Rok pod wieloma względami przełomowy. Sprawdziły się bowiem analizy ICAS i K8D. ChRL w lipcu osiągnęła już ponad dwukrotną przewagę nad SZAP. Ta przewaga cały czas rośnie. W związku z tym Pekin i BRICS przystąpiły do detronizacji dolara zapowiadając wejście waluty UNIT – opartej na parytecie złota, czyli systemu płatniczego o realnej wartości. Wojna o pieniądz trwa. Państwa Zachodu ją przegrywają i finalnie przegrają. NATO się sypie, bo SZAP nie jest w stanie już dźwigać kontroli nad Europą. Rolę Waszyngtonu chce przejąć Berlin, który wdraża proces remilitaryzacji Niemiec i w konsekwencji militaryzacji całej Unii Europejskiej. Publicystycznie i roboczo ruch ten nazywany jest militarnym Schengen. Eurowehra sterowana z Berlina ma skonfrontować UE i europejskie już NATO z Rosją. Podsycanie konfliktu trwa w najlepsze, bowiem upadająca w wojnie z Rosją Ukraina jest cały czas finansowana z pieniędzy europejskich podatników. Najbardziej odczuwają to Polacy, gdyż de facto to z nas się najwięcej ściąga pieniędzy. Ten obecny twór państwowy nad Wisłą można już śmiało nazwać Polin, lecz szybko przepoczwarzający się w UkroPolin. Jest to system samosterowny, czyli steruje się nie we własnym interesie i posiada zaprogramowany mechanizm autodestrukcji. Smutne jest o tym pisać w jubileuszowym roku 2025, w którym obchodziliśmy 1000 lecie koronacji Bolesława Chrobrego, a przecież ów akt oznaczał coś wręcz przeciwnego, mianowicie ugruntowanie państwowości polskiej jako systemu autonomicznego, suwerennego.
Bolesław Chrobry był symbolem homeostatu, którego teraz tak nam brakuje. Grozi Polsce utrata już formalnej państwowości i kolejne rozbiory, ponownie zainicjowane przez Berlin i Londyn. Projektowana przez Niemcy nowa Mitteleuropa ze znaczącą rolą Ukrainy szachującej Polskę od wschodu ma temu celowi służyć.
Jednak strategicznie to ChRL jest głównym rozgrywającym, i to ładu i harmonii a nie entropii na świecie, zaś chińska wizja świata i Europy stoi w jawnej sprzeczności z planami Niemiec. To jest nasza nadzieja i szansa. Miejmy tego świadomość. Dlatego z uwagą przyglądajmy się sytuacji w kraju i na świecie w nadchodzącym 2026 roku.
Marcin Hagmajer



Gdzie Krym, a gdzie Rzym? Zanim Chiny dotrą nad Wisłę, już dawno będzie wyłączona Polska z UE jako „wolna, suwerenna Rzeczypospolita Polin lub Ukropolin”. Póki jesteśmy w UE jeszcze nie ma Polin i nie będzie z powodów oczywistych – konfliktu niemiecko-polińskiego. Naszym ratunkiem na najbliższe lata to myślenie realistyczne, a nie polityczne chciejstwo (np. chińskie). Metody realizmu politycznego powinniśmy uczyć się od Dmowskiego, a naszym na dziś (najbliższe 20-30 lat) wskazaniem politycznym, jest również myśl polityczna Władysława Studnickiego (patrz: Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej, Warszawa 1939). Inaczej: finis Poloniae.
Proszę czytać Dmowskiego ze zrozumieniem.
Nie wiem, czy śmiać się z tego kome(dia)ntu, czy pocierać czoło z zażenowania.
Oczywiście…, poliniak zawsze pouczający, choć w istocie zawsze ciemy i niedouczony…Pan na pewno nie przeczytał mojego tekstu ze zrozumieniem. Napisałem: „Metody realizmu politycznego powinniśmy uczyć się od Dmowskiego”. Metody! a więc pewnego sposobu działania w określonych warunkach. Pan tego nie rozumie więc wyjaśniam: nie chodzi o sojusz z Rosją, ale metodę postępowania R. Dmowskiego np. w w stosunku do Rosji w warunkach dziejowych przed pierwszą wojną światową. Ale metodę realizmu politycznego można stosować w innych warunkach dziejowych np. charakterystycznych dla obecnych czasów (lata 20.XXI w.). i zupełnie w innej konstelacji państwowej. Ale dla was hasło: Dmowski – to sojusz z Rosją. I tak już ma być. Gdyby Pan choć trochę znał historię Polski (a nie plutł głupot na jej temat w internecie), to wiedziałby, że Dmowski, dalej stosując swoją metodę realizmu politycznego już od 1917 r. stosował ją wobec Anglii, a następnie Francji, tak, jak ja teraz wobec UE i Niemiec.
Nadal potwierdzam: Dmowski był zwolennikiem pełnej suwerenności i niepodległości. Taktycznie oczywiście działał na bieżąco. A co do Tertim non datur! Oczywiście jest wyjście trzecie ale to trzeba najpierw przemeblować głowę no i pewnie poczekać. System się sypie.
Ogólnie podsumowując: beka z tych szachów 5D dla debili. Naroiło się w czasach internetów tych pseudostrategów, a do pięciu za niedługo nie umieliby policzyć.
W istocie nic się nie sypie, a raczej pozornie się sypie. Unia Europejska będzie istnieć nadal w ewoluującym Pax Americana, znacząco zmieniona i żyjąca w swoistej sprzeczności między federalizacją a „Europą ojczyzn”, ale na tyle silna by przeciwstawić się Usraelowi. Szybciej niż później dojdzie do porozumienia między między UE, a Rosją i Chinami, na czym Polska zyska i wzmocni swoją toższamość polityczną np. poprzez możność budowania autentycznej „partii polskiej”. Obcnie, postkorowcy (i ich odłamy, których jest tak naprawdę trzy: lewacki, pisowski, korwinowski) są jeszcze tak potężni, że do tego nie dopuszą. Zgadzam się tylko w jednym: dla narodu polskiego będącęgo nadal w UE, idą lepsze czasy.
„ChRL w lipcu osiągnęła już ponad dwukrotną przewagę nad SZAP.”
Skąd taki minimalizm? Trzeba było napisać, że osiągnęła czterokrotną przewagę. Albo nawet czterdziestokrotną! To by było coś! 🙂
Tymczasem jedynym parametrem, w którym ChRL faktycznie ma ponad dwukrotną przewagę nad USA jest liczba ludności. Ale jeżeli tylko tym będziemy się kierować, w takim razie to Indie mają wyraźną przewagę nad ChRL 🙂 W dodatku ChRL zawsze miało nad USA taką przewagę, nie tylko w lipcu. A 20 lat temu nawet większą niż teraz.
Jeżeli są jakiekolwiek inne mierzalne, policzalne i poważne (zużycie kWh na wyprodukowanie tony aluminium pomijamy) parametry, gdzie ChRL od lipca faktycznie ma ponad dwukrotną przewagę nad USA, to pilaster chętnie się o tym dowie… 🙂
„upadająca w wojnie z Rosją Ukraina”
Co świadczy o tym, że Ukraina jest „upadająca”? I od jakiego czasu jest ona „upadająca” Od lipca? Od roku 2024? 2023? 2022? Od czterech lat Ukraina jest dla narodowych socjalistów „upadająca” i jakość upaść nie może…
„Najbardziej odczuwają to Polacy, gdyż de facto to z nas się najwięcej ściąga pieniędzy. [na utrzymanie upadającej Ukrainy -p]”
Bardzo zagmatwane i niejasne. Skoro to z was się ściąga najwięcej pieniędzy to dlaczego akurat Polacy mają to najbardziej odczuwać? Najwięcej pieniędzy w proporcji do PKB – bo inaczej sensownie się nie da policzyć – na utrzymanie upadającej Ukrainy – ponad 3% PKB – ściąga się z Duńczyków. Jesteście Duńczykami?
„Bolesław Chrobry był symbolem homeostatu, którego teraz tak nam brakuje.”
Sześć lat po jego koronacji, państwo polskie faktycznie przestało istnieć. Rzeczywiście bardzo dobry symbol homeostatu. Wręcz definicja homeostatu. 🙂