Jan Polkowski, “Ślady krwi. Przypadki Henryka Harsynowicza”

Jan Polkowski, Ślady krwi. Przypadki Henryka Harsynowicza, Wydawnictwo M, Kraków 2013, ss. 437 

            Jan Polkowski – pisarz, redaktor, wydawca – w swej książce pod tytułem „Ślady krwi. Przypadki Henryka Harsynowicza” z właściwą sobie rozwagą przygląda się losom rodziny Henryka Harasynowicza. Rodziny zwykłej – takiej, jakich w Polsce w istocie wiele. Bacznie śledzi jej losy. Trzeba tu właśnie zaznaczyć, że ogromnym atutem powieści jest kontekst społeczno-polityczny, w jakim została umieszczona jej akcja. Uczestniczą w niej cztery pokolenia jednej rodziny. Każde z nich zmaga się z trudem swoich czasów, dźwigając na barkach ciężar wpisany w ich spuściznę. Ma swoje obawy, wątpliwości oraz koszmary, a w dodatku wspólną zmorę – zakłamaną oraz znieważoną pamięć zbiorową. To ważna, a jednocześnie solidna, lekcja najnowszej historii XX wieku.

            Pod przykryciem tej świetnej, pełnej zaskakujących zwrotów wydarzeń i sensacyjnych wątków powieści, skrywa się wiele drażliwych, kontrowersyjnych, a przy tym wymagających od czytelnika refleksji pytań. Dotyczą one między innymi naszego stosunku do przeszłości, kultywowania pamięci minionych pokoleń, zmieniającej się kondycji polskiego społeczeństwa – od czasów powojennej Polski po dzień dzisiejszy. W tych i wielu innych, niezwykle ważnych kwestiach autor dotyka wymiaru polskiego. Poza tym zahacza o znacznie rozleglejszy wymiar – uniwersalny oraz globalny. W tym sensie jest to dzieło poświęcone poszukiwaniu człowieka w człowieku, odnajdywaniu oraz nadawania sensu własnej egzystencji, realizacji jednostki we wspólnocie, znaczeniu poczucia przynależności i posiadania ściśle określonej tożsamości – jednostkowej, a także zbiorowej. Wszystko to czyni dzieło ponadczasowym.

            Szczególnie cenne spojrzenie na polskość oferuje autor odnosząc się do czynników składających się na tożsamość narodową Polaków. Jan Polkowski, choć rozdrapuje rany, to to rozdrapywanie wydaje się właśnie konieczne. Pociąga za sobą konieczność obejrzenia się wstecz, wejrzenia w te karty historii, o których wielu z nas nie chce pamiętać – z różnych względów. Nie stanowi ten zabieg jednak postulatu czy wymogu uderzenia się w pierś – za siebie, swych bliskich i tych całkiem nieznanych, ale zastanowienia się nad tym w jak wielkim stopniu przeszłość naszego narodu zaczyna warunkować przyszłość. W wielu względach wszak nas ogranicza czy wykrzywia nasz ogląd świata oraz własnych możliwości. Przyczynia się do błędnej oceny szans i zagrożeń. To z kolei ma znacznie większy wpływ na kondycję Polaków, aniżeli nam się wydaje…

            Jan Polkowski świetnie obnaża typowo polskie dylematy pojawiające się w narodzie na przestrzeni dziejów. Przykładowo pisze: „Pieprzyć Londyn, białego konia, trzecią wojnę i czwarty rozbiór. Przeżyć. Nie dać się stłamsić. Nie dać wyrwać sobie duszy, ale przede wszystkim przeżyć. Choć o duszy wtedy nie pomyślałem, duszę dodałem dzisiaj. Kombinowałem tak. Jeśli mam być kolaborantem, żeby przetrwać, to będę kolaborantem. Aż do chwili, kiedy będę silniejszy. Kiedy będę na tyle silny, że będę mógł uderzyć. Oddać albo zaatakować”. Z rozbrajającą wprost szczerością prezentuje wewnętrzne rozterki, obawy, cele. Odnosi się do konkretnych wydarzeń. Dzięki temu książka ta ma prawdziwie wyjątkowy, nieopisany klimat lat, które opisuje.

            Godne uwagi jest również i to, że na kartach powieści pojawia się ważny – a przy tym wielokrotnie dyskutowany – wątek emigracji, która co prawda w zależności od okresu dziejowego zmienia swój charakter i cel, ale jej sens oraz znaczenie pozostają bez zmian. Otóż doświadczony przez życie Henryk Harsynowicz powraca do kraju z emigracji, która nie pasowała do obranego przez niego życiowego kursu. Następnie niezwykle szybko wikła się w szarą, polską rzeczywistość. Jego codzienność zaczyna przenikać brud postkomunizmu wraz z całą jego odrażającą spuścizną. Wszystko to sprawia, że zaczyna się topić w intrygach, zmierzać w kierunku zatracenia wizji świętej, własnej ojczyzny. Czy wyszedł on ostatecznie z szeregu prób, jakim poddało go życie zwycięsko? Jakie konsekwencje wyniknęły dla niego ze zmierzenia się z polską rzeczywistością, z całym jej absurdem? Czy bohater sprostał jej wyzwaniom? Na te i inne pytania warto, by czytelnik samodzielnie poszukał odpowiedzi w tej wciągającej oraz zajmującej powieści, którą serdecznie mu się poleca.

Krzysztof Wróblewski

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa M: http://www.mwydawnictwo.pl/p/1015/%C5%9Blady-krwi

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *