Kartki z więzienia. Testament polityczny Eligiusza Niewiadomskiego

W ramach „Biblioteki Polityki Narodowej” wydana została praca zatytułowana „Kartki z więzienia. Testament polityczny Eligiusza Niewiadomskiego”. Pierwotnie ukazała się ona w 1923 roku, już po śmierci zamachowcy. Niewiadomski swoje polityczne credo spisał podczas pobytu w więzieniu po zabójstwie pierwszego Prezydenta RP.

Poszczególne rozdziały swojej pracy poświęcił m.in. systemowi partyjnemu, demokracji parlamentarnej, roli Żydów oraz walce klas. W „Kartkach z więzienia” Niewiadomski ukazał swoje poglądy społeczno – polityczne, będące mieszaniną filozofii czynu, silnie zabarwionego nietzscheanizmem elitaryzmu, ideologii niepodległościowej, niektórych haseł endeckich oraz radykalnego antysemityzmu. Tekst właściwy poprzedza artykuł autorstwa dr. Wojciecha Jerzego Muszyńskiego, poświęcony Eligiuszowi Niewiadomskiemu, w którym historyk przedstawił najważniejsze fakty z życia autora „Kartek”. Mankamentem tekstu jest nieuwzględnienie najnowszej literatury dotyczącej poruszanej problematyki, z biografią Niewiadomskiego autorstwa Patryka Pleskota na czele (o pracy tej pisaliśmy w „MP” nr 51-52/2012).

Jak pisze biograf Niewiadomskiego: „lektura tego tekstu pokazuje, że stworzył go w gorączkowym pośpiechu myśli. To luźny zbiór najróżniejszych impresji – «nauk», które Eligiusz przekazuje potomności (…) Jest ono ważne także dlatego, że zostało wydane niedługo po śmierci autora w masowym nakładzie (przez poznańską oficynę Karla Rzepeckiego) i zdobyło dużą popularność w środowiskach narodowych. Miejsce wydania – silny ośrodek endecki – nie jest przypadkowe. W stolicy dystrybucją «dzieła» zajęła się Narodowa Księgarnia Wysyłkowa w Warszawie, mieszcząca się przy ulicy Marszałkowskiej 111A” (P. Pleskot, „Niewiadomski zabić prezydenta”, Warszawa 2012). Z perspektywy lat lektura „Kartek” każe zastanowić się nad swoistym kultem, jakim ich autor otoczony był w obozie narodowym. Wiele z poglądów wypowiadanych bowiem przez zamachowca zbliżało go do obozu głównego antagonisty endecji. Taki charakter mają na przykład poglądy uwikłanego w politykę malarza na temat Józefa Piłsudskiego i roli, jaką zdaniem Niewiadomskiego powinien odegrać on w państwie: „O Piłsudski! Gdyby słowa twoje miały moc czynu, byłyby one wyrokiem na demokrację. Ty sam, gdybyś w nie wierzył, a kochał naród, powinieneś był tej demokracji wydać walkę na śmierć i życie”.

Po lekturze podobnych opinii pojawia się u czytelnika refleksja na temat domniemanego zachowania autora „Kartek” w trakcie zamachu majowego, dokonanego w nieco ponad trzy lata po straceniu zamachowca. Także krytyka pierwszych lat funkcjonowania państwa polskiego pod rządami konstytucji marcowej, wprowadzającej ustrój demokracji parlamentarnej, przeprowadzona przez Niewiadomskiego (którą zdaniem Wydawcy można odnieść także do dzisiejszych stosunków), do złudzenia przywodzi na myśl późniejsze ataki Piłsudskiego na Sejm i ustawę zasadniczą. Autor książeczki jawi się w niej jako człowiek głęboko rozczarowany pierwszymi latami niepodległości Polski, paradoksalnie obwiniający jednak za całe zło panujące w państwie człowieka, który kilka miesięcy po egzekucji Niewiadomskiego zdecydował się na konsekwentną obstrukcję całego systemu rządów demokratycznych, zakończoną obaleniem legalnych władz Rzeczypospolitej. W pewnym momencie Niewiadomski pisze zaś wprost: „Dlatego bliżsi mi są duchem ci wyznawcy człowieka, którego działalność potępiam, aniżeli te zimne, bezkrwiste ślimaki, którzy mówią to, co jest niby pokrewne moim myślom…”.

Maciej Motas

„Kartki z więzienia. Testament polityczny Eligiusza Niewiadomskiego”, „Biblioteka Polityki Narodowej”, Warszawa 2012, ss. 103.

Myśl Polska,  Nr 15-16 (14-21.04.2013)

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *