Jastrzębski: 117 lat temu urodził się Aleksander Bocheński (1904-2001)

Dziś rocznica urodzin jednego z największych polskich umysłów politycznych XX wieku. 117 lat temu urodził się Aleksander Bocheński (1904-2001) polski eseista, publicysta, działacz PAX-u, członek Rady Krajowej PRON w 1983, członek Rady Programowej Myśl Polska. Realista. Autor „Dziejów głupoty w Polsce”.
W latach 1927–1928 wraz bratem Adolfem redagował i wydawał „Głos Zachowawczy”. Publikował również w „Słowie Polskim”, związanym ze Związkiem Ludowo-Narodowym oraz w „Kurierze Lwowskim”, piśmie Stronnictwa Narodowego. W 1932 przyjął zaproszenie red. Jerzego Giedroycia do współpracy z „Buntem Młodych”, przemianowanym w 1937 na „Politykę”.
W kampanii wrześniowej w 1939 Aleksander Bocheński walczył w 22 pułku ułanów Karpackich. Przez kilka miesięcy więziony przez NKWD w Brodach. Był w grupie „Wawel”, która wraz z kilkoma innymi organizacjami uczestniczyła w tworzeniu Konfederacji Narodu. Próbował negocjacji z Ukraińcami, by banderowcy zaprzestali mordów na ludności polskiej. Uczestniczył w rozmowach z Niemcami dotyczącymi powstania warszawskiego (na rzecz wycofania oddziałów Kamińskiego).
W 1945 pozostał w Krakowie. W kwietniu doprowadził do spotkania przedstawicieli środowisk katolickich oraz byłych żołnierzy KN z Jerzym Borejszą. To on zaproponował Jerzemu Borejszy, by na czele takiej opozycji postawić Bolesława Piaseckiego, co miało uwiarygodnić tę inicjatywę w środowiskach o proweniencji narodowej. W październiku ukonstytuował się więc zespół osób wokół tygodnika „Dziś i Jutro”, będący zalążkiem stowarzyszenia „PAX”.
W 1962 wybrano go na członka Zarządu Głównego stowarzyszenia „PAX”. Pełnił tę funkcję nieprzerwanie do 1985. Poparł wprowadzenie stanu wojennego, był członkiem władz Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego. Był członkiem Rady Programowej tygodnika Myśl Polska.
Pozwolę sobie przypomnieć fragment tekstu prawie 97-letniego prof. Andrzeja Werblana o aktualności książki „Dzieje głupoty w Polsce”
„Obecnie, 30 lat po zmianie ustroju, aktualność „Dziejów głupoty w Polsce” niepomiernie wzrosła. Nigdy bowiem – ani międzywojniu, ani w Polsce Ludowej – myślą polityczną i wyobrażeniami o przeszłości nie rządziła tak niepodzielnie krytykowana przez Bocheńskiego wizja romantyczno-mesjanistyczna. Zupełnie się zatarły różnice między dawnym stanowiskiem piłsudczykowskim, pepesowskim i endeckim. Wszystko zdominował kult walki zbrojnej, powstań, uwielbienie martyrologii.
Sprawujące rząd dusz partie posolidarnościowe, choć swój wielki sukces zawdzięczają pokojowym porozumieniem i geopolityce, tymi korzeniami się wyraźnie brzydzą.
Osią ich polityki historycznej stał się kult „żołnierzy wyklętych” i rusofobia. Chwilami wygląda to, że ich model patriotyzmu satysfakcjonowałaby po 1945 roku straceńcza walka z Rosją sowiecką i komuną do ostatniego Polaka. Dmowski taki straceńczy patriotyzm piętnował jako antynarodowe przestępstwo. Szczytem zaś obłudy i zakłamania są hołdy, z jakimi wyznawcy tej postawy spieszą pod pomniki Dmowskiego z kwiatami. Pan Roman zapewne przewraca się w grobie (…). Wydaje się że omawiamy tu pamflet konserwatysty i endeka mógłby posłużyć za skuteczną odtrutkę na fałsze obecnej polityki historycznej. „Dzieje głupoty…” w pełni zasługują na wprowadzenie do nauczania szkolnego”
„Dzieje głupoty, czyli głupoty. Książka, której prezydent Duda na pewno nie czytał”.
Łukasz Jastrzębski
Click to rate this post!
[Total: 14 Average: 4.5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.