Co nam mówi transfer Łukasza Gibały?

Wczoraj poseł i szef krakowskiej PO, Łukasz Gibała, przystąpił do Ruchu Palikota. Nie jest to dobra wiadomość nie tylko dla jego wuja Jarosława Gowina, ale także dla znacznie szerszej grupy osób. Nie chodzi tu bowiem tylko o stratę jednego posła. Ta zawsze boli zwłaszcza kiedy ma się niewielką przewagę w parlamencie. Chodzi moim zdaniem o coś innego, co w całym tym transferowym zgiełku wokół Gibały jest raczej śladowo eksponowane. Idzie mi o to, że młody poseł z Krakowa jest przecież wciąż szefem Parlamentarnego Zespołu na Rzecz Wolnego Rynku.

Oczywiście powody takiej, a nie innej decyzji siostrzeńca ministra sprawiedliwości mogą być różne, ale moi zdaniem motywacje Janusz Palikota co do przyjęcia nowego parlamentarzysty są właśnie takie. Mówiąc wprost uważam, że lider Ruchu przyjął go w swoje szeregi właśnie z racji tego, że jest on szefem owego Zespołu.

Palikot dobrze kalkuluje. Zorientował się bowiem, że w Polsce istnieje dość pokaźna grupa zwolenników wolnego rynku. Grupa którą nazwałbym aideową. Chodzi mi o to, że chcąc po prostu niższych podatków i wolnego rynku jest ona wstanie poprzeć każdego kto jej to zagwarantuje. Niezależnie od tego czy ugrupowanie, które to wprowadzi jest przeciw czy za aborcją. Przeciw czy za in vitro.

Osobiście uważam, że na dziś grupa ta liczy od 10 do 15 % wyborców . I to na nią właśnie liczy Janusz Palikot, a wabikiem dla niej ma być młody, wolnorynkowy krakowski parlamentarzysta.

Dzień wczorajszy uznaję więc za istotny i smutny. I to nie tylko smutny dla Jarosława Gowina. Bo przecież takie sytuacje już się zdarzały. Wystarczy przywołać tylko dość głośny transfer do partii Winiarza z Biłgoraja Jacka Władysława Bartyzela – syna czołowego polskiego monarchisty. Sytuacja ta jest dużo bardziej smutna z innego powodu. Otóż w Dzień Kobiet 2012 roku Janusz Palikot rozpoczął proces skutecznego przyciągania do siebie rosnącej grupy polskich, aideowych wolnorynkowców.

Jan Filip Libicki

www. facebook.com/flibicki

aw

Facebook
[Głosów:0    Średnia:0/5]

0 thoughts on “Co nam mówi transfer Łukasza Gibały?”

  1. A kto wyhodował Palikota jeśli nie Pana partia Panie Libicki? A kto wyhodował takie gangreny jak Gibała jeśli nie Pana partia Panie Libicki? Zresztą czym wy się różnicie, te wszystkie PO, PiS-y, PSL-e, SLD…Tylko tym, że macie inne pomysły na obdzieranie nas z podatków i niszczenie naszego kraju. Pan wstydu nie masz Panie Libicki…

  2. Z Palikota taki wolnorynkowiec jak z koziej… no wiadomo co, czy ktoś w ogóle pamięta co ten jegomość robił(a w zasadzie nie robił) w komisji Przyjazne Państwo?

  3. Panie Libicki jak chcesz zatrzymać wolnorynkowców to wywal z PO tych bezideowców i lewaków na czele z Tuskiem połącz PO z UPR i NP to wtedy będzie miało sens a tak w ogóle to co taki socjalista jak pan członek socjalistycznej PO robi na tym portalu won mi stąd jak by powiedział Król Julian.

  4. Co za czasy. Partia, która zamierza(ła?) walczyć o wyższą płacę minimalną; państwową ingerencję w płace (wyrównywanie dysproporcji pomiędzy pensami kobiet i mężczyzn); refundację in vitro i dostępu do internetu; zacieśnianie ingerencji z UE; jeszcze większe stymulowanie rolnictwa; której doradcą w kwestii polityki mieszkaniowej jest lider PPSu – przyciąga “wolnorynkowców”. To właśnie pokazuje, czym jest wolny rynek dla dzisiejszych polityków: wszystkim, co nie jest podręcznikowym socjalizmem, gdzie wszystkie środki produkcji znajdują się w rękach państwa. Sektor prywatny może być tak uregulowany i okradany, że prywatny będzie tylko z nazwy, ale dla europejskich elit politycznych będzie to nadal wolny rynek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *