Gagauzja będzie coś warta dopóty, dopóki będzie mogła się obronić.

Szanowny Panie Pierwszy Prezydencie Republiki Gagauzja!

Szanowny Panie Przewodniczący Parlamentu Gagauzji!

Szanowni mieszkańcy Gagauzji!

Drodzy uczestnicy procesu tworzenia Gagauzji!

Szanowni Goście dzisiejszej uroczystości!

19 lat temu parlament Republiki Mołdowa przyjął Ustawę „O szczególnym prawnym statusie Gagauzji”, który stał się fundamentem prawnym dla autonomii gagauskiej. Oficjalne uznanie autonomii było efektem ponad 5-letniego okresu aktywnej walki narodu gagauskiego o swoje prawa. Gagauska Autonomia nie byłaby jednak możliwa bez Republiki Gagauskiej, zaś Republika Gagauska – bez działalności ruchu narodowego „Gagauz Chalky, Batan, Millet Sanżisy. Birlik”.

Pojawienie się Gagauzji na mapie Republiki Mołdowa nie było przypadkowe. Przyznanie jej statusu autonomicznego było skutkiem przebudzenia samoświadomości naszego narodu, reagującego na wyzwania tamtych lat – wzmożenie się nacjonalizmu, zagrożenie utratą państwowości mołdawskiej i perspektywę asymilacji etnosu gagauskiego w składzie innego państwa, mającego za sobą doświadczenie agresywnej antygagauskiej polityki w latach 20-tych i 30-tych XX wieku.

Zdobywszy status autonomii, nasz naród liczył, że jego głos będzie słyszany w Republice Mołdowy, że nasze interesy będą brane pod uwagę przy realizacji wewnętrznych reform i polityki zagranicznej, że władze centralne będą szanować polityczny wybór Gagauzów. Niestety, historia minionych 19 lat pełna jest przeciwnych tym nadziejom przykładów.

Prawodawstwo Republiki Mołdowa podlega zmianom i nowe ustawy przyjmowane są bez uwzględnienia zapisów Ustawy „O szczególnym statusie prawnym Gagauzji”. Autonomia nie jest reprezentowana w instytucjach władzy na szczeblu republikańskim, udział zaś baszkana w rządzie nabrał charakteru czysto dekoracyjnego, bez możliwości wywierania przez niego rzeczywistego wpływu na cokolwiek. Ma miejsce celowe obdzieranie Gagauzji z jej potencjału administracyjnego. Tak więc z Autonomii do Kagułu przenoszone są instytucje pomocy medycznej, szpital republikański, „Moldtelekom”, służba celna i wiele innych służb.

Krótkowzroczna polityka zagraniczna Republiki Mołdowa doprowadziła do wprowadzenia przez Rosję, – naszego partnera strategicznego -, embarga na import wina, na czym straciła przede wszystkim Gagauzja. Przy tym rząd nie przyjął żadnych programów antykryzysowych w stosunku do naszych producentów wina i nie wydzielił żadnych środków kompensacyjnych ani subsydiów dla wsparcia sektora producentów wina. Ponadto, apele Gagauzji by zrewidować politykę zagraniczną celem poprawy stosunków z Rosją, w Kiszyniowie były przyjęte z wrogością.

Staraliśmy się z dużą dozą cierpliwości odnosić się do polityki integracji europejskiej Republiki Mołdowa, mając nadzieję usłyszeć wiarygodne argumenty o korzyściach, jakie przyniesie mieszkańcom Gagauzji perspektywa europejska. W praktyce jednak widzimy, że reformy, które przeprowadza się pod pretekstem integracji europejskiej, bardzo często rozchodzą się z interesami Autonomii Gagauskiej, zaś retoryka eurointegracyjna stała się parawanem, za którym dochodzi do podziału władzy politycznej w kraju pomiędzy siłami oligarchicznymi. Jedyna rzeczywiście mająca miejsce integracja europejska, to proces stopniowego zrzekania się przez Mołdowę swojej państwowości i procesy zjednoczenia z Rumunią. Dziś Gagauzja i jej mieszkańcy znaleźli się w absurdalnej sytuacji: działając na rzecz wzmocnienia niepodległości Republiki Mołdowy, zostaliśmy oskarżeni przez samego prezydenta o bycie przeszkodą dla urzeczywistnienia jego rumuńskich wizji.

Szanowni Rodacy!

Z żalem musimy zauważyć, że wiele z zagrożeń stojących przed naszym narodem dwadzieścia lat temu dziś znów wymaga rozwiązania. Dzisiejsza sytuacja polityczna jest tego rodzaju, że dla zaradzenia istniejącym zagrożeniom, nie wystarczą działania ani baszkana, ani Zgromadzenia Narodowego. Aby Gagauzja przetrwała, konieczne jest by wypowiedział się sam naród. To właśnie sam naród może najbardziej przekonująco dowieść swojej podmiotowości i prawa do przyszłego istnienia w Historii. W ten właśnie sposób naród gagauski wypowiedział się w latach 90-tych. I w ten sposób powinien wypowiedzieć się także dziś.

Jak wiecie, na 2 lutego wyznaczone jest w Autonomii referendum, w którym mieszkańcy odpowiedzą na dwa pytania: o wybór wektora polityki zagranicznej i o prawo Gagauzji do samostanowienia w przypadku utraty przez Mołdowę swojej niezależności. W tym kontekście zwracam się do deputowanych do Zgromadzenia Narodowego, do miejscowych organów władzy i do wszystkich sił politycznych w Autonomii, by na czas pozostały do referendum zapomnieć o wewnętrznych konfliktach i skoncentrować swoje siły na zabezpieczeniu gwarancji dla udanego przeprowadzenia plebiscytu. Dzień 2 lutego 2014 r. powinien zagwarantować ochronę naszych interesów narodowych, jak również uczynić z Gagauzji kotwicę dla okrętu państwowości mołdowskiej. To przedsięwzięcie ma dla nas znaczenie egzystencjalne i nie mamy moralnego prawa myśleć w tym czasie o osobistych interesach politycznych.

Co się tyczy kwestii polityki zagranicznej, uważam, że po referendum Gagauzja powinna nadal wywierać wpływ na władzę centralną, dążąc do wypracowania kursu na ekonomiczną integrację z Federacją Rosyjską i z krajami Unii Celnej. Uważam zarazem za błąd przedstawianie Gagauzji jako wroga Unii Europejskiej. Uważamy za bardzo atrakcyjne europejskie doświadczenie decentralizacji politycznej i przyznania pełnomocnictw regionom. Wzorem są dla nas także europejskie standardy pracy systemu sądowniczego i innych praktycznych elementów rzeczywistości UE. Ale jednocześnie powinniśmy bronić dostępu naszych towarów do nieograniczonego rynku wschodniego, starać się o tańsze nośniki energii które będą na miarę możliwości płatniczych naszych współobywateli. Jedną z podstawowych kwestii jest obrona tradycyjnych wartości chrześcijańskich i tradycji narodu gagauskiego, które nie dadzą się pogodzić z niektórymi normami prawnymi UE.

Drodzy mieszkańcy Gagauzji!

Powszechnie znane jest stwierdzenie bolszewików, że „rewolucja jest cokolwiek warta tylko dopóty, dopóki umie się obronić”. Parafrazując tą ideę, uznać można, że Gagauzja będzie cokolwiek warta dopóty, dopóki będzie w stanie się obronić. Na początku lat 90-tych naród gagauski przejawił instynkt samozachowania i dowiódł, że ma prawo do istnienia. Jestem całkowicie pewien, że także dzisiaj nasz naród jest w stanie potwierdzić niezależność Gagauzji i jej prawo do własnego losu politycznego.

Niech żyje naród gagauski!

Niech żyje Terytorium Autonomiczne Gagauz-Yeri w składzie demokratycznej, suwerennej i neutralnej Republiki Mołdowa!

Michaił Formuzał, Baszkan Gagauzji

(z języka rosyjskiego tłumaczył: Ronald Lasecki)

Od tłumacza: Powyższe tłumaczenie jest tekstem wystąpienia Baszkana Gagauzji wygłoszonego 23 grudnia 2013 r. podczas obchodów dziewiętnastej rocznicy uchwalenia przez Parlament Republiki Mołdowa Ustawy „O szczególnym statusie prawnym Gagauzji” i ustanowienia autonomii gagauskiej.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *