„Inicjał z offu”. Recenzja książki

Agnieszka Wolny-Hamkało, Inicjał z offu, Wydawnictwo ISKRY, Warszawa 2012, ss. 96

            „Inicjał z offu”, autorstwa Agnieszki Wolny-Hamkało – autorki tomów poetyckich, książek dla dzieci, antologii opowiadań – to zbiór 24 tekstów, których przynależność gatunkową trudno jednoznacznie zidentyfikować, co przemawia na cześć ich oryginalności. Plasują się one gdzieś na pograniczu szkicu literackiego, eseju, opowiadania przeplatanego poezją. Wyraźnym motywem przewodnim obecnym w ich treści są inspiracje wierszami współczesnych poetów i przekonanie, że ludzie lubią myśleć magicznie. Całość ubarwiają kolaże Kamy Sokolnickiej.

            Autorka – w sposób niezwykle wysublimowany, delikatny lecz dosady – poruszyła na łamach tego tomu ważne problemy, z którymi czytelnik spotyka się codziennie, na przykład nieustannego używania „mejkapu ze słów”, ożywiania „kurtyzan wyobraźni” czy po prostu picia wódki. Podjęła próbę uchwycenia ludzkiej mentalności znamiennej dla społeczeństw, w ramach których funkcjonują ludzie, którzy chcą wszystkiego i to w dodatku natychmiast, a także opisania pewnego wielkiego uczucia: „A jak z nią szedł, to był ćwiercią siebie. W ogóle nie bardzo rejestrował świat…”, oddania istoty balansowania pomiędzy idealizacją a realnością, procesu urealniania i wspominania.

            Niektóre teksty są przekorne, autorka zdaje się droczyć z czytelnikiem, kiedy pyta za co kobiety kochają mężczyzn. Otóż za to, że zawsze robią, co chcą, nigdy nie dzwonią pierwsi, zawsze mają wolne ręce, uwodzą straszliwie – ostatecznie. Pytać czy rzeczywiście – kiedy twierdzi, że wszystko jest z miłości. A wszystko to pomimo inflacji słów…

            W ogóle zdaje się, że u Agnieszka Wolny-Hamkało bardzo wiele jest tych pomimo – pomimo kolorom alias z festiwalu drag queen na przedmieściach, fantazmatom świata postindustrialnego, wypowiadaniu głupstw, gubienia drobnych w burakach,  przedzierania się przez to, co tabuizowane w kulturze, zbrodni firmy Chanel, top-listy siedmiu grzechów głównych, dojrzewania, braku tchu, gęsiej skórki, pasożytowania. Lecz na końcu – to znaczy pomimo wszystko – pozostaje zawsze człowiek sam ze sobą, w pełnej gotowości, ale nie wiadomo na co. Jednakże tu pojawia się ważkie pytanie, mianowicie czy wówczas nie jest właśnie ważne TO „pomimo”?

            Agnieszka Wolny-Hamkało pisze w swym „Inicjale z offu” bardzo ciekawie, pobudza do poszukiwania wszystkiego wbrew czemu i dlaczego żyje człowiek. Zachęca do konfrontowania siebie z życiem oraz życia ze sobą. To pouczająca i warta pokuszenia się o własne interpretacje książka.

Magdalena Zapadka

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa Iskry: http://www.iskry.com.pl/tytul/5499

a.me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.