Aksamitne rewolucje – zastosowanie socjotechniki walki informacyjnej i działań psychologicznych w praktyce (część 1)

Aksamitne rewolucje, które przetoczyły się przez część krajów będących przed 1989 r. w orbicie ZSRR były rewolucją epoki e – mediów. W tym przypadku zamiast typowych dla klasycznych rewolucji zamieszek, demolowania oraz plądrowania sklepów i walk ulicznych mogliśmy obserwować spektakl polityczny na bieżąco transmitowany przez środki masowego przekazu. Wydarzenia te przypominały bardziej prowadzone na żywo swego rodzaju reality show i w przestrzeni medialnej były dalszą, informacyjną sekwencją „zjawiska CNN”.

Aksamitne rewolucje były przewrotami politycznymi charakterystycznymi dla XXI w. – wieku społeczeństwa informacyjnego z wszystkimi tego konsekwencjami. W miejsce – używając leninowskiej nomenklatury – awangardy rewolucyjnej pojawiła się sieciocentryczna organizacja. Zamiast bezpardonowej walki ulicznej z elementami wojny domowej była kampania medialna. Nie było ostrzeliwania siedzib rządowych – co jest częstym widokiem podczas rewolucji – a zamiast tego widzieliśmy zastosowanie elementów wojny psychologicznej: wyśmiewanie przywódców oraz „demoralizowanie” funkcjonariuszy i zwolenników przeciwnika w rozmowie, poprzez fraternizację, czy też wysyłanie na pierwszą „linię frontu” dziewcząt z kwiatami w ręku, które w czasie chłodu, za pomocą herbaty i ciepłych posiłków, z uśmiechem na twarzy miały przekonać do postulatów aksamitnych rewolucjonistów funkcjonariuszy resortów siłowych skrytych za tarczami.

Zjawisko aksamitnych rewolucji ujawniło także nowe trendy w polityce ogólnoświatowej jakim jest użycie wyspecjalizowanych agencji public relations, które działaniami o charakterze promocyjnym wspierają metody stosowane przez młodzieżowe ruchy rewolucyjne stosujące szeroką paletę socjotechniki przekazu informacyjnego: od klasycznego PR-u po agresywną czarną propagandę. Praktyka aksamitnych rewolucji pokazała, że obok funduszy idących z konkretnych rządów państw zainteresowanych obaleniem władzy w danym kraju przekazywanych rewolucjonistom via fundacje i inne organizacje pozarządowe, tysięcy młodych ludzi stanowiących bazę personalną aksamitnych rewolt, istotnym czynnikiem w ich wywoływaniu i przeprowadzaniu są także wyspecjalizowane agencje public relations.

Aksamitne rewolucje, to zjawisko o zasięgu ponadnarodowym. W kwietniu 2005 r., a więc po kilku aksamitnych rewoltach takie organizacje jak: „Pora”, „My”, „Birge”, „Kahar” i „Yox” utworzyły międzynarodową sieć organizacji, które za cel postawiły sobie koordynację na rzecz „wysiłków demokratyzacyjnych na terenie byłego ZSRR”[1]. Kilka miesięcy później, w czerwcu, przywódcy takich organizacji jak: „Otpor” (Serbia), „Gong” (Chorwacja), „KAN” („Kosova Action Network”- Kosowo), „Loja” („Świeczka”- Macedonia), „Mjaft” (Albania), „Unitas” (Czarnogóra), „Pora” (Ukraina), „YHRM” („Youth Human Rights Movement”- Rosja), „YIHR” („Youth Initiative for Human Rights”- Serbia), „Yox” (Azerbejdżan), „Żubr” (Białoruś) i „PoF- Pulse of Freedom” (Liban) zebrali się na kongresie w Kruje (Albania). Przedstawiciele organizacji aksamitnych rewolucjonistów podpisali deklarację założycielską: „My, przedstawiciele ruchów i organizacji walczących o demokrację i wolność przy użyciu pokojowych środków, składamy niniejszym tę deklarację wsparcia i solidarności. Każda lokalna walka o wolność i demokrację stanowi naszą wspólną walkę. Będziemy się wzajemnie wspierać. Każdy atak na jednego z nas będzie traktowany jak atak na nas wszystkich”[2]. Kilka miesięcy wcześniej przed podpisaniem powyższej deklaracji, w lutym 2005 r. rewolucjoniści spotkali się w Bratysławie z prezydentem George Bushem, który gościł na Słowacji z okazji szczytu Bush – Putin. Młodzi rewolucjoniści byli tam w ramach forum organizacji pozarządowych występujących przeciwko totalitaryzmowi. Jako kolejny cel swoich działań wskazali Rosję oraz Białoruś. Prezydent Bush przemawiając do nich zachęcał ich do dalszej walki na rzecz demokratyzacji całego globu.

Na działalność międzynarodówki aksamitnych rewolucjonistów bez wątpienia należy patrzeć w szerszym, geopolitycznym kontekście i dopiero w tym świetle można ocenić ich znaczenie i niebagatelną rolę jaką odegrali i nadal odgrywają w wydarzeniach na geopolitycznej szachownicy świata. W niniejszym opracowaniu nie będziemy jednak analizować geopolitycznych, geostrategicznych i geoekonomicznych konsekwencji aksamitnych rewolt na obszarze krajów byłego ZSRR, ale rozpatrzymy działalność aksamitnych rewolucjonistów na płaszczyźnie walki informacyjnej i działań psychologicznych. Nasza uwaga w kontekście aksamitnych rewolucji skoncentruje się na obszarze taktyki i strategii obranej przez ruchy rewolucyjne oraz sposobów zastosowania socjotechniki walki informacyjnej.

Aksamitna rewolucja, czyli refolucja

Rewolucja jest najbardziej gwałtowną formą zmiany społecznej[3]. Wiąże się ona z „rozerwaniem” procesów społecznych i głębokim przeobrażeniem przeżywającego ją społeczeństwa.

Przyczyny rewolucji mają dwojaki charakter:

a.)   oddolny i masowy – rewolucja to spontaniczny zryw mas ludzkich, do którego dochodzi wskutek przekroczenia tolerowanego przez społeczeństwo poziomu napięcia;

b.)  kryzysowy – do rewolucji dochodzi, gdy struktura społeczna nie może zaspokajać potrzeb obywateli[4].

Jak zauważa Krzysztof Kozłowski, autor książki o „rewolucji tulipanów” w Kirgistanie do wybuchu rewolucji niezbędne jest masowe poczucie relatywnej deprywacji[5]. „(…) Chodzi tu o postrzeganą przez podmiot rozbieżność między potencjalnymi oczekiwaniami a realną możliwością zaspokojenia potrzeb, miedzy postrzeganiem tego, co być powinno a tym, jak jest. Rozbieżność ta ma charakter syndromatyczny, dotyczy równolegle wiele aspektów życia społecznego. Jednocześnie, powinna być na tyle intensywna, by zdobyć status dominujący w znaczącej (np. ze względu na rozmiar lub funkcje) części społeczeństwa. Jej obecność i powszechność stanowi główny motyw mobilizujący ludzi do rewolucji.

(…) Zwracają uwagę trzy wzajemnie przeplatające się aspekty relatywnej deprywacji. O pierwszym z nich pisze Ryszard Kapuściński, zauważając, że nie wystarczy samo doświadczenie niedoli, ubóstwa czy ucisku. >Potrzebna jest świadomość ubóstwa, oraz świadomość ucisku oraz przekonanie, że ubóstwo i ucisk nie są naturalnym porządkiem tego świata. (…) w tym wypadku samo doświadczenie ubóstwa, nieważne jak bolesne, nie jest wystarczające<. Obiektywne występowanie deprywacji w połączeniu z akceptacją społeczną nie wystarczy do wywołania nastrojów rewolucyjnych. Niezbędne jest świadome zakwestionowanie istniejącego porządku życia, odrzucenie i aktywne dążenie do zmiany społecznego status quo.

(…) Drugim aspektem relatywnej deprywacji jest współwystępowanie świadomości rozbieżności i poczucia niesprawiedliwości. Rewolucje nie mogą się obejść bez słowa sprawiedliwość i uczuć, jakie ono wywołuje. Grupy podlegające deprywacji muszą czuć, że mają prawo do lepszego życia i że to prawo zostało im odebrane bez ich winy. (…) O ile merytorycznie rozumienie sprawiedliwości jest zróżnicowane, w zależności od kontekstu rewolucyjnego, to formalnie żądanie sprawiedliwości jest nieodzownym elementem zanegowania rozbieżności będącej źródłem deprywacji społecznej.

Ostatni aspekt relatywnej deprywacji charakteryzuje T. Gurr. Zauważa on, że do pojawienia się powszechnego uczucia niesprawiedliwości potrzebny jest zanik elastyczności funkcjonowania społeczeństwa. Ów brak elastyczności powoduje, że część społeczeństwa nie może zaspokoić swoich potrzeb, podczas gdy dla jego reszty jest to możliwe. (…) Niemożliwe jest więc w pełni konsensualne rozwiązanie narastającego konfliktu ani zapobieżenie jego pojawieniu się czy późniejszej eskalacji. Jak zauważa Pitrim Sorokin, oddolnej presji mas musi towarzyszyć odgórna słabość władzy i niewydolność lub dysfunkcyjność mechanizmów zażegnywania eskalacji konfliktów społecznych.

Zaistnienie warunków deprywacji rodzi sytuację rewolucyjną. Stanowi ona przesłankę rewolucji, co nie oznacza jednak, że musi się w nią przekształcić. Jak zauważa S. Kara – Murza, do wybuchu rewolucji politycznej niezbędne jest zaistnienie jeszcze jednej okoliczności. Rewolucja nie jest bowiem możliwa, jeśli autorytet panującej władzy politycznej nie zostanie naruszony. Jest to istotne w kontekście tzw. eksportu rewolucji. Okres poprzedzający rewolucję polityczną odznacza się występowaniem burzliwych dyskusji, starć i niepokojów społecznych”[6]. „(…) W warunkach współczesnych znaczy to tyle, że rewolucja jest wykluczona tam, gdzie można zaufać, iż siły zbrojne dochowają posłuszeństwa władzom cywilnym. Rewolucje wydają się zawsze z zadziwiającą łatwością zwyciężać w stadium początkowym; dzieje się tak dlatego, że dokonujący ich ludzie zastają po prostu władzę danego ustroju w stanie kompletnej dezintegracji. Rewolucje są tedy następstwami, nigdy zaś przyczynami upadku autorytetu politycznego w państwie”[7].

Inną cechą charakterystyczną dla rewolucji jest rozproszenie suwerenności władzy wewnątrz państwa. „(…) Sytuacja rewolucyjna zaczyna się w momencie gdy władza rządu – pod kontrolą suwerena staje się obiektem rzeczywistych, konkurencyjnych, wzajemnie się wykluczających roszczeń”[8].

Z kolei docent Józef Kossecki w ten sposób opisał ewolucję sytuacji politycznej doprowadzającą do wrzenia rewolucyjnego: „(…) Jeżeli organizacja chcąca dokonać zmian struktury społecznej spotka się z przeciwdziałaniem władzy, musi starać się zmienić na swoją korzyść stosunek mocy sterowniczych, którymi obie dysponują . Może to robić – z jednej strony – powiększając swoją moc, na której opiera swe panowanie władza. Staje więc przed organizacją kierującą ruchem społecznym problem spowodowania korzystnych dla siebie działań ze strony ludzi o motywacjach mieszanych i o motywacjach energetycznych.

Ponieważ władza klas dążących do zachowania istniejącej struktury społecznej wbrew interesom większości społeczeństwa opiera się z reguły na oddziaływaniach energetycznych albo na komunikatach zawierających informacje dotyczące możliwości ich zastosowania, zatem często organizacje dążące do zmiany struktury społecznej, spotykając się z przeciwdziałaniem władzy, starają się same uruchomić oddziaływania o charakterze energetycznym, licząc na poszerzenie w ten sposób swej mocy.

Najprostszym sposobem tego rodzaju jest terror indywidualny, który stosowała np. organizacja „Narodnaja Wola” w Rosji carskiej albo też część PPS kierowana przez J. Piłsudskiego (późniejsza PPS – Frakcja Rewolucyjna).

Innym sposobem jest dążenie do wywołania starć między tłumem a policją, aby przeciwko policji wywołać odruchy samoobronne tłumu, a więc działania oparte na motywacjach energetycznych (normy witalne) – tego typu działania stosowały również bojówki kierowane przez Piłsudskiego.

Ciekawym przykładem działań tego rodzaju może być akcja na Placu Grzybowskim w Warszawie 10 listopada 1904 r., przeprowadzona przez bojówki PPS. Organizacja PPS skorzystała z tego, że na Placu Grzybowskim zwykle zbierały się w niedzielę tłumy przychodzące na sumę, odbywającą się w obszernym, stojącym przy tym placu, Kościele Wszystkich Świętych. Aby te tłumy jeszcze zwiększyć, rozrzuciła na przedmieściach ulotki wzywające ludność robotniczą na określoną godzinę w niedzielę na plac w celu zamanifestowania przeciw wojnie z Japonią. Plac zapełnił się licznym tłumem, zarówno zwolenników manifestacji jak i ludzi, którzy przyszli do kościoła na sumę i wreszcie widzów. Ulotki zwabiły też, oczywiście, policję. W pewnej chwili na schodach kościoła, które górują nad placem, pojawiła się grupa bojowców ze sztandarem PPS śpiewających „Warszawiankę”. Policja szybko skierowała się ku grupie, wówczas z grupy padły strzały do policjantów i bojowcy cofnęli się do wnętrza kościoła, mieszając się z tłumem zebranym na mszy. Policja ponownie ostro natarła, uderzając na bezbronny tłum, zabijając szereg osób.

Tego typu akcje nie przynoszą jednak trwałych rezultatów; jak długo władza dysponuje przewagą energetyczną, jest ona w stanie wymusić posłuszeństwo opierając się na tej przewadze. Dlatego terror indywidualny nie może przynieść rozstrzygających rezultatów. Sytuacja ulega zmianie, gdy moc, którą dysponuje władza, zaczyna maleć. Powodem tego mogą być albo trudności gospodarcze, albo niepowodzenia polityczne lub militarne. Pod ich wpływem wśród członków rządu czy partii rządzącej, a także wśród wyższej biurokracji i w kołach społecznych, z których się rekrutują szefowie administracji lub dowódcy wojska – ustala się przeświadczenie o grożącej państwu ruinie finansowej, gospodarczej lub wojennej. Żaden jednak plan ratunku nie znajduje uznania i poparcia dosyć silnego, aby mógł konsekwentnie przeprowadzony.

Postępowanie rządu i jego decyzje są chwiejne, powzięte postanowienia zanim zostaną wykonane już bywają najczęściej zmieniane albo też jednocześnie rozpoczyna się kilka wzajemnie wykluczających się planów działania. To wszystko zwiększa niepokój w warstwie rządzącej. Masa biernych obywateli najczęściej nie zdaje sobie początkowo sprawy z tego, że kurs nawy państwowej jest tak niepewny i bezplanowy. Może nawet wierzyć jeszcze w niezwalczoną potęgę państwa. Ale im bliżej steru polityki państwowej stoją odnośne warstwy społeczne – tym mniej w nich wiary i optymizmu, tym częściej słyszy się od nich słowa wróżące katastrofę, refleksje na ten temat czekającej państwo zguby i coraz ostrzejsze oskarżenia jednych działaczy państwowych przeciwko drugim o >zdradę czy głupotę<, o brak charakteru, woli czy lekkomyślne igranie z niezadowoleniem ludu, o ślepotę lub upór, nie chcący widzieć konieczności gruntownych reform, bez których państwo się nie ostoi, czy też o wywrotowe knowania dla dogodzenia własnym niechęciom czy ambicjom.

Powoli echa niepokoju myśli, pesymizmu, niewiary w przyszłość państwa, a przede wszystkim ostrych krytyk nieudolnej polityki państwowej rozpowszechniają się wśród bardziej wykształconych warstw społeczeństwa, budząc w nich zaniepokojenie o los państwa, niewiarę w umiejętność rządzenia tych, którzy stoją na jego czele, a jednocześnie podnosząc ich wrażliwość na hasła teorii głoszących krytykę całego dotychczasowego ustroju państwowego i społecznego. Im większa była przy tym poprzednio w masie biernych obywateli wiara w potęgę państwa – tym większy w nich wzbiera gniew na winowajców załamania się ich iluzji.

Warstwa rządząca zauważa zmianę stosunku obywateli do państwa, rządu i administracji państwowej. >Góra< zaczyna się liczyć z rewolucją jako realną siłą. Jeżeli teraz rozkład myśli i woli w kierującej państwem warstwie społecznej objął całą tę warstwę i podzielił ją na tak zwalczające się obozy, że ani żaden program polityczny, ani żaden człowiek zjednoczyć jej dla konsekwentnego działania nie może- wtedy z reguły pierwszy wstrząs spowodowany czy to zewnętrznymi niepowodzeniami, czy kryzysem gospodarczo- finansowym prowadzi do rewolucji. Wynikające bowiem z niezaspokojenia żywotnych potrzeb ludności zaburzenia wskutek słabości rządu rozrastają się i powodują upadek dotychczasowej władzy państwowej. Do władzy dochodzą najpierw ludzie z warstwy rządzącej, którzy jednak stali w opozycji do ostatniego rządu. Ludzie ci zazwyczaj nie mogą jednak również opanować sytuacji i władza może wówczas przejść w ręce ugrupowań rewolucyjnych, głoszących całkowitą krytykę dotychczasowego ustroju.

W opisanej powyżej sytuacji wrzenia społecznego, wystarczy nagłe podziałanie bodźców o charakterze energetycznym – np. podwyżka cen żywności albo sprowokowanie rozruchów przez represje – aby spowodować przejście na stronę przeciwników władzy ludzi o motywacjach energetycznych lub o równowadze motywacji energetycznych i informacyjnych, z których niektórzy dysponować mogą nawet częścią mocy, będącej dotychczas w dyspozycji władzy (np. przejście wojska na stronę rewolucji).

Nagła zmiana zachowania zaskakuje z reguły przedstawicieli władzy, którzy nie biorą najczęściej pod uwagę, że zmiany norm następowały przed tym przez długi okres, a tylko nagła zmiana bodźców związana z powstaniem nowej sytuacji spowodowała wystąpienie reakcji związanych z tymi normami”[9].

Jeżeli chodzi o falę tzw. kolorowych rewolucji, które przetoczyły się przez szereg krajów, które znajdowały się w orbicie ZSRR, albo wchodziły w jego skład, to wyrażenie „aksamitna rewolucja” po raz pierwszy użyte zostało jeszcze w Czechosłowacji w 1989 roku. „Aksamitne rewolucje” w środowiskach badaczy zagadnienia bywają także określane terminem „refolucja” i jako pierwszy tego słowa użył Timothy G. Ash[10]. Według Asha „refolucja” jako zjawisko politologiczne łączy dwa aspekty: rewolucyjny i ewolucyjny. Pojęcie „refolucja” przyjął i zaadoptował do swojej analizy wydarzeń 1989 r. także Jan Pakulski[11]. Cytowany wcześniej Krzysztof Kozłowski twierdzi, że z analizy Jana Pakulskiego wynika, iż:

a.)   mają charakter pokojowy, moralny i samo ograniczający;

b.)  poprzez swych przedstawicieli głoszą hasła zorientowane na wartości uniwersalne pomijając cele polityczne (wynika to głównie z niepełnego wykształcenia się politycznie zorientowanych elit rewolucyjnych);

c.)  programowo wykluczają przemoc jako instrument działania politycznego;

d.)  nie wiążą się z tendencjami dyktatorskimi ani radykalnymi; zmiana władzy następuje łagodnie i bardziej w drodze kompromisu niż konfliktu;

e.)   łączą w sobie zmiany polityczne z kulturowymi; u ich podłoża leży sprzeciw wobec totalitarnych ambicji władzy uzewnętrznianych pod postacią cenzury, ściślej kontroli ścieżek edukacyjnych czy manipulowania opinią publiczną;

f.)    wiążą postulaty zmian społecznych z żądaniami niepodległości i pełnej suwerenności; najjaskrawszym przejawem refolucji jest odzyskanie suwerenności państwowej;

g.)  mają oddolny charakter i przybierają formę spontanicznego ruchu obywatelskiego[12].

„(…) W przypadkach refolucji, słownikowo definiowanych jako >obalenie wcześniejszego reżimu i przejęcie władzy metodami pokojowymi przez opozycję< można by również mieć wątpliwości co do tego czy system został >obalony<, czy też może  raczej uległ samoistnej dezintegracji. Mechanizmy wyłaniania elit opozycyjnych były analogiczne do wariantów klasycznej rewolucji. Również kontrowersyjne jest stwierdzenie, że władzę przejęła opozycja. Trafniej byłoby powiedzieć, że ją stopniowo przejmowała. Kardynalne znaczenie dla różnicy między rewolucją a refolucją ma fakt, że między opozycją refolucyjną a władzą komunistyczną istniał rodzaj interakcji umożliwiający poszukiwanie konsensu”[13].

„(…) Zmiana wewnątrz samych rewolucji i pojawienie się ich refolucyjnej, łagodniejszej wersji, zbliżonej do nieposłuszeństwa obywatelskiego, jest przede wszystkim  efektem naukowej, jak i praktycznej, w różnym stopniu świadomej refleksji nad okrutnymi doświadczeniami dotychczasowych rewolucji.

Refolucja nie jest bytem nowym i samodzielnym, ale typem rewolucji. Podobnie jak w przypadku klasycznej rewolucji, jej istotą  pozostaje absolutna i radykalna zmiana systemu społecznego i politycznego i utworzenie na ich miejsce nowego porządku. Cechami specyficznymi refolucji są natomiast: nawiązanie do przeszłości narodowej, dominacja haseł zagwarantowania wolności obywatelskich nad hasłami socjalnymi i nieobecność przemocy, będąca konsekwencją reformatorskiego nastawienia części elit rządzących starego reżimu”[14].

Tabela. Zestawienie charakterystycznych podobieństw i różnic między klasyczną rewolucją a refolucją

Klasyczna rewolucja Refolucja
Sytuacja rewolucyjna Warunek sine qua non wybuchu rewolucji. Warunek sine qua non wybuchu refolucji.
Nowy porządek Absolutne zerwanie z przeszłością. Nawiązanie do tradycji, czasów suwerenności, niepodległości.
Wolności obywatelskiej i kwestie socjalne Hasła wolności obywatelskich dominują w początkowych okresach rewolucji by z czasem zacząć ustępować miejsca postulatom socjalnym. Postulaty rozwiązania kwestii socjalnych i gospodarczych dominują w początkowych okresach rewolucji by z czasem zacząć ustępować miejsca hasłom wolności obywatelskich i suwerenności.
Przemoc Obecna na dużą skalę, jest narzędziem działania rewolucjonistów. Minimalna, odrzucana przez refolucjonistów.

źródło: Krzysztof Kozłowski- „Rewolucja tulipanów w Kirgistanie”, str. 61.

Jak wyżej wspomniano jednym z przejawów refolucji są „aksamitne rewolucje”. Termin „aksamitna rewolucja” służy określeniu rewolucji politycznej o charakterze pokojowym opartej na zasadach nonviolent wypracowanych przez amerykańskiego naukowca Gene Sharpa.

Tomasz Formicki

Autor jest doradcą i analitykiem w Międzynarodowym Centrum Szkolenia Służb Mundurowych i Cywilnych GRYF

Przypisy:


1. Viatcheslav Avioutskii- „Aksamitne rewolucje”, Warszawa 2007, str. 212.

2.  tamże, str. 212.

3.  Jan Baszkiewicz- „Wolność, równość, własność: rewolucje burżuazyjne, Warszawa 1981”, str. 57.

4. tamże, str. 60.

5.  Krzysztof Kozłowski- „Rewolucja tulipanów w Kirgistanie”, Warszawa 2009, str. 47.

6. tamże, str. 47-49.

7.  Hannah Arendt- „O rewolucji”, Warszawa 2003, str. 143, za: K. Kozłowski- „Rewolucja tulipanów…”, str. 49.

8.  Ch. Tilly- „From Mobilization to Revolution Massachusets 1978, ”, str. 191, za: K. Kozłowski- “Rewolucja tulipanów…”, str. 49.

9.  Józef Kossecki- „Cybernetyka społeczna”, Warszawa 1981, str. 391-394.

10.  Timothy G. Ash- „Polska rewolucja. Solidarność 1980-81”, Warszawa 1990.

11.  Jan Pakulski- „Rewolucje wschodnioeuropejskie”, „Kultura i Społeczeństwo”, nr 3/1991.

12.  K. Kozłowski- „Rewolucja tulipanów…”, str.55.

13.  tamże, str. 59.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *