Eckardt: Potyczkę wygrał Ziobro

A teraz siądźmy wygodnie, za chwilę zacznie się dalsza część wodewilu pt. „Dobra zmiana”. Co ciekawe, Zbigniew Ziobro ma rację twierdząc, że słynne już unijne „konkluzje” można sobie potłuc o kant czterech liter, bo moc sprawczą mają jedynie twarde zapisy, a nie widzimisię interpretacyjne.
Co teraz będzie? Ano po chwilowej teatralizacji sytuacji, ostrym stanowisku władz Solidarnej Polski, Zbigniew Ziobro pozostanie w końcu w rządzie, bo ktoś musi w nim twardo bronić polskiego interesu przed „miękiszonami”, czyli Morawieckim i Gowinem.
Dlatego nie uważam, by Zbigniew Ziobro był jakimkolwiek przegranym. Wręcz przeciwnie. Pokazał się pisowskiemu elektoratowi jako jastrząb, spolaryzował swoją formację na tle mgławicowego PiSu, a jednocześnie wszedł na podwórko Konfederacji, jako autentyczny kontestator Unii Europejskiej, domagający się ponadto twardego katolickiego kursu w życiu publicznym.
Prawdziwymi zwycięzcami tej potyczki są więc: UE i Zbigniew Ziobro. Bruksela, dlatego że „ocyganiła” Morawieckiego nic nienznaczącymi szklanymi koralikami, a Ziobro, dlatego że upiekł dwie pieczenie przy jednym ogniu – udziec z PiSu i żeberka z Konfederacji.
Maciej Eckardt
za :FB
Click to rate this post!
[Total: 13 Average: 4.5]
Facebook

9 thoughts on “Eckardt: Potyczkę wygrał Ziobro”

  1. ad vocem summa sumarum>
    'Ostatnie 5-miesięcy polskiej polityki’
    http://grudeq.szkolanawigatorow.pl/ostatnie-po-roku-polskie-polityki
    i gwoli przypomnienia>szkolanawigatorow.pl
    jest 'własnością’ p. Gabriela Maciejewskiego
    zwolennik PISu i braci kaczyńskich o poglądach na 'otoczenie’ skrajnie 'polonocentryczne’ a wzorzec postępowania
    wobec Rosji to niejaki prof. Andrzej Nowak – z PANu(w Toronto)>w 2014>
    TRZEBA ROZBIĆ IMPERIUM>
    https://youtu.be/QErpnVSZm4k
    czy biadolenia:
    Jak Zachód sprzedał Europę Wschodnią Rosji?
    .https://youtu.be/yfQ7rpq_irA
    i jest pewne iunctim między biadoleniami prof.Nowaka, p. Maciejewskiego, etc
    a opinią p. Eckharda>bardzo mądrze napisał nie bierze pod uwagę 'otoczenia zewnętrznego’ a to USA, Izraela, EU, NATO, IMF, WB etc, etc a przede wszystkim Rosji i Chin.
    Jest takie powiedzenie przypisywane albo Lafayett’owi albo Fryderykowi Schiller’owi
    ale okres to 1793 z Francji:
    tragedią jest kiedy wielka chwila napotyka małych ludzi
    i to jest bb.trafny opis i moim zdaniem>uniwersalny i ponadczasowy.
    >NIE MAMY ŻADNYCH
    szans w świetle prawa międzynarodowego, traktatów nas wiążących.

  2. Ale za to przegrał Orban, u którego są przewały na funduszach unijnych, a te są zapisane w traktatach ponad wszelką wątpliwość.

    1. Orban nie mógł przegrać, ponieważ o nic nie walczył. „Uniosceptycyzm” Orbana, będącego członkiem skrajnie prounijnej frakcji EPP, to teatrzyk dla wyjątkowo naiwnych, mający na celu zablokowanie Jobbiku i pozostałych realnie uniosceptycznych środowisk. Węgry to nie Polska, gdzie wszyscy (z PiS włącznie!) licytują się na uległość i miłość do UE.

      Z drugiej strony ta przynależność do unijnej arystokracji (obok merkelowej CDU i tuskowej PO) pozwala na takie „fikołki”. Unijni notable wykreowali Orbana-„awanturnika” i zawsze wezmą go w obronę. Sam premier Węgier jest też świadomy tego, że węgierska gospodarka to monokultura oparta na podwykonawstwie niemieckiej motoryzacji, więc jakiekolwiek rozluźnienie więzi nie wchodzi w rachubę. Orban, wbrew zachwytom koncesjonowanych „uniosceptyków”, niestety znacznie pogłębił zależność gospodarczą Węgier od RFN.

      1. To członkostwo w „prounijnej frakcji EPP”, to raczej dobry taktyczny ruch Orbana, jako parasola ochronnego, pozwalający mu w wielu dziedzinach na politykę odstającą od polityczno-poprawnego dogmatu brukselskich salonów, aniżeli potwierdzenie jego prounijnych przekonań; w każdym razie Unii w obecnej wersji. Orban jednak postawił szlaban islamsko-kolorowej inwazji wlewającej się do Europy za aprobatą czołowych przywódców UE. Wyrzucił z Węgier, pomimo wielkiego kwiku, Sorosowskie fundacje. Wpisał do konstytucji oparcie systemu prawnego i społecznego na wartościach chrześcijańskich; ostatnio wzmocnił także konstytucjonalnie związek kobiety i mężczyzny, umożliwiając tylko takim parom adpocję dzieci. Wypowiedział konwencję stambulską. Wspiera i ochrania diasporę węgierską rozsianą po krajach sąsiednich. Na dodatek chińskie inwestycje na Balatonem są nieporównywalnie wyższe z tymi nad Wisłą, a rosyjski (o zgrozo!…) Rosatom buduje tam atomową elektrownię. W porównaniu z naszym PiSem Kaczego różnica jakościowa zasadnicza.
        A Jobbik? Cóż stał się węgierską kalką giertychowszczyzny… Z takimż skutkiem, jak na razie.

        1. Orban w żaden sposób nie zastopował imigracji. Wprost przeciwnie, w tajemnicy przed społeczeństwem przyjął dokładnie tylu, ilu oczekiwano w Brukseli. Wartości chrześcijańskie itp. to również fałsz dla polskich fanów Orbana. Potężnie zlaicyzowane Węgry są krajem jednopłciowych związków partnerskich, które również wychowują dzieci. Pozostaje jedynie oddać mu racjonalny stosunek do Rosji i ChRL.

          1. Tu – https://kresy.pl/wydarzenia/wegry-i-polska-nie-zgadzaja-sie-z-opinia-trybunalu-sprawiedliwosci-ue-ws-kwot-migracyjnych/ jest o tym, jak to Orban przyjął „imigracji tylu, ilu oczekiwano w Brukseli”…
            Tiaa – wartości chrześcijańskie wpisane do madziarskiej „to fałsz dla polskich fanów Orbana”… „Potężnie zlaicyzowane Węgry” (czy rzeczywiście tak potężnie?) na pewno nie są zlaicyzowane w wyniku polityki obecnego rządu i na pewno nie są „są krajem jednopłciowych związków partnerskich, które również wychowują dzieci”. Jest to, jeśli już, margines, funkcjonujący poza węgierskim prawem. Co ciekawe o Jobbiku tym razem nic nie ma…
            Brednie o polskich rolnikach jakoby stanowili największą gałąź rynku domagającego się masowej imigracji nie były, jak widać, jednorazowym wybrykiem. A ksywka fauxpas idealnie pasuje do profilu użytkownika…

  3. „Przy polskim położeniu geograficznym alternatywa jest prosta: albo się jest członkiem UE, albo wpada się w orbitę wpływów Kremla”.

    Jarosław Gowin

  4. #JSC>Orban 'podłożył świnię’ JarKaczowi bo powiedział, że „Jarkacz’ jest 'wzorem oporu….’ począwszy od komuny po ostatni 'deal z EU”
    a co do korupcji-zarzutów korupcji wobec Orbana
    ostatni 'deal z EC”
    to szpecem od walki z korupcją jest niejaki Soros
    i jego fundacja – lokalnie Fundacja Stefana Batorego i wszędzie gdzie 'zaczyna’ to WALCZY z KORUPCJĄ: w Polsce, Ukrainie, Gruzji, Białorusi, no i oczywiście w Rosji i Chinach
    i tylko zbiegiem okoliczności…..w USA.
    a biorąc uwagę nasze lokalne podwórko i fundusze EU – i wydatkowanie wg 'procedur’ EU>
    to czysta zachęta do korupcji a poza tym, 'nowe regulacje EU’>sprawiają, że część 'dotacji’ z EU będzie trafiać 'poza Warsiawą’ (czy Budapesztem)>bezpośrednio do rąsi organizacji społecznych tzw. GONGO czy ”swoich’ fundacji i struktura jest już zbudowana , m.in. ręcamy PISu.
    .
    Jak mówią Rosjanie: prawda milczy kiedy mówią pieniądze.
    Poza tym dla mnie osobiście-człowieka bb starej daty- uzależnianie 'życia’ państwa i jego obywateli od finansowania aka 'kroplówek’ z EU >to dowód, że to państwo jest żałosnym bytem a jego 'elyty’
    ….to sobie proszę samemu dobrać stosowny przymiotnik.

    1. (…)a biorąc uwagę nasze lokalne podwórko i fundusze EU – i wydatkowanie wg ‘procedur’ EU>
      to czysta zachęta do korupcji a poza tym, ‘nowe regulacje EU’>sprawiają, że część ‘dotacji’ z EU będzie trafiać ‘poza Warsiawą’ (czy Budapesztem)>bezpośrednio do rąsi organizacji społecznych tzw. GONGO czy ”swoich’ fundacji i struktura jest już zbudowana , m.in. ręcamy PISu.(…)
      Tylko tak się składa, że proporcjonalnie to węgierska dziura funduszowa jest 10 większa niż w pozostałych krajach UE… a trzeba wspomnieć, że geneza spółki Srebrna to jedna wielka afera.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.