Eckardt: Zagłosuj i umrzyj!

Upieranie się PiS-u przy majowej dacie wyborów prezydenckich zaczyna być coraz bardziej irytujące. Widać wyraźnie, że nie ma warunków do przeprowadzenia pełnej kampanii wyborczej, a to jest przecież jednym z podstawowych warunków uczciwych wyborów. Skoro podstawową zasadą dotyczącą kampanii wyborczej jest równość szans, stanowiąca element zasady równości zapisanej w prawie, to ślepy widzi, że ta zasada w przypadku stanu zagrożenia epidemicznego i będących jego wynikiem obostrzeń, w tych wyborach nie funkcjonuje. Skoro koronawirus ze względu na swoją niespotykaną zaraźliwość przenosi się nie tylko poprzez dotyk, […]

Eckardt: “Wyklęci”

Dziś Narodowy Dzień Pamięci “Żołnierzy Wyklętych”. Data, która zaczyna dzielić. Kim byli, ci “wyklęci” przez niektórych wciąż wyklinani? Otóż na pewno nie byli aniołami. Byli jak osaczone wilki. Strzegli swojego terytorium i każdego obcego, który się na nim znalazł, zagryzali. Byli częścią polskiego podziemia, które poszło swoją drogą. Praktycznie na zatracenie. Skrajnie przemęczeni, coraz częściej nierozumiani przez tych, za których walczyli, marzyli jednocześnie o normalnym domu, żonie i dzieciach. Zaszczuwani przez komunistyczną propagandę, wyłapywani sukcesywnie przez bezpiekę, maltretowani w śledztwach, odchodzili mordowani strzałami w tył głowy, […]

Eckardt: Dmowski na kasztance

Wicepremier Piotr Gliński zapowiedział powołanie Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego. Na jego czele ma stanąć dobrze skądinąd oceniany w środowiskach narodowych prof. Jan Żaryn, który w swojej pracy naukowej zajmował się m.in. historią ruchu narodowego. Swoimi niepoprawnymi opiniami, chociażby w sprawie odpowiedzialności za Jedwabne, potrafił doprowadzać do paroksyzmów liczne lewicowe redakcje z „Gazetą Wyborczą” na czele. To sprawiło, że wylądował na mozolnie prowadzonej przez nią „szowinistycznej ławce”. W sumie zaszczyt. Ta całkiem dobra z endeckiego punktu widzenia rekomendacja w […]

Eckardt: Wyroki TSUE jak scenariusze filmów Hitchcocka

Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) znamy w Polsce głównie w kontekście naparzanki w polskim sądownictwie. Ciało to wydaje orzeczenia prejudycjalne, rozstrzygające problem prawny przedstawiony przez sąd jednego z państw członkowskich. Zainteresowane strony nie mogą się od wyroku TSUE odwołać, bo ma on charakter ostateczny, a państwa UE powinny niezwłocznie wdrożyć rozwiązania zapewniające jednolitość unijnego prawa. Znudzony sporem TSUE vs. Dobra Zmiana, zerknąłem w jakich innych sprawach Trybunał Sprawiedliwości się wypowiedział. I jest cymesik. Otóż, pod koniec ubiegłego roku wydał on wyrok ws. produktów z osiedli żydowskich […]

Eckardt: Roman Giertych nieopatrznie nadepnął na odcisk Śmiszkowi i Biedroniowi

Ani się człowiek obejrzał, a tu Roman Giertych nieopatrznie nadepnął na odcisk znanym nieheteronormatywnym politycznym celebrytom, panom Śmiszkowi i Biedroniowi. Padł żarcik o pierwszej damie w kontekście wyborów prezydenckich. To wystarczyło. Najpierw, nomen omen, atmosfera zesztywniała, a potem zrobił się przeuroczy rejwach, gdyż jak wiadomo, żartować dzisiaj można ze wszystkiego, poza nieheteronormatywnością rzecz jasna, której wyznawcy żartów na swój temat w imię tolerancji (a jakże) nie tolerują. Zatrząsł się więc w posadach cały mainstreamowy warszawski salon, na którym znany mecenas od dawna stara się brylować, […]

Eckardt: Idziemy na mordobicie

Prowokacyjny ton Władimira Putina, sugerujący współpracę Polski z hitlerowskimi Niemcami w “kwestii żydowskiej”, nie jest dla mnie zaskoczeniem. Przyznam, że spodziewałem się tego wcześniej. Od kilku lat następuje zbliżenie Izraela I Rosji. Pozycja Moskwy na Bliskim Wschodzie za sprawą konfliktu w Syrii, a także wejście w ścisłą współpracę z Turcją sprawiają, że dzisiaj bez udziału Rosji w tym rejonie świata nie wydarzy się nic, co miałoby jakąkolwiek wartość dyplomatyczną. Wie o tym doskonale Izrael, który z oczywistych względów uwzględnia w swoim pakiecie bezpieczeństwa właśnie Rosję. […]

Eckardt: Prof. Witold Modzelewski w antyrosyjskim kociokwiku

Przeuroczy kociowik w liberalnych mediach nt. piśmiennictwa politycznego prof. Witolda Modzelewskiego, znanego bardziej z obszaru prawa podatkowego. Okazuje się, że były wiceminister finansów ma bardzo trzeźwe poglądy na naszą politykę wschodnią (pisała o nich m.in. Myśl Polska), jak i na relacje ze Stanami Zjednoczonymi. To jest oczywiście w obecnej Polsce aberracja, bo kto to widział, żeby w Rosji dostrzegać normalne państwo, z którym należy utrzymywać normalne stosunki. Ba, kto widział, żeby dzisiaj nie robić Amerykanom słynnej “łaski”, czego pan profesor z właściwym sobie wdziękiem i […]

Eckardt: Postęp nasz powszedni

Wielki rwetes sił postępu w związku z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, który nie zgodził się na wpisanie do polskich ksiąg zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice widnieją dwie kobiety. Sęk w tym, że nawet gdyby chciał to zrobić, to nie bardzo może, bo w rubryce dotyczącej rodziców dziecka, jak byk stoi – matka i ojciec. Póki co praktyka nie zawędrowała jeszcze tak daleko, by tego typu okoliczność unieważnić, ale jak pokazał w słynnej “Seksmisji” Juliusz Machulski, partenogeneza, czyli dzieworództwo jest przecież jak najbardziej […]

Eckardt: Operacja „Banaś”

W odróżnieniu od poprzedniego szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego, dzisiaj senatora, Marian Banaś nie ma postawionych zarzutów. W świetle prawa jest człowiekiem z czystą kartoteką. Podobnie zresztą jak jego poprzednik. Wprawdzie konsumenci medialnej papki uznali Banasia za winnego, to de jure jest on człowiekiem bez skazy. Przynajmniej do czasu prawomocnego wyroku. Droga do tego będzie wiodła jednak ugorem. Marian Banaś tak naprawdę walczy dzisiaj o życie. Wie, że jeżeli przestanie być prezesem NIK-u, straci jakąkolwiek ochronę. Nie ma co liczyć na prawo łaski, bo także doskonale […]

Eckardt: Łuk Triumfalny ku czci Bitwy Warszawskiej

Czytam właśnie, że premier Morawiecki chce postawić w Warszawie Łuk Triumfalny ku czci Bitwy Warszawskiej, czyli tak zwanego Cudu nad Wisłą. Mocno powątpiewam w sens takiego przedsięwzięcia. Nie dlatego, iż bym nie doceniał znaczenia tej bitwy czy męstwa polskiego żołnierza i ochotnika. Co to, to nie. Mój sceptycyzm bierze się z faktu, że jak znam nasze polityczno-historyczne uwarunkowania, to będzie to kolejny propagandowy szlagwort na cześć głośnego brygadiera, który nie dość, że swoim “geniuszem” bolszewików na łeb nam sprowadził, to potem w najważniejszym momencie dał […]