George Orwell, „Gandhi w brzuchu wieloryba. Wybór esejów, reportaży, felietonów, szkiców i recenzji”

George Orwell, Gandhi w brzuchu wieloryba. Wybór esejów, reportaży, felietonów, szkiców i recenzji, przeł. Bartłomiej Zborski, Warszawa 2014, ss. 487

            Niekwestionowalnie jedną z najciekawszych propozycji wydawniczych ostatnich miesięcy na rodzimym rynku wydawniczym jest zbiór tekstów autorstwa znakomitego myśliciela politycznego George’a Orwella, który właśnie ukazał się pod tytułem „Gandhi w brzuchu wieloryba. Wybór esejów, reportaży, felietonów, szkiców i recenzji”. Zawiera on bowiem w sobie wiele dotychczas niepublikowanych w języku polskim tekstów znanego, angielskiego pisarza – wachlarz świetnych realizacji popularnych form literackich, które zachwycają podejściem do obranych tematów wypowiedzi. Warto zaopatrzyć się w egzemplarz, ponieważ jest on gwarantem kilku godzin w istocie wzbogacającej intelektualistę lektury.

            Wśród mniej lub bardziej znanych utworów znajdziemy tutaj takie rarytasy jak na przykład esej pt. „Raffles i panna Blandish”, gdzie jej autor bezwzględnie rozprawił się z fenomenem brutalizacji kultury europejskiej pod wpływem amerykańskiej ideologii siły i innych czynników, których nośnikiem jest szerokie pojęcie amerykanizacji. Zapoznamy się z arcyciekawą oraz rozsławioną na świecie „Listą Orwella” zawierającą nazwiska potencjalnych agentów Józefa Stalina działających w powojennej Anglii, która to z kolei dostarczy nam rozlicznych przyczynków do refleksji także nad współczesną polityką międzynarodową. Najważniejsze jest jednak to, że czytelnik zyska solidną porcję doskonałej, zajmującej oraz inspirującej prozy.

            Motywem przewodnim dla szkiców, esejów, reportaży, felietonów, recenzji filmów i książek jest poszukiwanie sensów – rzeczy małych – zupełnie prozaicznych oraz wielkich – determinujących byty miliardów istnień. Zdumiewająca dla czytelników okaże się ponadczasowość refleksji ich autora, a także uniwersalność kreślonych wizji. Dosadność sformułowań, trafność osądów, nierzadko kontrowersyjność ocen przyczyniają się do atrakcyjności przekazów autora.

            Działalność publicystyczna i literacka George’a Orwella kojarzy się zwykle czytelnikowi z ostrą, a przy tym dobrze uargumentowaną krytyką systemów totalitarnych. Z tekstów, które polski czytelnik ma teraz okazję poznać wyłania się wiele innych obliczy ich autora. Zdaje on jawić się nam również jako wrażliwy kinoman, uważny czytelnik, przenikliwy czytelnik pamfletów, demaskator ludzkiej głupoty władnej niegdyś uchodzić za szczyt inteligencji. W konsekwencji czytelnik dostrzega w autorze i bohaterze rozważań przede wszystkim niesłychanie inteligentnego i bacznego obserwatora, który był w stanie widzieć rzeczy, ludzi, okoliczności takimi jakimi były w istocie, a nie takimi jakimi mienili ich inni ludzie. Jest dzięki temu w stanie zrozumieć fenomen jego wizjonerskich projektów, które zachwycają po dzisiaj.   

            Warto nadmienić, że książce znajdziemy także niezwykle cenne refleksje o krytyce literackiej. Autor – podjąwszy się nakreślenia granicy pomiędzy sztuką a propagandą – wyznaczył pewne punkty odniesienia pozwalające ustalić co niszczy i stwarza twórcę oraz dzieło. Posługując się konkretnymi nazwiskami oraz tytułami zdołał w sposób przystępny pokazać zróżnicowanie przekazów stopionych w polimorficznych kanałach komunikacyjnych. Unaocznił dzięki temu newralgiczne aspekty analizy, a także odbioru sztuki, które wraz z czasem uległy tragicznemu zapomnieniu, choć ich mechanizmy – niesłychanie destruktywne dla postrzegania rzeczywistości przez odbiorców – wciąż funkcjonują.

            Zbiór dzieł George’a Orwella, który ukazał się pod tytułem „Gandhi w brzuchu wieloryba. Wybór esejów, reportaży, felietonów, szkiców i recenzji” to naprawdę bardzo dobra propozycja na nadchodzące, coraz dłuższe jesienne i zimowe wieczory. Każde kolejne zapoznanie ze świetnie przemyślanymi tekstami dostarczy czytelnikowi nie tylko źródeł inspiracji do namysłu nad rzeczywistością społeczną czy polityczną – minioną, obecną i przyszłą, ale także zapewni rozrywkę na najwyższym poziomie. Odczytywanie sensów zręcznie zakamuflowanych przez genialnego wizjonera jest w stanie dostarczyć odbiorcy niebywałej satysfakcji. I to właśnie choćby dla niej warto sięgnąć po tę znakomitą książkę.

Krzysztof Wróblewski           

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.