Dlaczego Suski nie dostał Nobla?

„Z całym uznaniem dla urody wielu rodzajów i gatunków literackich Wisławy Szymborskiej, to ona bawiła się słowami, ale ta zabawa mogła się odbyć gdziekolwiek. Ja w jej wierszach nie gustowałam, bo dla mnie ważniejsze jest, aby poeta towarzyszył Polakom w trudnych chwilach narodu” – zadeklarowała świeżo upieczona posłanka PiS, profesor Krystyna Pawłowicz.

Zupełnie słusznie. Bo przecież, niezależnie od błędów jej przeszłości, zupełnie nie przysłużyła się Polsce. Trudno przecież by rozsądnie myślący człowiek uznał, że otrzymanie Literackiej Nagrody Nobla jest jakąś zasługą dla Ojczyzny. Absolutnie nie! Zresztą cóż tam zajmować się Szymborską i jej Noblem skoro na co dzień obcuje się z takimi literackimi tuzami, jak choćby poseł Marek Suski. Co prawda jego poezja ma charakter dziecięcy i nieco odtwórczy, ale za to jakież wyczulenie na trudne losy Narodu! Iście konradowskie! Tylko wciąż daremnie próbuje sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego poseł Marek Suski nie jest jeszcze laureatem Literackiego Nobla?

Jan Filip Libicki

www.facebook.com/flibicki

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Dlaczego Suski nie dostał Nobla?”

  1. „Tylko wciąż daremnie próbuje sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego poseł Marek Suski nie jest jeszcze laureatem Literackiego Nobla?” Od dosyc dawna zastanawialem sie, po co p. Libicki produkuje sie, przelewajac na komputer swoje niezbyt blyskotliwe (gigantyczny eufemizm!) przemyslenia, ale teraz, po przeczytaniu kolejnej porcji jego elukubracji, nagle mnie olsnilo. No bo skoro dziwi sie, ze p. Marek Suski nie dostal jeszcze „Nobla”, to pewnie liczy, ze i taki grafoman jak on ma szanse na ten zaszczyt. A jako ze dotychczas nie wyroznil sie jeszcze „jakąś zasługą dla Ojczyzny”, bylaby to swietna dla niego okazja, aby w koncu „przysłużył się Polsce”

  2. Gdyby Suski nie był ze złowrogiego PiSu, tylko z bratniej PO, to pytanie Libickiego pewnie wcale nie byłoby ironiczne.

  3. Nobel w dziedzinie literatury jest przyznawany wg. kryteriów politycznych. Mam nadzieje, ze przynajmniej na tym portalu nie ma osób, które w to wątpią.

  4. Mam wrażenie, że od dłuższego czasu mamy do czynienia z grubszym nieporozumieniem – wpisy blogowe sen. Libickiego traktowane są przez niechętnych mu komentatorów jak jakieś poważniejsze formy publicystyczne, stąd pastwienie się nad ich rzekomą czy prawdziwą „płytkością” i niedopracowaniem. To trochę tak, jakby czyjeś wpisy na FB wyśmiewać jako niegodne Pulitzera. Albo Nobla właśnie…

  5. Z tego co zauważyłem, to konserwatyzm.pl nie jest blogiem senatora Libickiego, więc wpisy pojawiające się tutaj nie są tak traktowane. Chyba, że się jednak mylę, a witryna stała się blogiem parlamentarzysty PO. Wtedy wszystko w porządku i pana uwagi są na miejscu.

  6. Panie Rękas, na FB można znaleźć sporo notek różnych osób, które pod względem spostrzegawczości, ale i również formy deklasują teksty pan Libickiego – mimo to nie są przecież na portalu publikowane. Ponadto niechęć do tego pana ma przecież podstawę nie formalną a merytoryczną. To jest bardziej kulturalna wersja Niesiołowskiego – tez wielce obrażony na PiS i w zamian za miejsce w parlamencie szczeka tak jak mu każą. Fakt że robi to w mierny warsztatowo sposób tylko podkreśla poziom tego człowieka.

  7. Skoro sen. Libicki – sam mierny literat, ktory sam nie potrafi zgodnie z zasadami interpunkcji (o stylistyce nie wspominajac) napisac krociutkiego tekstu (jako baczny obserwator jego tworczosci wiem co pisze: kilka niepoprawionych tekstow ukazalo sie na Portalu) – ma na tyle tupetu, aby nasmiewac sie z poezji posla Suskiego, nie widze nic zdroznego, aby potraktowac go w ten sam sposob.

  8. W dziale ;formacyjne” brakuje przedostatniego tekstu senatora ;Warto się zmęczyć dla Ewangelii… Także przez Internet…”.Uważam , że to niedopatrzenie, szczególnie , że organizatorem była pani redaktor Czaczkowska.

  9. Po pierwsze o tym właśnie nieporozumieniu mówię: TO SĄ BLOGOWE WPISY SENATORA LIBICKIEGO PUBLIKOWANE TAKŻE NA PORTALU KONSERWATYZM.PL, a nie „W poszukiwaniu straconego czasu”. Po drugie – nie rozumiem, to gdyby sen. Libicki był w innej partii, to już by był fajny, niezależnie od tego co mówi i pisze? Przecież to bez sensu.

  10. Widać właśnie, że pan nie rozumie, bo nie widzę, aby ktokolwiek wysunął pod tym artykułem zarzut, że niedobre jest publikowanie Libickiego, bo jest z PO.

  11. Inni mają wrażenie, że w Smoleńsku zabito prezydenta. Rozmawiajmy o faktach, nie o wrażeniach.

  12. Są teksty pod którymi nie ma komentarzy , lub jest merytoryczna dyskusja i nikt nie protestuje. Protesty są gdy senator zajmuje się wazeliniarstwem na co przynależność partyjna ma wpływ. Wazeliniarstwo z durnotami- Suski i Nobel , Pospieszalski i Kononowicz , biskup Ryś – budzą niesmak i protesty.

  13. Te wpisy sen. Libickiego sa po prostu złośliwe. Dlatego prowokują złośliwe komentarze. Gdybym do któregoś z komentujących napisał:”Tylko wciąż daremnie próbuje sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego X nie jest jeszcze laureatem Literackiego Nobla?” To na bank w odpowiedź nawiazywałyby do mojej grafomanii.

  14. Trudno co prawda polemizowac z wrazeniami („Mam wrażenie, że od dłuższego czasu mamy do czynienia z grubszym nieporozumieniem”, „Wie Pan, ja jednak mam wrażenie, że w sumie wyłącznie o to chodzi.”) – zwlaszcza, jesli ktos uwaza ” W poszukiwaniu straconego czasu” za „powazniejsza forme publicystyczna”, wszelako zdecydowalem sie skreslic kilka slow, po to by sprostowac nieporozumienie pojawiajace sie w wpisach prominentnego czlonka KZM-u. Otoz w swoich komentarzach pod tekstami WDost senatora Libickiego zawsze odnosze sie do tresci jego artkulow i bodajze ani razu nie zarzucilem mu przynaleznosci do PO. „Mam wrazenie”, ze p. Rekas nie czyta w ogole artykulow Senatora (nie dziwie sie, hadka lektura), a jedynie komentarze pod. Inaczej pewnie wiedzialby skad wzial sie ten „Nobel”.

  15. @Student – wie Pan, a tego też nie rozumiem – skoro uważa Pan, że nie postępuje Pan w sposób, który opisałem w swoim poście, to czemu uważa Pan, że odnosi się on do Pana?

  16. @Konrad Rękas – usluznie odpowiadam na Panskie pytanie. Otoz czwarty wpis od gory, podpisany „Konrad Rękas”, nosi tego wszelkie znamiona. Acz, przyznaje – w Panskich myslach nie siedze, i mozliwe jest, iz wzmiankowany post napisal Pan odnosnie, dajmy na to, pana Tomasza Daleckiego. Libicczyzna moze byc zarazliwa.

  17. Przecież napisałem kogo mam na myśli: ” niechętnych mu [sen. Libickiemu] komentatorów”. Jeśli wziął Pan to do siebie – widać coś jest na rzeczy 🙂

  18. Alez oczywiscie, ze jestem sen. Libickiemu „niechętny”. Wcale tego nie ukrywam i po tym co prezentuje on na tym portalu moja niechec jest uzasadniona. Ponawiam natomiast pytanie – jesli ow wspomniany post nie dotyczyl mojej osoby, to do kogo byl adresowany? Raczy Pan laskawie odpowiedziec?

  19. Aha, odpowiedzial Pan, moze tu: „wie Pan, a tego też nie rozumiem – skoro uważa Pan, że nie postępuje Pan w sposób, który opisałem w swoim poście, to czemu uważa Pan, że odnosi się on do Pana?” Coz,”mam wrazenie”, ze wybitny maz stanu, byly posel Nikolski, ma wiernego nasladowce.

  20. To przez moj szczery patriotyzm mnie tak ponosi. Moje serce sie kraje, dusza plonie i piesc zaciska, kiedy widze, jak prozne senatory przywodza Ojczyzne ukochana do zguby! A tak powaznie – Panska diagnoza jest mylna. P. Libicki nic mi nie zrobil, wcale mnie nie ponosi, ergo – moje komentarze sa obiektywne. To tworczosc pana L. kreuje takie a nie inne komentarze. Po prostu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.