Za co mamy pretensje do gen. Jaruzelskiego?

Pozostaje jednak dodać, że Jaruzelski nie jest w takim razie odosobniony, jeśli chodzi o błędy tego typu. Oto bowiem generalissimus Franco, który już pod koniec swego życia pozwolił na przejęcie swego obozu władzy przez bezideowych technokratów, nie słuchając niczyich wątpliwości wymusza uznanie za swego następcę Jana Karola, monarchy, który następnie swoją postawą utorował drogę do rządów socjalliberalnych w Hiszpanii i bez cienia wahania podpisywał ustawy w rodzaju tej legalizującej aborcję na życzenie. Z kolei gen. Pinochet (prawda, że działając pod naciskiem swego amerykańskiego hegemona, a więc w sytuacji zbliżonej do położenia Jaruzelskiego) oddaje władzę lewicowym chadekom, współrządzącym z socjalliberałami, a więc czemuś w rodzaju „naszej” Unii Wolności. Jeśli więc na ocenę czyichś rządów i decyzji szczególny wpływ ma następstwo polityczne, to wszyscy trzej panowie wypadają pod tym względem nie najlepiej…

Konrad Rękas

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Za co mamy pretensje do gen. Jaruzelskiego?”

  1. Cóz… pozostaje mieć żal do Jaruzelskiego, że całe życie słuchał Ruskich, a do Pinocheta, że całe życie słuchał Jankesów. Mąż stanu walczy o jak najwięcej swobody. Życzmy Polsce męża stanu.

  2. Uwaga jak najbardziej zasadna: wszak oddanie władzy polskim „demokratom” wynikało w zasadniczej mierze z sytuacji międzynarodowej całego bloku. Hipotetyczne przekazanie rządów komuś innemu mogłoby się wszak nie spodobać „amerykańskim przyjaciołom narodu polskiego” i stać w sprzeczności z ustaleniami pomiędzy Waszyngtonem, a Moskwą…

  3. Ustalenie… Dobre słowo. Ale wtedy mieliśmy do czynienia z dyktatem. Problem tkwi w tym, skąd dytat wypłynął.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.