„Żądza rządzenia. O władzy, polityce i politykach”. Recenzja książki

Wojciech Krzysztof Szalkiewicz, Wiesław Gałązka, Żądza rządzenia. O władzy, polityce i politykach, Collegium Civitas, Wydawnictwo Trio, Warszawa 2010, ss. 280

„Skłonności – chęć, żądze, odraza, nienawiść – wzniesione do pewnego stopnia gwałtowności odbierają nam wolność rządzenia sobą i naówczas dusza nasza staje się niejako cierpiącą; a stąd pochodzą nasze czucia, czyli pasje i namiętności”[1], przekonywał niegdyś adeptów sztuki aktorskiej – założyciel pierwszej szkoły dramatycznej, twórca publicznego teatru polskiego – Wojciech Bogusławski. Rada ta nie zdezaktualizowała się, a konsekwencją występowania żądzy rządzenia, w świetle przywołanych słów, może być szereg niesprawności pozostających w związku z funkcjonowaniem podmiotu w ramach rzeczywistości politycznej. O kulisach przejawów niniejszej skłonności traktuje książka Wojciecha Krzysztofa Szalkiewicza i Wiesława Gałązki pt. „Żądza rządzenia. O władzy, polityce i politykach”. Jej autorzy obnażyli bowiem źródło namiętności towarzyszących tym, którzy sięgają po władzę i dzierżą „oręż polityków”[2].

            Autorzy recenzowanej publikacji to znani specjaliści z zakresu marketingu politycznego – praktycy i teoretycy. W. K. Szalkiewicz jest pracownikiem naukowym Olsztyńskiej Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania, a W. Gałązka dziennikarzem, publicystą i wykładowcą Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu. Ich nowa propozycja wydawnicza stanowi efekt konfrontacji refleksji badaczy na temat życia politycznego oraz wniosków wyciągniętych z wieloletniej pracy z politykami. Dzięki temu oferuje czytelnikowi nową perspektywę, pozwalającą przyjrzeć się istocie, sposobom i metodom osiągania władzy.

            Książka składa się z siedmiu rozdziałów: „Człowiek człowiekowi… władcą”, „Jak zdobyć Władzę?”, „Ile kosztuje Władza?”, „Jak władzę utrzymać?”, „Zdrowie Władzy”, „Ludzki wymiar Władzy”, „Jak Władza ludowi – tak lud Władzy”, krótkiego wstępu i zakończenia, „Wyboru cytatów” oraz funkcjonalnego – z perspektywy odbiorcy – indeksu osób. Zastanawia brak bibliografii, co uzasadnia jednak wyartykułowany zamiar autorów, którzy, jak wskazali we wstępie, „w sposób jak najmniej naukowy, chcą właśnie pokazać te »środki« [środki osiągania celów, np. władzy – przyp. J. R.]. Zdradzić Czytelnikowi znane im (intuicyjnie lub z bieżących obserwacji) »tajemnice« Władzy poprzez nazwanie spraw i uczynków oraz pokazanie mechanizmów, które za nimi stoją”[3]. O tym, że z powodzeniem zrealizowali swój cel, można przekonać się już w trakcie zapoznawania ze wstępem. Zawiera on bowiem charakterystykę władzy na podstawie istniejących jej definicji oraz opisów pojawiających się na przestrzeni dziejów, przy czym wiele uwagi poświęcono „efektowi Lucyfera” w polityce. Przedstawione konstatacje zobrazowano wnioskami z eksperymentów przeprowadzonych m.in. przez Philipa Zimbardo, Jorisa Lammersa, Adama Galińskiego oraz barwnymi spostrzeżeniami, np. „sprawujący Władzę m.in. działają aktywniej niż podwładni-poddani, odczuwają bardziej pozytywne emocje, mają lepszy nastrój, wysoką samoocenę, są bardziej wyczuleni na nagrody i pochwały, przypisują sobie większe zasługi, a także przydzielają sobie wyższe nagrody. Trudno się od tego uwolnić, dlatego tak silna jest więź między »dupą a fotelem«, między »ryjem a korytem«. A z im wyższego stołka się spada, tym upadek jest boleśniejszy”[4] stanowiącymi przedsmak pierwszego rozdziału.

            Zawiera on przegląd cech podmiotów znajdujących się względem siebie w asymetrycznym stosunku władzy i podporządkowania, przy czym wnioski powstałe w wyniku zaproponowanych zestawień nie zostały zawieszone w próżni, lecz przywołano w ich kontekście liczne rady, istotne z perspektywy marketingu politycznego. Autorzy wskazali, że np. „uśmiechy, którymi politycy tak chętnie obdarzają swoich wyborców, należy odczytywać też jako ostrzeżenie: »Popatrzcie, moglibyśmy was pogryźć, ale tego nie robimy… na razie«. Swoją drogą, nasi politycy, a szczególnie przywódcy, powinni częściej korzystać z pomocy stomatologów. Przede wszystkim z powodów estetycznych, przy okazji dając wzór współobywatelom, a także by uniknąć kpin ze strony dziennikarzy. Tak jak na przykład miało to miejsce w przypadku Jarosława Kaczyńskiego, którego zaniedbane uzębienie zademonstrował »Super Express« wraz z tytułowym komentarzem: »Nie ma czym zagryźć PO…«”[5]. Wiele miejsca poświęcili także opisowi relacji pomiędzy seksem a polityką oraz ich wpływie na polityków. Kolejny rozdział „Jak zdobyć władzę”, stanowi niejako uzupełnienie poprzedzającego go. Ma on charakter poradnika, w ramach którego szczególną uwagę poświęcono kwestii „obietnic i TV show”, a także towarzyszącemu im „syndromowi lodówki”[6] oraz sposobom manipulacji wyborczej, np. „efektowi Hojarskiej”.

            Trzeci rozdział daje pogląd na koszty związane ze stosowaniem manipulacji wyborczych w Polsce i innych krajach, np. USA. Autorzy podjęli próbę uświadomienia, że władza w Polsce kosztowała już w średniowieczu, a na przestrzeni wieków niewiele w tej kwestii się zmieniło. Uzupełnienie tych refleksji zawarli w rozdziale „Jak władzę utrzymać?”, gdzie skoncentrowali się na legitymizacji władzy, m.in. boskiej czy społecznej. W świetle tego sformułowali wiele porad dotyczących kształtowania media relations. Ciekawe poznawczo są podrozdziały poświęcone „teatrowi pozorów”[7], czyli metaforycznemu ukazaniu polityki jako teatru. Autorzy dokonali bowiem operacjonalizacji pojęć, np. „aktor drugiego planu”, „polityk – meteor”, „naga półprawda w marketingu politycznym”, „agitacja erotyczna” i zilustrowali je licznymi przykładami, co pozwala odbiorcy dostrzec ich znaczenie w kontekście kreacji wizerunku politycznego. Wiele miejsca poświęcili rekwizytom w polityce, przy czym nie ograniczyli się wyłącznie do współczesności, lecz przedstawili także egzemplifikacje ze starożytności, co uwidoczniło ich szczególne znaczenie, np. w zakresie ich funkcji identyfikacji przywódcy. Nie spłycili również niniejszego zagadnienia do rekwizytów wykorzystywanych okazjonalnie, takich jak np. silikonowy penis przez posła Janusza Palikota[8], ale opisali także np. insygnia królewskie, laski marszałkowskie, funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. Ocenili elementy otoczenia polityków rzutujące na budowanie ich wizerunków politycznych, np. gabinety, samochody czy środki łączności, jakimi się publicznie posługują. Niemniej ciekawe spostrzeżenia W. K. Szalkiewicz i W. Gałązka zaprezentowali w odniesieniu do „pseudonimów artystycznych”, „dramaturgów i suflerów” w polityce, zwracając przy tym uwagę na zadania stojące przed „szarymi eminencjami”. Ukazali dystynkcję pomiędzy polskimi i zagranicznymi spin doktorami, ujawniając specyfikę polskiej rzeczywistości politycznej. Tak nakreślony obraz uzupełnili o opisy przejawów mediatyzacji i tabloidyzacji polityki. Trzeba jednakże zauważyć, iż wiele wątków zostało jedynie zasygnalizowanych i pozostawionych bez komentarza, np. fakt ukazania się w 1992 r. skandalizujących „Pamiętników Anastazji P.: Erotycznych immunitetów”, co daje dużą swobodę interpretacji intencji autorów, a z drugiej strony nie narzuca jednej określonej wizji świata. Czytelnik otrzymał dzięki temu liczne, interesujące przykłady z praktyki politycznej, które może wykorzystać do zobrazowania wielu zjawisk dokonując jej samodzielnej ewaluacji.

            Rozdział piąty dotyczy „Zdrowia Władzy”. Na jego łamach autorzy dowodzą, posiłkując się ciekawymi egzemplifikacjami, iż „polityka psuje charakter”[9] oraz poszukują odpowiedzi na pytanie dlaczego nieodpowiedni ludzie trafiają do polityki. Głównej tego przyczyny dopatrują się w „defekcie systemu demokratycznego”. Pomimo, że nie wyczerpali tematu[10], przedstawili najważniejsze argumenty na rzecz stanowiska, za którym optują. W związku z powyższym pozostaje kolejny rozdział „Ludzki wymiar władzy”, gdzie W. K. Szalkiewicz i W. Gałązka rzucili światło na znaczenie rodziny, ludzi i wrogów władzy. Konceptualizacja pojęcia „wroga politycznego”, choć zdaje się niepełna[11], zwraca uwagę na jego niejednorodne oblicze, co skłania do refleksji nad uwikłaniem polityków w relacje z nie zawsze łatwymi do zidentyfikowania wrogami.

            Ostatni rozdział „Jak Władza ludowi – tak lud Władzy” zawiera opis zależności i obustronnych wymagań stawianych przez polityków i wyborców, który uwidacznia i uzasadnia potrzebę opierania władzy na kłamstwach. To studium kłamstwa i przejawu „buntu niezadowolonych”, znajdujących się – o czym świadczy praktyka – w mniejszości.

            Zakończenie zawiera konstatacje obnażające polityków i ukazujące kulisy sprawowania władzy. Autorzy twierdzą bowiem, iż „niestety, choć w polityce obowiązuje hierarchia, to trudno się oprzeć wrażeniu, że większość zajmujących się nią zawodowo osób osiąga szczyt niekompetencji dopiero na szczycie władzy”[12]. Warto przy tym nadmienić, iż opatrzyli wnioski obecne zarówno w podsumowaniu, jak i poprzedzających je rozdziałach cytatami, przykładami z historii i opisami z własnego doświadczenia, co jest niewątpliwym walorem publikacji. Do książki dołączono obszerny zbiór cytatów autorstwa wybranych polityków, wodzów, artystów, dziennikarzy, które wykorzystano na jej łamach. Jego słabością jest brak wskazania źródeł, co pozostaje jednak w zgodzie z założonym przez autorów, jej nienaukowym charakterem.

            „Żądza rządzenia. O władzy, polityce i politykach”to ciekawa i przystępna propozycja z zakresu marketingu politycznego. Autorzy, dzięki posiadanemu doświadczeniu zawodowemu, bezwzględnie, w sposób atrakcyjny dla odbiorców, obnażyli zjawiska towarzyszące skłonności będącej przedmiotem ich zainteresowania. Liczne przykłady ilustrujące trafne spostrzeżenia autorów stanowią bogatą bazę źródłową, którą bez wątpienia można wykorzystać przy samodzielnym opisywaniu rzeczywistości politycznej. Stąd książkę tę bez wahania poleca się nie tylko osobom na co dzień zajmującym się jej badaniem.

Joanna Rak

a.me.


[1] W. Bogusławski, Mimika, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1965, s. 67.

[2] L. Przemski, Cudze piórka: pastisz, persyflaż, parodia, Iskry, Warszawa 1970, s. 128.

[3] W. K. Szalkiewicz, W. Gałązka, Żądza rządzenia. O władzy, polityce i politykach, Collegium Civitas, Wydawnictwo Trio, Warszawa 2010, s. 13.

[4] Tamże, s. 10.

[5] Tamże, s. 16.

[6] Tamże, s. 36-38.

[7] Tamże, s. 78-149.

[8] Zob. K. Wężyk, Palikot walczy pistoletem i wibratorem: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/palikot-walczy-pistoletem-i-wibratorem,19324.html – dostęp dn. 14.08.2012 r.

[9] W. K. Szalkiewicz, W. Gałązka, dz. cyt., s. 151.

[10] Por. np. A. Wielomski, O demokracji, [w:] tegoż, Dekalog konserwatysty, Wydawnictwo Megas, Warszawa 2012, s. 13-50.

[11] Por. np. C. Schmitt, Teologia polityczna i inne pisma, Wydawnictwo Znak, Kraków 2000, s. 198-199.

[12] W. K. Szalkiewicz, W. Gałązka, dz. cyt., s. 254.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.