Frakcja Macierewicza kontratakuje

Frakcje w PiS rozpoczynają znowu walkę na śmierć i życie, po ogromnym sukcesie  inicjatywy powołania  gabinetu cieni z prof. Glińskim na czele, po znakomitym przemówieniu J. Kaczyńskiego w Sejmie w którym prezes największej partii opozycyjnej  przeskoczył samego siebie udowadniając opinii publicznej, że jest przede wszystkim technokratą znającym wszystkie tajniki funkcjonowania tego postkomunistycznego bękarta jakim jest III Rzeczpospolita, po udanym  zmianie wizerunku medialnym PiS, frakcja  Macierewicza i Sakiewicza będąca największym wrogiem Prawa i Sprawiedliwości, frakcja która zrobi wszystko by PO znowu wygrała wybory w 2015 przechodzi do ideologicznego kontrataku. Teatr w Sejmie, show prawicowych oszołomów protestujących przeciwko wyjazdowi ministra Arabskiego na placówkę dyplomatyczna był kolejną prowokacja „sekty smoleńskiej” przeciwko PiS –owi.  Dla sekty smoleńskiej nowy technokratyczny i pragmatyczny wizerunek PiS –u, to jej klęska polityczna, oni kierują się w swych działaniach nie pragmatyzmem tylko mistycyzmem a la Wroński i Cieszkowski i smoleńską ideologią, która streszcza się w zawołaniu tak chwytliwym jak harcerski okrzyk – czuj czuj – czuwaj, której slogan brzmi jak wystrzał ślepym nabojem na Placu Czerwonym: katastrofa smoleńska była wynikiem zamachu zorganizowanego wspólnie przez Tuska i Putina. Takie jest jądro tego politycznego szaleństwa. Jednak ta gnostycka ideologia w której siły Zła i Ciemności są wyraziste i dobrze znane bo zakorzenione w naszej historii, ma ogromną popularność wśród dużej części prawicowego elektoratu. Rosja –odwieczny wróg i gnębiciel. Rosja, której esencją jest kłamstwo. Rosja, która zawsze miała swoich agentów w Polsce musiała nam zadać ten cios, by nas upokorzyć, zniszczyć, uciąć głowę – czyli zlikwidować elitę polityczną –  narodowi i w ten sposób rozpocząć fazę nowego rozbioru  Polski. W tej układance nic się nie układa, ponieważ katastrofa smoleńska była wynikiem katastrofy w jakiej znajduje się Państwo Polskie – katastrofy technokratycznej i prawnej. W III Rzeczpospolitej nic nie działa, a jeśli działa to na opak, w tym państwie nie istnieją nawet procedury uniemożliwiające załadowanie na jeden stary i zepsuty samolot pół elity politycznej kraju. To jest groteska a nie państwo. III Rzeczpospolita jest Wstydem jest technokratyczna hańbą i w tym kierunki powinien  iść wysiłki opozycji, która bardzo łatwo mogła udowodnić – gdyby nie hipoteza zamachu – jakim skandalem organizacyjnym i technokratycznym jest współczesna Polska.  Prowokacja w Sejmie – kolejna, bo pierwszą prowokacją był wywiad J. Kaczyńskiego udzielony „Gazecie Polskiej”, na który gwałtownie zaprotestowałem – ma na celu zniszczenie PiS –u jako partii zdolnej zreformować kraj. Hipoteza – a raczej pewność – zamachu, pogrąża znów partie J. Kaczyńskiego w medialnym zamęcie w którym niknie ogromny kilkumiesięczny wysiłek części inteligencji polskiej, którego celem było radykalne zreformowanie polskiej polityki, skierowanie jej na drogę reform, przygotowania PiS –u do sprawowania władzy. Reformy są nudne i trudne. Rewolucje atrakcyjne i filmowe – można wtedy ubrać się w stare stroje, dziadków i pradziadów, odzyskać utraconą, piękną i szlachetna przeszłość, zachłysnąć się wymierzaniem „sprawiedliwości”. Polsce jednak nie jest potrzebna rewolucja narodowa tylko technokratyczna. Tej rewolucji oczekują od PiS –u wyborcy, którzy – w ogromnym skrócie – mają kompletnie dość PO, ale jednocześnie boją się, dojścia do władzy takich ludzi jak A. Macierewicz. Widzą w nim kogoś, kto może doprowadzić do kompletnej destabilizacji państwa. Nie wiem – i szczerze mówiąc mało mnie to obchodzi – czy ich odczucia są słuszne, czy też ulegli oni nachalnej propagandzie mediów. Te uczucia – bardzo silne – są faktem politycznym, tym ważniejszym, że to właśnie ci ludzie zdecydują o wyniku wyborów w 2015 roku. Wyborcy centrowi – tak ich można umownie nazwać – boja się rozrachunków politycznych, bo sąd nad winnymi katastrofy smoleńskiej, zamieniłby się niechybnie w rewolucję destabilizującą nie tylko sytuacje polityczna, ale także gospodarczą. Dlatego PiS powinien podpisać ze swoimi wyborcami coś w rodzaju Pacta Conventa, zobowiązujące PiS do zaniechania – po wygranych wyborach w 2015 – szukania zemsty na przedstawicielach rządu PO, którzy ewidentnie przyczynili się (chociażby niedbalstwem w wykonaniu swoich obowiązków) do katastrofy smoleńskiej. Gwarantem takiego zaniechania byłoby powołanie Komisji Sejmowej w skład której powinni wejść przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego. W tej Komisji, przewodniczącym nie mógłby być przedstawiciel PiS –u. Frakcja A. Macierewicza musi być z PiS usunięta, aby partia J. Kaczyńskiego mogła zreformować gnijący ustrój III Rzeczpospolitej.

Piotr Piętak 

Zdjęcie z Wikipedii 

M.G. 

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *