“Demokracja to najgłupszy ustrój na świecie” – mówi Paweł Bala (Konfederacja) w rozmowie z Pawłem Wyrzykowskim

Co sądzi Pan o obecnym ustroju Polski? Czy zmieniłby go Pan? Na jaki? Dlaczego?

Demokracja to najgłupszy ustrój na świecie. Ustrój Polski najlepiej zmienić na monarchię lub republikę. Obecnie w Polsce mamy biegunkę legislacyjną. Rocznie jest produkowane tyle aktów prawnych, że nie ma w Polsce prawnika, który byłby w stanie to wszystko przeczytać. Tak naprawdę nikt nie wie jakie w Polsce obowiązuje prawo. Ustawy w Polsce są często tworzone w pośpiechu w sposób nieprzemyślany. Obecnie nie mamy szans na wprowadzenie monarchii w Polsce, możemy natomiast dążyć do wprowadzenia w Polsce rządów prawa, czyli republiki. Prawie rok temu została wprowadzona ustawa ustanawiająca 12 listopada 2018 roku jako dzień wolny od pracy na dosłownie parę dni przed. Tak się nie powinno tworzyć w Polsce ustaw. Należy zdecydowanie wydłużyć vacatio legis, aby w przyszłości nie doprowadzać do takich sytuacji.

Czy państwo powinno wpływać na sprawy gospodarcze? Czy powinno mieć swoje firmy?

Państwo w sferach, w których nie musi nie powinno mieć swoich firm. Państwo powinno stworzyć korzystne warunki do tworzenia firm przez obywateli. Przedsiębiorcy oczekują od państwa przede wszystkim prostego prawa, niskich podatków i małej zmienności przepisów. Uważam, że państwo powinno mieć firmy strategiczne, wpływające na bezpieczeństwo państwa. Do takich firm należy np.: PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., a resztę PKP można sprywatyzować korzystając z doświadczeń Wielkiej Brytanii. W Polskim prawodawstwie istnieje pojęcie np.: Bezpieczeństwa Energetycznego, w dzisiejszych czasach godzina bez elektryczności jest zagrożeniem, które może wykorzystać wrogie państwo i rozpocząć wojnę. Takim strategicznym obiektem jest m.in. Elektrownia Bełchatów ze Stacją Elektroenergetyczną Rogowiec, która rocznie produkuje aż 20% energii elektrycznej, zniszczenie takiego obiektu spowodowałoby ogromne straty, których nikt nie jest w stanie oszacować. Państwo powinno mieć infrastrukturę do przesyłania energii elektrycznej i gazu, kilka dużych elektrowni do zasilenia ważnych obiektów rządowych i na potrzeby wojska, a mniejsze źródła energii elektrycznej mogą być w rękach prywatnych i do takiego modelu należy dążyć. Dzięki technologii obywatele instalują na swoich domach panele fotowoltaiczne i inne źródła rozproszone – co obniża prawdopodobieństwo wystąpienia black-outu. Państwo na szczeblu centralnym obecnie dofinansowuje m.in. za pomocą programu „Mój prąd” m.in. z powodu podpisania niekorzystnego dla Polski Pakietu energetyczno-klimatycznego (3×20). Zgodnie z tą dyrektywą udział źródeł odnawialnych w produkcji energii elektrycznej powinien osiągnąć 20% do roku 2020. Moim zdaniem nie można planować jak rozwinie się technologia, ani tworzyć rządowych programów dofinansowujących prywatne inwestycje, zamiast tego proponuję np.: obniżenie VAT na tego typu inwestycje do 5%, co pośrednio wpłynęłoby pozytywnie na ochronę środowiska.

Co sądzi Pan o polityce zagranicznej, jaką politykę powinna prowadzić Polska?

W Polityce zagranicznej najważniejszy jest rachunek zysków i strat. Nie można podejmować działań nieracjonalnych, w Polityce zagranicznej nie ma miejsca na sympatie, są tylko interesy. Konfederacji przypina się łatkę prorosyjskości. Obecna władza nie lubi Rosji, a gdy nasze środowisko nie wyklucza interesów z żadnym państwem, to mówią o nas, że jesteśmy prorosyjscy. Dobrym przykładem prowadzenia polityki zagranicznej mogą być Węgry – otwarcie na wschód i pozostanie na zachodzie.

O co głównie chce Pan walczyć w sejmie i czym się tam głównie zajmować?

W Sejmie chcę walczyć głównie o proste przepisy dla przedsiębiorców i kierowców oraz niskie i proste podatki. Ponadto chcę się przyjrzeć funkcjonowaniu spółek odpowiedzialnych od prawie 10 lat za budowę pierwszej elektrowni jądrowej. PGE EJ1 Sp. z o.o. założona w 2010 roku istnieje już 9 lat i nadal nie rozpoczęto budowy.

Od jak dawna jest Pan związany z prawdziwie prawicowymi ugrupowaniami?

Polityką zacząłem się interesować w maju 2009 roku, gdy po raz pierwszy zostałem zgłoszony na członka obwodowej komisji wyborczej. W 2010 roku zbierałem podpisy pod kandydaturą Janusza Korwin-Mikkego na prezydenta RP. Od tego czasu praktycznie co wybory wspieram środowisko konserwatywno-liberalne przez zbiórkę podpisów, zgłaszanie członków do obwodowych komisji wyborczych, dystrybucję materiałów wyborczych oraz kandydowanie w wyborach. Kilka razy już kandydowałem na radnego, a teraz pierwszy raz kandyduję do Sejmu RP. Ponadto na studiach angażowałem się w działalność Stowarzyszenia KoLiber.

Rozmawiał Paweł Wyrzykowski

Paweł Bala kandyduje z list Konfederacji, okręg wyborczy nr 18 (Siedlce), miejsce nr 16.

[Głosów:12    Średnia:4/5]
Facebook

11 thoughts on ““Demokracja to najgłupszy ustrój na świecie” – mówi Paweł Bala (Konfederacja) w rozmowie z Pawłem Wyrzykowskim”

  1. Instytucje rządowe i porządkowe, ani wojsko nie zużywa tyle prądu, żeby było trzeba aż Bełchatowa… to powinno być ogarnięte elektrowniami wodnymi na tamach, solarami na dachach urzędów i metanem powstającym przy utylizacji odpadów oraz spalarni ami śmieci. Przy okazji decentralizuje to sieć energetyczną co czyli znacznie odporniejszą na wrogie bombardowania.

    1. Nie szkodzi, że wojo i wszystkie instytucje państwowe nie zużywają 20% energii w kraju, ale Elektrownia Bełchatów to największe źródło energii elektrycznej w Polsce. Wyobraźmy sobie, że pewnego pięknego dnia Rosja lub ktokolwiek wystrzeli rakietę na Bełchatów, systemy antyrakietowe nie zadziałają, wtedy leżymy i kwiczymy, bo bez Bełchatowa jest black out i nic nie zasilisz. Duże elektrownie będą w rękach państwa jeszcze przez długi czas i niech tak na razie będzie. Ja na ten moment nie widzę nikogo, kto byłby chętny kupić kupić elektrownię Bełchatów, zakłady przemysłowe kupuje się razem z całym sprzętem i praktycznie całym personelem (w takich zakładach jeszcze trwa komuna), więc lepiej niech będą w rękach państwa niż miałby je kupić ród Kulczyków za 1/10 wartości.
      Zgadzam się, że na dachach urzędów i wszystkich jednostek podległych (w tym szkołom, przy obecnym status quo) powinny być panele fotowoltaiczne, ale jeszcze z 10 lat zanim tak się stanie. Elektrowni wodnych jest w Polsce zbyt mało w porównaniu z możliwościami polskich rzek, wiele takich elektrowni jest w rękach prywatnych, więc warto upraszczać przepisy, to będzie jeszcze więcej. Energetyka w miarę postępu technologicznego idzie w kierunku źródeł rozproszonych. Przyjdzie czas, że sieć elektroenergetyczna będzie zdecentralizowana, ale póki co niech Bełchatów będzie państwowy.
      Gdyby taki Bełchatów był w rękach zagranicznych to obce państwo mogłyby w każdej chwili zlecić pracownikowi wynajętemu przez służby wyłączenie (umyślnie spowodować awarię) takiej elektrowni (teraz w sumie też mogliby znaleźć sposób), ale na dzień dzisiejszy państwo przynajmniej wie lepiej kto tam pracuje ma jakąś tam kontrolę nad tym.
      Przy takich obiektach jak Stacja Rogowiec, Elektrownia Bełchatów lub Dyspozycja Mocy w Konstancinie obowiązkowo powinna być jednostka wojskowa. Jak w końcu zbudują elektrownię jądrową, to tam też proponuję zrobić jednostkę wojskową, tak na wszelki wypadek.

  2. Oj, to rozróżnienie na demokrację i republikę, to takie dzielenie włosa na czworo. Te ustroje, to praktycznie to samo. Czy ktoś widział republikę niedemokratyczną?

  3. widać wiedzę z felietonów Korwina i niewiele poza tym:

    “możemy natomiast dążyć do wprowadzenia w Polsce rządów prawa, czyli republiki” – trzecia rzesza była super państwem prawa, ale czy była republiką?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *