Adolf Nowaczyński, “Słowa, słowa, słowa”

Adolf Nowaczyński, Słowa, słowa, słowa, Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 2013, ss. 290

            Adolf Nowaczyński – postać bez wątpienia nietuzinkowa, endek po mistrzowsku władający niezwykłym orężem – słowem, w książce pod tytułem „Słowa, słowa, słowa” daje popisowy pokaz swojego kunsztu. Korzysta pełnymi garściami z możliwości, jakie wpisane zostały w przekaz werbalny i komentuje – nieraz bezpośrednio, a nieraz pozostawiając to pod rozwagę czytelnika – jak inni – mniej lub bardziej udolnie – igrali ze słowami bądź je z niekonwencjonalny sposób stosowali. Dotyka różnorodnych zagadnień, problemów, swobodnie balansując pomiędzy przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Nieodmiennie zachwyca techniką pisarską. Pozazdrości mu z pewnością niejeden dziennikarz, który winien warsztatowo od prozaika czerpać na tyle, na ile tylko jest w stanie.

            Na samym początku, trzeba zwrócić uwagę na to, że endek swojego odbiorcę niemalże zmusza do refleksyjnego podejścia do spraw, jakie pomimo upływu czasu nie utraciły na aktualności, to znaczy wciąż ważnych zagadnień społecznych, politycznych, kulturowych, ekonomicznych, związanych z treścią pamięci zbiorowej oraz indywidualnej, które nieustannie w mniejszym lub większym stopniu determinują naszą codzienność. Pisze bowiem autor niezwykle poruszająco, a także przejmująco zarówno o narodowych powstaniach, jak i własnym dzieciństwie. Dzięki temu odbiorca z pewnością poczuje nostalgię i ciężar nieubłagalnie szybko przemijających chwil. Rozważy wątki dziejowe, jakie dotychczas pozostawały poza zasięgiem jego świadomości.

            Znajdzie czytelnik na kartach tego dzieła wiele rozdrapanych ran, ale będzie miał przeświadczenie, że rozdrapano je owocnie oraz w słusznej sprawie. Adolf Nowaczyński dokonuje wszak pogłębionej reinterpretacji pewnych wydarzeń i zachowań postaci historycznych. Między innymi rozważa fenomen pana Kulczyckiego alias Kulczyka, który zainicjował i rozpowszechnił na cały świat pewien znamienny obyczaj. We wszystkim poszukuje przesłania, na przykład: „Wszystko, co z imaginacji poczęte, zawsze bywa piękniejsze od tego, co w rzeczy samej miało miejsce i się wydarzyło. (…) że i w łganiu, jako we wszystkim, wszyscy powinni konserwować pewną miarę alias umiar. I w las się zbyt daleko nie zapędzać”. Karmi nas wartościową pod względem merytorycznym treścią, w pięknej formie.

            Niezwykle poruszający jest na przykład opatrzony „Przedmową odkrywcy”, szczęśliwie odnaleziony „Nieznany list Jana do Marysieńki”, czyli zaginiony list króla Jana napisany ponad trzysta lat temu. Autor wskazuje na kontrowersje towarzyszące jego odnalezieniu, przywołuje fascynujące historie, jakich był on świadkiem. A sam list natomiast polecić należy szczególnej uwadze czytelnika. Pełen on jest nie tylko wzruszających wyznań, ale i zabawnych deklaracji. Może stanowić nieopisaną kopalnię wiedzy o duszach ludzi, których dotyka oraz czasów, wydarzeń, ludzi epoki, w jakiej powstał.

            Rzadko jest tak, że prozaik potrafi bawić się słowem w tak ujmujący sposób jak Adolf Nowaczyński. Autor tworzy dzięki temu niezwykle oryginalną prozę. Często wszak musimy przebrnąć przez gąszcz pięknie zastosowanych środków artystycznych, stylistycznych, aby dotrzeć do tego, co chciał nam przekazać opowiadając na przykład historię Jasia Chrząszczewskiego.

            Nie mniej interesujące oraz godne uwagi odbiorcy są także komentarze do dzieł literackich, na przykład „Kordiana” Juliusza Słowackiego. Adolf Nowaczyński przyjrzał się biogramom ich twórców, genezie utworów, towarzyszących ich powstaniu, upowszechnianiu, recypowaniu, interpretowaniu kontrowersji, a także – co dla literaturoznawców niesłychanie pasjonujące – podjął autorskie próby reinterpretacji poprzez pryzmat krytycznego oglądu dotychczasowych losów i treści dzieła.

            Współczesny czytelnik z pewnością nie zawiedzie się wyborem twórczości Adolfa Nowaczyńskiego – niekwestionowanego erudyty – zamieszczonym w książce pod tytułem „Słowa, słowa, słowa”. Zyska wszak możliwość zapoznania się nie tylko z próbką oryginalnej prozy, ale uzyska również wgląd w niesłychanie oryginalne reinterpretacje arcydzieł polskiej literatury oraz wydarzeń historycznych. To pouczające, inspirujące i godne polecenia dzieło.

Książka jest dostępna na stronie Oficyny Wydawniczej RYTM: http://www.wydawnictworytm.pl/index.php?s=karta&id=563

Krzysztof Wróblewski

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *