Front jedności narodowej w obronie godła, czyli w PZPN – owskim szaleństwie jest metoda

W jednym z poprzednich artykułów postawiłem tezę, że PZPN nie umie wykorzystać historycznej szansy zjednoczenia wokół reprezentacji Polski w piłce nożnej głęboko podzielonego waśniami partyjnymi społeczeństwa. Okazja ku temu jest wyśmienita: nadchodzące wielkimi krokami EURO 2012. Jednakże obserwując wielką awanturę wokół sprawy usunięcia godła państwowego z koszulek piłkarzy i zachowanie poszczególnych środowisk muszę nieco zweryfikować swoje poglądy na zachowanie PZPN, bo paradoksalnie działanie ludzi z piłkarskiej centrali przyniosło pewien bardzo pozytywny efekt.

Gdy okazało się, że polscy piłkarze nie mają orzełka na koszulkach w których mieli wystąpić podczas EURO 2012 cała Polska zagrzmiała z oburzenia. Krzyk podnieśli nie tylko kibice, ale także osoby, które na co dzień nie są zagorzałymi fanami futbolu. Obok środowisk kibicowskich, które prześcigały się w koncepcjach na bojkot nie tylko koszulek z PR – owym logo PZPN, ale nawet całej reprezentacji głos zabrali sportowcy, aktorzy i politycy.

Posłowie Platformy Obywatelskiej Cezary Kucharski i Roman Kosecki zapowiedzieli wniesienie projektu, który będzie nakazywał, aby polscy piłkarze obowiązkowo występowali w koszulkach z orłem w koronie. Do PZPN zaapelował nawet prezydent Bronisław Komorowski, który zajął stanowisko, że polscy piłkarze powinni grać z godłem narodowym na piersi.

W ten sposób powstał szeroki front jedności narodowej: od kibiców, którzy zwalczają partię Donalda Tuska przez celebrytów, zasłużonych ludzi sportu aż po wszystkie partie polityczne, w tym PO, która z kibicami ma na pieńku.

W artykule „Historyczna szansa PZPN” napisałem: „PZPN zamiast dbać o to, żeby piłkarska reprezentacja wzorem innych krajów była czymś, co łączy całe społeczeństwo robią wszystko, aby tak nie było. Nie umieją wykorzystać historycznej szansy, ba! obawiam się, że oni tej szansy nawet nie dostrzegają (…)”.

W kontekście tego co się dzieje i szerokiego frontu jedności narodowej broniącego orzełka na reprezentacyjnych koszulkach przyznaję – pomyliłem się. PZPN swoją szaleńczą decyzją spowodował zjednoczenie ogólnonarodowe. Co prawda uczynił to wbrew sobie i w charakterystyczny dla siebie sposób, ale liczą się efekty. Jest zjednoczenie narodowe? Jest. Co prawda nie wokół reprezentacji, ale orzełka na koszulkach reprezentacji. Okazuje się, że w tym PZPN – owskim szaleństwie jest metoda, bo przynajmniej w tej jednej kwestii bez względu na różnice światopoglądowe, społeczne i materialne jesteśmy razem.

Marcin Dalbowski

http://diarium.pl/2011/11/front-jednosci-narodowej-w-obronie-orzelka-na-koszulkach-czyli-w-pzpn-%E2%80%93-owskim-szalenstwie-jest-metoda/

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *