Dariusz Michalski, “Krzysztof Klenczon, który przeszedł do historii”

Dariusz Michalski, Krzysztof Klenczon, który przeszedł do historii, Wydawnictwo MG, Łódź 2013, ss. 495

            Przystępując do lektury książki autorstwa Dariusza Michalskiego pod tytułem „Krzysztof Klenczon, który przeszedł do historii” ma się nieodparte wrażenie, że rozpoczyna się duchowe obcowanie z legendą polskiej muzyki rozrywkowej – frontmanem Czerwonych Gitar, liderem Trzech Koron. Nie jest to wszakże zwykła biografia sprowadzająca się do przywołania faktów z życia jej bohatera. O nich bowiem sam Krzysztof Klenczon mówił niechętnie, twierdząc, że jeśli rozmowa ma być poważna, nie powinna sprowadzać się do banałów o życiu, lecz traktować o muzyce. Jest to wszakże coś znacznie większego – świadectwo fascynacji mającej ponadjednostkowy wymiar, zakończona powodzeniem próba zmierzenia się z nietuzinkową osobowością oraz jej pasją. Z uwagi, że dzieło jest obszerne – niemal pięćset stron soczystego tekstu, z którego wyłaniają się nieznane oblicza muzyka, książka zapewnia solidną dawkę wiedzy o legendzie rodzimego rock and rolla.

            Nie mogłoby być biografii bez odwoływania się do miejsca urodzenia, wychowania i dalszych dziejów życia człowieka. I w istocie tak też jest tym razem. Nie mamy jednak do czynienia z suchym wykładem o etapach życia, czy o powolnym zmierzaniu ku śmierci, o której będzie głośno w mediach. Stanowią one jedynie swoisty kontekst do tego, aby pokazać jak rodziła się pasja u Krzysztofa Klenczona, skąd czerpał inspirację do tworzenia, co napędzało go do pracy, jakie były pobudki zmian, które co jakiś czas obserwowaliśmy w jego dziełach. Umożliwiają one pełne pojęcie motywacji oraz treści sztuki, która stała się trwałym i nieodłącznym elementem naszej narodowej spuścizny.

            Ciekawym i dla wielbicieli Krzysztofa Klenczona niewątpliwie cennym walorem książki są fragmenty zawierające teksty piosenek opatrzone obszernymi, rzeczowymi wyjaśnieniami. Poznamy dzięki nim dotychczas nieujawnione nigdzie wątpliwości, jakie targały ich twórcami w trakcie ich pisania i tworzenia, przed upublicznieniem czy podczas prezentowania odbiorcom. Zobaczymy, że wbrew ukazywanej na scenie sile, bohater miał chwile zwątpienia. Niemniej zawsze były one uzasadnione i wynikały z głębokiej świadomości twórczości własnej i siły jej oddziaływania na publiczność. Podczas zapoznawania się z tymi wspomnieniami przychodzi smutna refleksja, że dzisiaj już nie ma takich artystów, którzy liczą się z odbiorcą i chcą być odpowiedzialni za swój przekaz. Cechuje ich raczej ślepy pęd za pieniądzem, sensacją i zyskaniem miana celebryty, co bohaterowi tej biografii było zupełnie obce.

            Warto zwrócić uwagę na to, że książkę napisał bliski przyjaciel bohatera, który miał sposobność przyjrzenia się pracy mistrza, zadania pytań, jakie nam nie przyszłyby nawet do głowy, a na które odpowiedzi łakniemy (przynajmniej fani muzyka). Przyjrzał się wadom i zaletom Krzysztofa Klenczona i świetne opisał je, tworząc najpełniejszy, jaki mamy psychologiczny obraz artysty. Zobrazował je wspomnieniami sytuacji, w których uczestniczył, przywołał rozmowy, jakim się przysłuchiwał, pokazał, co działo się za kulisami przed i po koncertach. Odtworzył także na potrzeby publikacji rozmowy z przyjaciółmi, rodziną oraz współpracownikami bohatera. Świetnie uwydatnił dzięki temu różne twarze artysty – od tych publicznych, do tych zarezerwowanych tylko dla osób najbliższych.

            Z książki autorstwa Dariusza Michalskiego pod tytułem „Krzysztof Klenczon, który przeszedł do historii” wyłoniła się postać nietuzinkowa, której twórczość uważa się dziś za klasyczną, stanowiącą ważny element spuścizny artystycznej Polaków. Stanowi ona nie lada gratkę dla wszystkich wielbicieli Czerwonych Gitach i Krzysztofa Klenczona, albowiem dostarcza wiedzy, jakiej nikt nie spodziewał się posiąść. Daje zupełnie świeże spojrzenie na ich dorobek, dostarcza nowych punktów odniesienia dla jego interpretacji. Warto dać powrócić wspomnieniom i sięgnąć po tę książkę, przypomnieć sobie fenomen, którego dotyka i puścić do tego ulubiony kawałek… To doskonała recepta na udany wieczór.

Krzysztof Wróblewski

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa MG: http://www.wydawnictwomg.pl/?s=krzysztof+klenczon

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *