JKM: startujemy sami w wyborach do Sejmu

Do jesiennych wyborów parlamentarnych pójdziemy sami, nie będzie żadnej koalicji. Jesteśmy w stanie zdobyć 10 proc. głosów – powiedział na konferencji prasowej lider Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke. – Prasa kładła nas do łóżka z PJN i Prawicą Rzeczypospolitej, ale nic z tego nie wynikło. Nie mogliśmy dojść do wspólnego stanowiska. Dałem im czas do poniedziałku, ale nikt się nie odezwał – podkreślił.

(…)

Jak poinformował rzecznik prasowy partii, Tomasz Dalecki, w wyborach do Sejmu Kongres Nowej Prawicy wystawi swoje listy we wszystkich okręgach.


onet.pl

[aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “JKM: startujemy sami w wyborach do Sejmu”

  1. Jakoś bardzo nie. Chociaż dziwi radość, z jaką niektórzy przynieśli tę wiadomość.

  2. Szczerze pisząc, liczyłem na to – jedyna partia z którą możnabyłoby zawrzec koalicję, to UPR

  3. Próbuję sobie wyobrazić, kto może wystartować z takiej listy na Podkarpaciu. Jakoś ciężko mi idzie…

  4. No tak – ale teraz muszą obstawić dwie listy – UPR-u który idzie z M. Jurkiem i UPR-u który nie idzie pod nazwą UPR. Z tego co pamiętam, w samorządowych nie odnieśli błyskotliwych sukcesów.

  5. Z tego co pamiętam, to ostatni suces w Rzowie to był mandat radnego prof. Bobko. Gdzieś na przełomie mojej podstawówki/liceum…

  6. Problem polega tylko na tym, że Olek jeżeli dobrze pamiętam wszedł jako Liga Krajowa, czy nawet SKL. Wtedy już raczej nie grał w barwach UPR.

  7. Z komitetu UPR nie szedł, ale był w UPR, tak mi się wydaje. Później faktycznie poszedł do SKL.

  8. Bardzo słuszna decyzja JKM. A pamiętają Panowie rok 2007? Może jednak nie warto powtarzać takich błędów jak zawieranie szemranych koalicji, które tylko pogarszają wynik.

  9. tak, dla wszystkich, wczoraj w wydarzeniach podawali sondaż przedwyborczy” PO 38%, PiS ok 20% SLD ok 10 PSL ok 7% nie pamiętam dokładnych wartości, ale z łącznej sumy wyników bandy czworga wynikało, że mają raptem ok. 70% a gdzie pozostałe procenty? Można się śmiać, ale potencjał wyborczy jest. A JKM i jego środowisko jest dla mnie jedynym autentycznie ideowym środowiskiem.

  10. Cóż, Czerwoni Khmerzy też byli „autentycznie ideowym środowiskiem”, tylko co w tym takiego fajnego? Faktem jest natomiast, że JKM mógł w tym przypadku kierować się nie tylko własnym nastawieniem do reszty sceny politycznej, ale i ekskluzywizmem całego swego środowiska. Kręgi korwinowe zawsze znane były z tego, iż odmawiały innym prawa do choćby cząstkowej racji. A cóż to za „elitarne grono”, które dobrowolnie dopuszcza do swego grona innych i przyznaje przez to, że tamci też niekiedy mylą się nie we wszystkim?

  11. @Konrad Rękas i inni – no tym razem Konradzie nie masz racji. Tak się składa, że wewnątrz partii zgoda na ewentualne koalicje była dość szeroka, mimo żywej pamięci katastrofy z 2007. Ale jak mówi przysłowie – „w tym cały jest ambaras, zeby dwoje chciało na raz”. Jurek jasno dał do zrozumienia, że z nami żadnej koalicji nie chce, a kierunek jego działań dobrze obrazuje wizyta w namiocie „Solidarnych 2010”. Z kolei w przypadku PJN jedyne, co mieli do zaproponowania to start naszych ludzi z ich list – z oczywistych powodów nie do zaakceptowania dla nas. Wszelkie inne propozycje (np. utworzenie na wybory wspólnej partii o charakterze „federalnym”) pozostały bez odpowiedzi. A dłużej czekać już nie mogliśmy. Kiedyś jakąś decyzję trzeba podjąć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.