedz nam więc coś o sobie.

Jestem 29-letnim facetem, który chce przekazać swoje myśli i uczucia poprzez aktywność  muzyczną. Podstawowa tematyka moich utworów dotyka spraw powiązanych z narodowym socjalizmem; również poruszam problemy współczesności: upadku człowieka, natury oraz osobistych uczuć.

Jesteś muzykiem, który nagrywa świetne covery, wartościowe piosenki, które zmuszają do refleksji [np. Weltfremd (http://www.youtube.com/watch?v=i8Ko-1EOuAo)], bierzesz udział w wielu projektach muzycznych [album dla Janusza Walusia, Katyń (http://www.youtube.com/watch?v=lTIGt1sZtlw) itd.]. Z którego utworu, albumu albo projektu jesteś najbardziej zadowolony?

Dziękuję. Myślę, że jestem najbardziej zadowolony z mojego splitu z Kubą („The German – Polish Invasion” – T.K.) oraz mini-albumu „Hermannsseele, Siegfiedgeist”. Jeśli miałbym znaleźć utwór, z którego jestem najbardziej dumny to jest to „Du fehlst” (http://www.youtube.com/watch?v=OMVdLq-N4c8) z albumu „Endstation”.

Gdzie szukasz muzycznych i politycznych inspiracji?

Inspiracje do utworów znajduję głęboko w sobie oraz wszędzie, gdzie się udam. Jest to taka współpraca tego co jest wewnątrz i na zewnątrz mnie. Spośród wpływów muzycznych mogę wymienić Iana Stuarta, Warlord, Andre Ludersa oraz ogólnie liczne ballady. Myślę, iż wpływ na mnie ma każdy rodzaj muzyki. Jednak chcę stworzyć swój własny styl, nie chcę nikogo kopiować.

Jesteś znany z posiadania bardzo dobry relacji z muzykami z Europy Wschodniej (Polska, Rosja itd.). Dlaczego zacząłeś interesować się tą częścią Europy?

Ogόlnie rzecz biorąc, interesuję się językami słowiańskimi oraz lubię mentalność Wschodniej Europy, ponieważ pod wieloma względami nie jest tak zdemoralizowana, jak w moim kraju.

Na tym opierają się moje osobiste doświadczenia ze Słowianami. Pierwsze kontakty z Polską nawiązałem po tym jak nagrałem cover Konkwisty 88 [Jan Peter „Wolność lub śmierć” – przyp. T.K. (http://www.youtube.com/watch?v=fuJjw5uhJ_Y)]. Od około trzech lat jeżdżę dwa razy w roku do Rosji, a ostatnio mieszkałem tam trzy miesiące.

Co myślisz o relacjach polsko-niemieckich? Jak je oceniasz? Widzisz jakiś sposób na ich poprawę, bez szowinizmu i historyzmu?

To jest trudne. Osobiście mam bardzo dobre relacje z polskimi towarzyszami. Jednak muszę powiedzieć, iż szowinizm w obu krajach (nawet w naszym ruchu) jest bardzo silny. Może część tych mądrzejszych członków obu narodów dostrzega, że trzeba pracować wspólnie przeciwko dekadencji zagrażającej naszym narodom. Wrogowie wolności, niszczyciele natury, liberałowie, komuniści, demokraci i ekonomiczni gangsterzy są wszędzie tacy sami, tylko ich imiona się zmieniają…

Historia tworzy tożsamość i nigdy nie powiem, że żaden naród nie powinien być dumny ze swoich bohaterów! Czcić ich to powinność! Jednak należy zrozumieć, że dawni wrogowie mogą być teraz przyjaciółmi!

Co dla Ciebie oznacza Europa? Wierzysz w coś takiego jak tożsamość europejska, współpraca europejskich narodów?

Wierzę w europejską tożsamość, podporządkowaną tożsamości narodowej. Współpraca jest oczywiście użyteczna, jednak  nie powiem, ze wszystko w UE jest w porządku. Wszystko oparte jest na fałszywym fundamencie. Bez złego systemu monetarnego, braku tożsamości narodowych, liberalnej, demokratycznej i socjalistycznej polityki Europa mogłaby funkcjonować. Europa oparta o ojczyzny – taka Europa jest twierdzą. Jednak nie można stworzyć jednolitego systemu dla każdego państwa. Narodowy  socjalizm nie zadziałałby w Italii, a faszyzm w Niemczech. To tylko przykłady. Wszystko opiera się na tożsamości poszczególnych ludzi.

Co myślisz o rosnącym znaczeniu islamu w Europie, głównie Wahhabitów? Powinniśmy wspierać Izrael i ruch syjonistyczny jak English Defense League, czy też powinniśmy szukać innych rozwiązań?

Oczywiście jestem przeciwny islamowi w Europie. Po pierwsze, jest to problem genetyczny.  Aczkolwiek uważam, iż religia jest prywatnym wyborem każdego. Ja jestem przeciwny islamowi ze względu na moje przekonania i poglądy. Jednak nie uważam każdego muzułmanina za terrorystę, to jest syjonistyczna propaganda. Śmieję się z EDL (English Defense League – przyp. T.K.) z ich głupiej przyjaźni i solidarności z Izraelem. Czuję solidarność z Palestyńczykami, którzy podlegają ciągłym represjom ze strony Żydów. Jestem solidarny z tymi, którzy walczą o swój kraj, domy i rodzinę. To nie nasza wojna, nie nasza ziemia, jednak mentalnie wspieram ich tak samo jak Tybet, czy Birmę. Gdyby muzułmanie nie wierzyli, iż mogą podbić cały świat, nie miałbym nic przeciwko nim. Podsumowując, gdyby zostali w swoich państwach, mogę nawet wyobrazić sobie współpracę z nimi.

Czy uważasz, że podział polityczny lewica-prawica jest nadal aktualny?

Nie, nie jest aktualny. Teraz panuje nowa walka klas. Są ugrupowania lewicowe (mówię o Niemczech), które mają poglądy narodowe, występują przeciwko ZOG (Zionist Occupied Government – przyp. T.K.) Myślę, że znasz historię RAF. Byli tajnym ugrupowaniem terrorystycznym o charakterze antyimperialistycznym. Oczywiście, nazywali siebie marksistami, jednak byli pod silnym wpływem narodowym. Część z nich działa obecnie na rzecz narodowych socjalistów. Przeszli pewnego rodzaju ewolucję. Myślę, że podział na lewicę i prawicę nie jest istotny wewnątrz państwa. Pierwsze pytanie powinno dotyczyć tego, czy ktoś jest urodzony tu czy nie, potem można myśleć o poglądach politycznych…

Co myślisz o ruchu Autonomicznych Nacjonalistów, który staje się co raz bardziej popularny w Europie?

Każda forma oporu jest dobra. Nie obchodzi mnie, czy ktoś ubiera się na czarno czy żółto, czy nosi ubrania Bena Shermana czy czapkę baseballową

W czasach neoliberalnego, materialistycznego dyktatu Autonomiczni Nacjonaliści promują ideę Straight Edge (wzorowaną na amerykańskiej z lat 80. XX w.). Co o tym myślisz?

To osobisty wybór i nie chcę nikomu mówić co ma robić. Nie lubię, kiedy mówią, że „piwo jest złe” itd. Odnoszę wrażenie, że dużo ludzi związanych z Straight Edge chce być innymi niż wszyscy, lepszymi itd. Jestem wegetarianinem ze względów etycznych. Jednak, nigdy nie będę do tego namawiać nikogo z moich znajomych mówiąc „Nie jedz mięsa ono jest złe”. Mówię, jak widzę pewne sprawy, kiedy ktoś mnie o to pyta i jest zainteresowany tym tematem. Tak samo powinno być ze Straight Edge.

W globalnym systemie ekonomicznych idea solidarnego społeczeństwa umarła. Współcześnie dominuje sfrustrowana, rozbita społeczność indywidualistów. Myślisz, że jest możliwe zbudowanie solidarności pośród narodami Europy?

Przy obecnym systemie nie jest to możliwe. Najpierw trzeba to wszystko spalić, wtedy będziemy mogli zbudować nowy system, oparty na prawdzie, logice ekonomicznej, solidarności, tożsamości i wspólnocie.

Czy europejscy nacjonaliści powinni brać udział w demokratycznych wyborach państwowych, lokalnych czy do  Parlamentu Europejskiego, czy raczej powinni działać poza systemem?

W Niemczech dla wielu nacjonalistów to jedyna legalna forma aktywności (działalność w partiach politycznych – przyp. T.K.), generalnie nie widzę w tym nic sensownego. Demokracja nie działa (to nie prawdziwa demokracja ateńska) i nie widzę dla siebie miejsca do działania w tym systemie. Wierzę, jak już mówiłem, iż możemy to zmienić, niszcząc obecny system. Może jakaś partia (nacjonalistyczna – przyp. T.K.) osiągnie jakiś sukces, zdobędzie kilka głosów, ale wątpię, że system popełni taki błąd. System sam w sobie jest błędem

Ostatnie słowa należą do Ciebie

Dziękuję za pytania. Jestem trochę zajęty w ostatnim czasie, więc nie miałem za dużo czasu, żeby odpowiedzieć na te pytania, jednak mam nadzieję, że jesteś usatysfakcjonowany!

Pozdrawiam Jan Peter

Wywiad przeprowadził Tomasz Kosiński

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Wywiad konserwatyzm.pl z Janem Peterem – niemieckim muzykiem (byłym członkiem zespołu Sleipnir), aktywistą, przyjacielem Słowian”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *