Wojciech Mucha, “Krew i ziemia. O ukraińskiej rewolucji”

Wojciech Mucha, Krew i ziemia. O ukraińskiej rewolucji, Warszawa 2014, ss. 352.

            Wydarzenia ostatnich kilkudziesięciu miesięcy – w sposób niepokojący – nie dają o sobie zapomnieć, a ich echo wciąż jest bardzo wyraźnie słyszalne w prowadzonej przez wielkich graczy polityce międzynarodowej. Nowa książka Wojciecha Muchy pod tytułem „Krew i ziemia. O ukraińskiej rewolucji” zwraca uwagę na nieuchwycone dotychczas oblicza tych wydarzeń, na oblicza wojny, która znajduje odzwierciedlenie nie tylko w stosunkach międzynarodowych, na Wschodzie czy na Ukrainie, ale przede wszystkim – w człowieku w nie uwikłanym ciałem, duszą i sercem.

            Na łamach tej książki znajdziemy zbiór poruszających historii zebranych na obszarze Ukrainy, od Zakarpacia do Donbasu. Bardzo dobrze pokazują one charakterystyczne dla Ukraińców sposoby myślenia o rzeczywistości społecznej i politycznej. Pozwalają na rekonstrukcję świadomości społecznej i określenie zmian zachodzących w ich tożsamości narodowej. Najdoskonalej jednak uzmysławiają na czym polega droga człowieka Wschodu ku zmianie tej tożsamości i jakie czynniki odgrywają w tym procesie kluczową rolę. Najważniejsze jest jednak to, że historie te zostały opowiedziane nie z perspektywy ukrainoflila czy ukrainofoba, ale po prostu z punktu widzenia bacznego obserwatora świata społecznego i jego skomplikowanej, bardzo zróżnicowanej kultury. Autor wsłuchał się w głosy wymagające wysłuchania i dał upust emocjom swoich bohaterów – bezradności, sile ducha, desperacji, głębokiej miłości, patriotyzmowi, dumie i wielu innym, których pokłady drzemią w człowieku i wyzwalają się w momentach krytycznych.

            Dzięki żywej narracji, częstemu oddawaniu głosu ludziom, bezpośrednim uczestnikom krwawych wydarzeń czytelnik poczuje klimat wojny. Za sprawą obrazowych opisów poczuje zapach palonej gumy, odczuje zimno towarzyszące bataliom o wielkie i mniejsze sprawy. Starannie dobrane fotografie pokażą to, co widzieliśmy podczas telewizyjnych fleszy. Warto podkreślić, że przedstawiane historie, sceny z placu boju układają się w szczegółowy reportaż, są relacją ze stanów ducha, które nieobce były wszystkim ludziom przebywającym podczas ukraińskiej rewolucji na Majdanie. Są one odmienne od tych, które znamy od dziennikarzy popularnych serwisów informacyjnych, stąd też zasługują na naszą szczególną uwagę.

            Za niewątpliwy bonus publikacji czytelnik uzna z pewnością poruszające relacje z rozmów z ludźmi, którzy pełnili istotne role podczas rewolucji. Autor porozmawiał między innymi z zastępcą ochrony Majdanu, aby zrekonstruować ewolucję bojowników Majdanu. Bardzo ciekawym aspektem książki jest wszakże to, iż autor w trakcie obserwacji zastanej rzeczywistości społecznej zdawał sobie sprawę z dynamiki zdarzeń, ze zmian zachodzących w ludziach i zdołał to wszystko doskonale odzwierciedlić w książce. Dzięki temu widzimy, że obraz Ukrainy nigdy nie był ani tak statyczny, ani tak zdecydowany jak mogło się do wydawać. Nie było raz na zawsze przydzielonych ról ani jednoznacznych prognoz możliwych rozwojów sytuacji. Kierunek ewolucji, jakie dostrzeżemy pozwala z kolei na wnioski dotyczące charakteru przemian świadomościowych Ukraińców. Książka Wojciecha Muchy stanowi w tym obszarze niesamowicie fascynujący materiał źródłowy.

            Wojciech Mucha w swej gorąco polecanej – i co ważne aktualnej – książce pod tytułem „Krew i ziemia. O ukraińskiej rewolucji” zdołał uchwycić sceny z historycznych wydarzeń, które miały miejsce na Ukrainie w 2013 i 2014 r. Autor, nie spuszczając z oczu rodzimego kraju, zwrócił naszą uwagę także na kilka wydarzeń w Polsce, o których w kontekście wydarzeń za wschodnia granicą, zapomnieć nie wolno. Zatrzymał w naszej pamięci chwile, których nie transmitowały środki masowego przekazu i dotarł do ludzi, do których nikt dotąd nie podszedł z mikrofonem. Dzięki temu za sprawą historii spisanych w tejże publikacji ujrzymy nieznane oblicze tragedii widzianych oczyma zwykłych ludzi. Najważniejsze jest jednak to, że zrozumiemy ich motywacje, źródła emocji, które znalazły ujście podczas nie tak dawnych tragicznych wydarzeń. Jest to zatem książka ważna i warta poznania, albowiem pozwala pojąć człowieka zanurzonego w biegu historii najnowszej, na której ignorowanie i nieinterpretowanie nie możemy sobie dzisiaj pozwolić.

Krzysztof Wróblewski

             

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *