Agata Bielik-Robson, Tadeusz Bartoś, “Kłopot z chrześcijaństwem. Wiecznie gnicie, apokaliptyczny ogień, praca”

Agata Bielik-Robson, Tadeusz Bartoś, Kłopot z chrześcijaństwem. Wiecznie gnicie, apokaliptyczny ogień, praca, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2013, ss. 334

            Zbiór emocjonujących, ale niezwykle stonowanych i tętniących erudycją rozpraw Agaty Bielik-Robson oraz Tadeusza Bartosia, pod tytułem „Kłopot z chrześcijaństwem. Wiecznie gnicie, apokaliptyczny ogień, praca” dostarcza wielu wątków, które warto i należy obecnie poddać pod refleksję. Także w kontekście nauk głoszonych przez nowego papieża. Na kartach polecanej książki nie odnajdą czytelnicy gotowych recept na trudności lub zawahania towarzyszące im w ich wierze. Nie uraczą także postulatów zmian czy przekonywania do obrania jakiejś z możliwych dróg. To raczej prezentacja wyborów, przed którymi każdy z nas – prędzej czy później – stanie, a jednocześnie pewnych dróg obieranych przez wieki przez ważne dla historii chrześcijaństwa postacie. Opis własnych doświadczeń życiowych i procesów, które ukształtowały tożsamość oraz świadomość autorów. Warto przyjrzeć się ich decyzjom i komentarzom do nich. Stanowią próbkę naprawdę ciekawej refleksji na temat zmian, jakie dokonują się w sferze, w której ścierają się wątki społeczne z religijnymi.

            Autorzy skoncentrowali się na zaprezentowaniu odbiorcom sylwetek i poglądów postaci, które sprawiły, że chrześcijaństwo posiada obecny kształt oraz wymiar. Przybliżyli na czym polegał niezakończony jeszcze proces zmian w obrębie tej wielkiej religii świata. Zwrócili uwagę na kwestie niezmiernie często pomijane przez współczesnych analityków, to znaczy odniesienia do świadomości uczestników religii, czyli jej wyznawców. Szczególnie bacznie przyjrzeli się oni temu, co odbywało się poza tą świadomością – niejako w kuluarach – a wciąż na nich wpływa. Unaocznili więc mechanizmy, o których często się nie mówi. Jakich i dlaczego? O tym warto przekonać się osobiście z tej ciekawej, ale i wartej konstruktywnej polemiki, książki.

            Godne uznania jest przede wszystkim to, że autorzy nie stronią od tematów trudnych. Nie chylą czoła przed sztandarem poprawności politycznej. Nie zamiatają pod dywan faktów, bez których interpretacja dziejów byłaby zdecydowanie prostsza. Stawiają im czoła – formułują odważne pytania w odniesieniu do nich i próbują uzyskać odpowiedzi lub – jeśli to niemożliwe – przynajmniej propozycje odpowiedzi. Dzięki tym wszystkim działaniom zainicjowanym przez autorów czytelnik zyskuje możliwość dostrzeżenia sensu oraz istoty walki o władze pośród hierarchów kościelnych, których ilość nie zmniejszyła się wraz z biegiem czasu, walkę o przeforsowanie właściwej doktryny, narzucenie adekwatnych własnemu poglądowi na świat, swoich sposobów definiowania pojąć ważnych dla praktyki chrześcijaństwa. Tym samym Agata Bielik-Robson oraz Tadeusz Bartoś odsłaniają i obnażają prawdziwe problemy jakie towarzyszą tej religii i Kościołowi dzisiaj. Można się z nimi zgodzić lub nie, przyjąć jako własne bądź odrzucić czy też podjąć się polemiki z nimi. Jednakże są one warte poznania, rozważenia. Nawet jeśli czytelnik z nimi się nie zgodzi, zyska możliwość ustosunkowania się do ich treści. A to jest dzisiaj ważne – nie zamykać się na świat, drugiego człowieka i jego poglądy, lecz negocjować stanowiska, dyskutować. I tego właśnie ta książka uczy.

            Docenić trzeba otwartość, z jaką autorzy mówią o własnych doświadczeniach, na przykład Agata Bielik-Robson o tym, że była trzykrotną ofiarą molestowania seksualnego ze strony księży, reakcjach niedowierzenia z jakimi wówczas się spotkała. Przykłady te świetnie obrazują pewne zagrożenia, ale i z drugiej strony – szanse, jakie istnieją w Polsce dla Kościoła. Kobieta nie odmawia wszakże księżom – jako pewnej zbiorowości – prawa do realizowania ich powołania. Ma świadomość, że są różni księża, różne parafie – zdarzyło się jej być raz w takiej, gdzie czuła się dobrze – niczym w prawdziwej wspólnocie. Różne wspomnienia, jakie zdeterminowały jej spojrzenie na tę instytucję sprawiają, że jest w stanie obiektywnie spojrzeć na jej kondycję. Jednakże z drugiej strony – jak wskazują autorzy – niezmiernie trudno jest dążyć do dostrzeżenia całościowego obrazu, zawsze trzeba zgodzić się na jakąś fragmentaryczność. Wnioski wysuwające się z rozmowy z Tadeuszem Bartosiem są trzeźwe i warto z pewnością się nad nimi zastanowić.

            Rozprawy Agaty Bielik-Robson oraz Tadeusza Bartosia, pod tytułem „Kłopot z chrześcijaństwem. Wiecznie gnicie, apokaliptyczny ogień, praca” czyta się z zapartym tchem. Zawierają prezentację różnych argumentacji na rzecz i przeciwko uznania współczesnej kondycji Kościoła za właściwą. Zwracają uwagę odbiorców na jej słabości i mocne strony, szanse oraz zagrożenia towarzyszące pewnym jego aspektom. Jednocześnie zachęcają do debaty, nie zamykają się na polemikę. Dlatego warto tę książkę polecić wszystkim, którzy potrafią rozmawiać, to znaczy nie tylko nadawać komunikaty, ale i je odbierać i ustosunkowywać się do nich. Im z pewnością przypadnie ona do gustu – nawet jeśli nie zgodzą się z pewnymi poglądami zawartymi na jej stronicach.

Piotr Tomaszewski

Książka jest dostępna na: http://www.czarnaowca.pl/filozofia/klopoty_z_chrzescijanstwem,p912423530

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *